Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Amerykański żołnierz i Francuzka. Zakochali się podczas wojny, spotkali po 75 latach

LOVE STORY
Udostępnij

99-letni Robbins przytula 92-letnią ukochaną i mówi: „Jeannine, kocham cię, dziewczyno”... Zobaczcie wideo!

Była wiosna 1944 roku, kiedy Amerykanin K. T. (Kara Troy) Robbins został wysłany do Europy. Znalazł się pośród innych żołnierzy w trakcie Lądowania w Normandii (tzw. D-Day), które rozpoczęło słynną operację desantową, przyczyniającą się do pokonania Hitlera i sił nazistowskich.

Robbins stacjonował we wschodniej Francji, w Briey. To właśnie tam poznał 18-letnią Francuzkę, która mieszkała w miasteczku niedaleko granicy z Niemcami. Nazywała się Jeannine Ganaye.

Zakochali się w sobie, ale ich wspólny błogi czas był krótki – Robbins (który miał wówczas 24 lata) został wysłany na front wschodni i po dwóch miesiącach poleciał do USA. Nie, nie wrócił do Francji, żeby znaleźć Jeannine. Ożenił się z Amerykanką, ale zachował zdjęcie uśmiechniętej francuskiej dziewczyny.

 

„Zawsze cię kochałem”

W tym roku Robbins uczestniczył w obchodach 75. rocznicy Lądowania w Normandii, które odbywały się we Francji. Zabrał ze sobą zdjęcie Jeannine. Francuska stacja telewizyjna pokazała go w dokumencie z uroczystości. Kiedy dziennikarze usłyszeli o jego wojennej miłości, postanowili namierzyć Jeannine. Odkryli, że… wciąż żyje i nosi nazwisko Pierson.

Grupa francuskich dokumentalistów zaprosiła Robbinsa, by udał się z nimi do Normandii. Powiedział, że będzie szczęśliwy, mogąc poznać rodzinę Jeannine, bo – jak założył – ona sama na pewno już nie żyje. Zamiast tego czekało go jednak wzruszające spotkanie z 92-latką, która pamiętała ukochanego tak, jakby widziała go wczoraj. Oboje byli bardzo poruszeni. „Zawsze myślałam, że wrócisz” – powiedziała Jeannine.

Spędzili kilka godzin na rozmowie, opowiadając sobie, co przydarzyło im się w ostatnich 75 latach. Oboje założyli rodziny i owdowieli. Ale nie zapomnieli o sobie nawzajem, mimo że minęło już tak wiele czasu.

Kiedy Robbins i Jeannine się poznawali, on mówił po angielsku, ona wyłącznie po francusku. Ale ta – mając nadzieję, że kiedyś znów spotka się z ukochanym – nauczyła się podstaw angielskiego. Wystarczyło, by zrozumieć, co Robbins miał na myśli, mówiąc podczas ponownego spotkania: „zawsze cię kochałem. Nigdy nie opuściłaś mojego serca”. Jeannine powtórzyła po francusku: „mówi, że mnie kocha. Tyle zrozumiałam”.

Ich spotkanie było krótkie, bo Robbins musiał wracać do Stanów Zjednoczonych. Ale przed odlotem wielokrotnie całowali się i przytulali. Mężczyzna popatrzył na ukochaną, jakby chciał ją zabrać ze sobą. „Jeannine, kocham cię, dziewczyno” – powiedział. I zapewnił, że jeszcze wróci.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail