Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Europa – kontynent starców. Najgorzej będzie w Portugalii

STARSZY MĘŻCZYZNA
Giannis Papanikos | Shutterstock
Udostępnij

Europa będzie kontynentem starców, Afryka Subsaharyjska motorem demograficznym XXI wieku, a Indie wyprzedzą Chiny, jeśli chodzi o populację. Oto niektóre wnioski raportu ośrodka analitycznego Parlamentu Europejskiego.

Prognozom demograficznym Unii Europejskiej przyjrzało się Biuro Analiz Parlamentu Europejskiego (EPRS). Wyliczono, że w 2050 roku według prognozy bazowej Eurostatu liczba ludności w UE-28 wyniesie 528,6 mln, po czym zacznie się kurczyć.

 

Europa sobie, świat sobie

Nie będzie miało to jednak wpływu na rozmiary światowej populacji, która mimo słabszej kondycji demograficznej Europy, dalej będzie rosnąć. Z prawie 7,4 mld w 2015 wzrośnie do ponad 10 mld w 2055 roku, a pod koniec stulecia przekroczy nawet 11 mld.

Łatwo zauważyć, że mieszkańcy UE-28 będą stanowili coraz mniejszą cząstkę światowej populacji. W 1960 roku było to 13,5 proc., w 2015 roku 6,9 proc., w 2055 roku 4,9 proc., a w 2100 jeszcze mniej – 4,1 proc.

Co prawda wyliczenia te nie uwzględniają Brexitu, jednak w raporcie podkreślono, że jeśli Wielka Brytania opuści UE, to ten trend stanie się jeszcze wyraźniejszy.

Polska Agencja Prasowa cytuje następujące zdanie z raportu:

Europa starzeje się dramatycznie, a proces ten napędza zarówno znaczny wzrost średniej długości życia, jak i niższy niż w przeszłości wskaźnik urodzeń. Mediana wieku w UE-28 wzrosła z 38,3 w 2001 r. do 42,8 w 2017 r. To wzrost o 4,5 roku w ciągu zaledwie 16 lat.

Ośrodek analityczny PE zauważa, że malejąca liczba urodzin w krajach UE powoduje, że dla utrzymania poziomu populacji UE-28 duże znaczenie ma migracja.

W krajach Unii Europejskiej więcej ludzi umiera, niż się rodzi. Przykładowo, dla 2017 roku te liczby wyglądały następująco: 5,06 mln żywych urodzeń i 5,26 mln zgonów.

Zważywszy na to, że na dla urodzonych w 2016 roku szacowana długość życia wynosi 83,6 lat dla kobiet i 78,2 dla mężczyzn, na każdą osobę w wieku 65 lat w UE przypadną dwie osoby w wieku produkcyjnym (czyli 15-64 lata).

Badacze z EPRS określają to mianem „dramatycznej zmiany” w stosunku do sytuacji z 2001 roku (wówczas ten stosunek wynosił 1 do 4).

 

Coraz mniej dzieci, coraz więcej staruszków

Przyjrzyjmy się poszczególnym krajom UE-28. Obecnie najmłodsi są obywatele Irlandii (mediana to 36,9 lat), a najstarsi Włosi i Niemcy (mediana to 45,9 lat).

Eurostat prognozuje, że najszybciej medianę wieku 50 lat osiągną Włosi – będzie to w 2029 roku. Najsmutniej wygląda jednak sytuacja Portugalii. W 2050 będzie najprawdopodobniej „najstarszym krajem” całej Unii Europejskiej – mediana wyniesie tam 52,4 lat. Odrobinę lepiej będzie tylko w Grecji – tam wyniesie ona 52,3 lat.

Zmniejszył się znacznie także światowy współczynnik płodności. W 1960 roku na jedną kobietę przypadało około 5 żywych urodzeń. Dzisiaj jest to już 2,44. Nie tylko UE się starzeje, ale cała planeta. Wyliczenia mówią, że w 2050 roku liczba osób w wieku 65 lat wzrośnie do 1,5 mld. Dla porównania, w 2015 roku 65-latków było 612 mln.

 

Afryka motorem demograficznym

EPRS zestawiło także UE ze swoimi konkurentami gospodarczymi – krajami G20. Jeśli weźmiemy pod uwagę kraje rozwinięte G20 spoza UE (Australia, Kanada, Japonia, Korea Południowa oraz USA), to właśnie Japonia jest najintensywniej starzejącym się krajem na świecie. Według prognoz doświadczy najsilniejszego spadku liczby ludności do końca 2100 roku.

Zupełnie inaczej ma się sytuacja pozostałych krajów G20 spoza UE. Badacze przewidują, że ich populacja będzie rosła. Zaskakujące wyjątki stanowią jednak dwa kraje – Chiny i Brazylia. Chiny pozostaną w tyle w zestawieniu z Indiami. ONZ przewiduje, że Indie wyprzedzą Chiny już w 2024 roku.

Miano „motoru demograficznego świata w XXI wieku” badacze PE nadają Afryce Subsaharyjskiej. Populacja tego regionu świata ma wzrosnąć dwukrotnie. Z 1,02 mld w 2017 roku do 2,17 mld w 2050 roku. Następnie do końca wieku ma się niemal podwoić.

Jak głosi raport, „jedna czwarta osób w wieku produkcyjnym na świecie może być Afrykanami do 2050 roku”.

Źródło: Biuro Analiz Parlamentu Europejskiego, PAP

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail