Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

70-latka, która w ciągu roku oczyściła 52 plaże

PAT SMITH
Udostępnij

Po obejrzeniu dokumentu o zaśmiecaniu plaż i wód plastikiem, Pat Smith postawiła sobie wyzwanie: sprzątnąć jedną plażę tygodniowo przez rok. Nie myślała wtedy o sobie, ale o przyszłych pokoleniach.

Kobieta ma 70 lat i mieszka w Kornwalii. Pewnego dnia obejrzała film dokumentalny o zanieczyszczeniu środowiska plastikiem. Te informacje zaniepokoiły ją tak, że nie mogła zasnąć. Co wtedy pomyślała? Zadeklarowała wobec siebie konkretne działanie. Tłumaczyła, że urodziła się na początku „rewolucji plastiku”, kiedy napoje i inne produkty zaczęły być produkowane w plastikowych opakowaniach. „Moje pokolenie stworzyło epidemię. Musiałam coś z tym zrobić”.

Na słowach się nie skończyło. Pat postanowiła rzucić sobie wyzwanie – sprzątanie jednej plaży tygodniowo przez cały rok. Jej znajomi i bliscy ciepło i z aprobatą przyjęli pomysł i poparli jej decyzję. 

 

52 plaże w jeden rok

Do kobiety przyłączyły się jej wnuki, znajomi oraz wolontariusze. Wspólnie udało się im wyczyścić 52 plaże w rok. 

Aktywna seniorka uważa, że każdy powinien po sobie sprzątać, tak by uczynić naszą planetę lepszym miejscem do życia. 

Smith nie chce poprzestać jedynie na tym. Wystartowała również z inicjatywą „The Final Straw” („Ostatnia Słomka”). Jest to kampania, która ma na celu zwiększenie świadomości ludzi na temat szkodliwości plastikowych słomek oraz ich całkowitą eliminację z codziennego użytku.

Pat jest ich wielką przeciwniczką. Elementy, które z nich pozostają, są, jej zdaniem, „szkodliwe dla życia morskiego i ptaków”. Ponadto, nawet jak „trafiają na wysypiska śmieci, to ich biodegradacja trwa od 50 do 200 lat”. 

 

Plaże były w strasznym stanie 

Przez całą akcję aktywna starsza pani prowadziła internetowy dziennik, w którym opisywała stan odwiedzanych plaż i znalezionych tam śmieci i innych nieczystości, które zbierała. Nie zabrakło w tym opisie również frustracji związanej z nieskończoną wręcz ilością śmieci pozostawionych w różnych lokalizacjach. 

„To takie rozczarowujące, gdy w zeszłym tygodniu wyczyściłam tę samą plażę i znalazłam ją w gorszym stanie” – wyjaśnia w jednym z wywiadów Smith. 

W jej odczuciu więcej osób musi angażować się w obserwację szkód, które są wyrządzane środowisku, chodzi o większą troskę o przypadkowe zaśmiecanie. Wiele śmieci, które znalazła Pat, składały się z przedmiotów codziennego użytku. 

„Te rzeczy są używane przez nas wszystkich i szokujące jest to, że zanieczyszczają nasze piękne plaże (…) Dążę do ochrony naszej żywej planety przed moimi dziećmi i wnukami, i nadal będę robiła wszystko, co w mojej mocy, aby to osiągnąć” – tłumaczy kobieta w wypowiedzi dla portalu dailymail.co.uk.  

 

Dwa wielkie worki śmieci z oceanu 

Smith próbowała także wytłumaczyć ludziom, że to, co robi dla ochrony środowiska, nie jest formą pracy społecznej, ale dobrowolną pracą na rzecz natury.

„Powinniśmy wszyscy wziąć odpowiedzialność za zbieranie śmieci, a także za nie bać się zapewnienia, że nie rzucamy śmieci” – zaznacza Pat. 

Na jednej z plaż niedaleko St. Austell w kępie wodorostów kobieta odnajdywała mikroplastiki, „szyjki” od butelek, pozostałości sieci rybackich i plastikowe słomki. 

Smith uważa, że plaże jej potrzebują i nie wolno jej się zatrzymać w tym, co robiła dotychczas. Szczególnym wyzwaniem była dla niej plaża Fistral, Newiquay. Wtedy Pat w dwie godziny zebrała dwa wielkie, czarne worki śmieci, które wypłynęły z oceanu. 

 

Współpraca z innymi organizacjami

Pat współpracuje z innymi osobami działającymi na rzecz ochrony środowiska, m.in. z Martinem Doreyem, który założył organizację „2 Minute Beach Ocean”, czy Waynem Dixonem, który spaceruje po wybrzeżu Wielkiej Brytanii jako ambasador „Keep Britain Tidy”.

Korzystałam: themindunleashed.com; metro.news; theepodtimes.com

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail