Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czujesz się poirytowany? Oto jak obniżyć stres w codziennym życiu

SERENITY
Zai Aragon - Shutterstock
Udostępnij

Ten prosty dwuetapowy proces naprawdę pomaga obniżyć codzienny stres i poprawić relacje rodzinne.

Podczas roku szkolnego myślałam, że spędzam dużo czasu w samochodzie. Pomiędzy trzema różnymi porannymi przystankami i trzema różnymi popołudniowymi, wydawało się, że jestem w samochodzie godzinami. Ostatniego dnia szkoły pamiętam, jak myślałam: „Dzięki Bogu, na jakiś czas mam przerwę od samochodu!”.

Naiwna Calah. Nie miałam pojęcia, co mnie czeka.

 

Stres, który zasłania rzeczywistość

Między różnymi obozami, sportem, przyjaciółmi i wakacyjną szkołą biblijną spędziłam dwa razy więcej czasu w samochodzie niż podczas roku szkolnego. Pierwsze dwa tygodnie lata doprowadziły mnie do szaleństwa. Cały czas byłam sfrustrowana zarówno przez to, jak wiele różnych podróży robiłam każdego dnia, jak i jak długo trwały te podróże. Ta irytacja dotknęła także moich rozmów z dziećmi, kiedy byliśmy w samochodzie i je odwoziłam. Działo się coraz gorzej, aż pewnego dnia mój 6-letni Lincoln powiedział cichym głosem: „Mamo, w porządku, jeśli nie zabierzesz mnie dziś do szkoły biblijnej. Mogę zostać w domu, żebyś mogła pracować”.

Bezinteresowność mojego małego chłopca była wyraźnym przeciwieństwem mojego własnego pochłaniającego egoizmu. Od razu się zawstydziłam, uderzona tym, jak bardzo dojrzały i współczujący był mój syn w tej chwili. Bardziej niż ja.

„Nie, koleżko – powiedziałem do Linca, chwytając jego wzrok w lusterku wstecznym. – Przykro mi, że jestem zrzędliwa. Szkoła biblijna jest dla ciebie ważna, a to oznacza, że ​​jest też dla mnie ważna. Przepraszam, że jestem samolubna – chcę cię zabrać do szkoły biblijnej. Jego mała twarz rozjaśniła się w uśmiechu, kiedy to powiedziałam, a on wybaczył mi szybko. Przez resztę drogi rozmawialiśmy o jego ulubionej części szkoły biblijnej – zapamiętywaniu wersetu Pisma Świętego z danego dnia.

Wracałam do domu w zamyśleniu, myśląc o tym, jak wiele dowiedziałam się o moim synu w tej 7-minutowej rozmowie, po tym, jak wyciągnął mnie z własnego egoizmu wywołanego stresem. Zdałam sobie sprawę, że mam dwie możliwości: mogłabym nadal postrzegać te podróże jako niedogodność, przerwę w moim dniu i uszczerbek dla mojej pracy, lub mogłam spojrzeć na nie jako na możliwości – spędzić czas z moimi dziećmi, modlić się lub po prostu jeździć i cieszyć się rzadkim spokojem i ciszą.

 

Co ci daje stresowanie się?

Pomogła mi zmiana mojej perspektywy, ale nie było to niezawodne. Były jeszcze chwile, kiedy czułam, że stres się wzmaga i zaczyna mnie przytłaczać – i w tych chwilach musiałam polegać na technice, którą mój tata wykorzystywał przez całe moje życie. Nazywam to „snapem rzeczywistości”. Kiedy jedno z nas było przytłoczone stresem, drugie zadawało dwa pytania: Czy jest teraz coś, co możesz zrobić, aby zmienić tę sytuację? A jeśli nie, to czy stresowanie się i martwienie uczyni tę sytuację lepszą czy gorszą?

To proste pytania, ale zawsze pomagają mi wrócić do rzeczywistości. Łatwo jest wyrwać się z trybu stresu, gdy zdasz sobie sprawę, że nic ci on nie daje, tylko pogarsza sytuację, a kiedy już się z tego wyrwiesz, twój umysł będzie mógł wybrać lepszą ścieżkę – czy to rozmowa z dziećmi, czy spokojny czas modlitewny. Tak czy inaczej, znalezienie spokoju lepiej przygotuje cię do radzenia sobie z tymi stresorami.

Czytaj także: 5 wskazówek, jak zmniejszyć stres związany z przeprowadzką

Czytaj także: Stresujesz się w pracy? Idź na pielgrzymkę!

Czytaj także: Izabela Dąbrowska: Śmiech to najlepsze lekarstwo na stres [wywiad]

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail