Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 02/12/2020 |
Bł. Rafała Chylińskiego
home iconFor Her
line break icon

Jak radzić sobie z lękiem, który możesz odczuwać tuż przed porodem

Upset Pregnant Woman

Shutterstock

Beatriz Camargo - 26.07.19

Przeżywałam normalną ciążę, ale wciąż czułam lęk. Oto jak sobie z nim poradziłam.

Pamiętam wyraźnie ostatnie tygodnie mojej ciąży, przed narodzeniem syna. Ponieważ czułam się dobrze i nie doświadczyłam żadnej sytuacji, która wymagałaby przesunięcia mojego urlopu macierzyńskiego, kierowałam się zwyczajną rutyną. Budziłam się wcześnie, szłam na siłownię, pracowałam cały dzień – właściwie czuję nostalgię za tym czasem i za tym radosnym oczekiwaniem, które odczuwałam!

Kiedy rozpoczęłam 36. tydzień ciąży, moje badania lekarskie zaczęły być cotygodniowe i w tym czasie otrzymałam bardzo dobre wieści: moje dziecko znalazło się we właściwej pozycji! Do tego czasu moją największą troską o poród była możliwość cesarskiego cięcia i przechodzenia przez wynikający z tego dyskomfort pooperacyjny. Wiedząc, że moje dziecko było już idealnie ustawione, poczułam ulgę.

Niepokój przed porodem

Jednak moje szczęście było krótkotrwałe, ponieważ coś innego mnie zaskoczyło: według badania ultrasonograficznego, które zrobiłam na ostatnim odcinku ciąży, było bardzo możliwe, że moje dziecko urodzi się o wadze większej, niż wskazuje norma! Nigdy nie zapomnę komentarzy, które usłyszałam od lekarza, który przeprowadził badanie. „Mój Boże, co za grube małe dziecko! Spójrz na te nogi!”.

Wróciłam do pracy, marząc o moim pulchnym małym dziecku, ale także trochę zaniepokojona jego rozmiarem. Kiedy już przeżyłam pierwsze zaskoczenie, porozmawiałam z lekarzem i usłyszałam, że badania ultrasonograficzne mają pewien margines błędu i że w tym przypadku moje dziecko może urodzić się trochę ponad normę.

Trzymając się pozytywnej myśli, kontynuowałam normalną drogę do porodu, ufając, że moje modlitwy do Matki Bożej Dobrego Narodzenia zostaną wysłuchane. I były! Moja praca i poród poszły idealnie; doświadczyłam silnych skurczów i intensywnego bólu, a Thomas urodził się dokładnie w dniu przewidzianym przez lekarza.

Poza tym, że byłam zaniepokojona rozmiarem mojego dziecka, pamiętam, że w ostatnich dniach mojej ciąży najbardziej zajmowało mnie to, żeby zakończyć wszystkie oczekujące zadania, które nadal miałam w pracy i pamiętam, że w piątek, który poprzedzał długi weekend, pracowałam nawet dłużej niż zwykle, kończąc moje ostatnie raporty.

Tego samego dnia umówiliśmy się z moim mężem, żebyśmy mogli zobaczyć film, który właśnie się ukazał i który naprawdę chcieliśmy zobaczyć, ponieważ wątpiłam, że będzie to możliwe w następnym tygodniu. W kinie po raz pierwszy poczułam silne skurcze. Trwały trochę dłużej niż godzinę, a potem zatrzymały się, ale to wystarczyło, by mieć pewność, że w ten weekend urodzę.

Jednak następnego dnia nic nie czułam. Obudziłam się normalnie i zajmowałam się sprawami domowymi, upewniając się, że wszystko jest w porządku. Jednak w niedzielę obudziłam się z lekkimi, ale bolesnymi skurczami i z pewnością, że moje dziecko będzie w moich ramionach w mniej niż 24 godziny. Właśnie w tym momencie osiągnęłam szczyt syndromu „gniazdowania”.

Zajmij się tym, co masz do zrobienia

Od chwili, gdy wstałem z łóżka, dopóki nie poszłam na oddział położniczy, nie odprężyłam się ani na chwilę. Przygotowałam lunch dla męża, zorganizowałam szafy, wyprałam ubrania i poprzestawiałam rzeczy, a kiedy zrobiłam to wszystko, poczułam, że przerwy między moimi skurczami stają się coraz krótsze, a ból stawał się coraz bardziej intensywny.

Pod koniec dnia wzięłam długą gorącą kąpiel, aby złagodzić ból. Zaraz potem postanowiłam zrobić zupę, ponieważ czas między skurczami nie uzasadniał jeszcze pójścia na oddział położniczy. Ale około dwie godziny później byłam w drodze do szpitala, doświadczając silnych skurczów i czując się psychicznie przygotowana do stawienia czoła aktywnej fazie porodu.

Przez cały czas porodu byłam czujna na to, co moje serce mi mówiło, i dało mi to do zrozumienia, że ​​moje dziecko wkrótce znajdzie się w moich ramionach. Trzymając się mojej wiary, oderwałam się od bólu i poddałam moje ciało woli Bożej, a on dał mi silne i zdrowe dziecko.

Uważam, że jednym z powodów, dla których wszystko poszło tak dobrze, była taktyka, którą przyjęłam, aby zdystansować się od obaw o wagę mojego dziecka. Po prostu zdecydowałam, że nie będę o tym myślała i powiedziałam sobie, że gdy nadejdzie czas, wszystko pójdzie dobrze.

Odpocznij!

Jeśli niespokojna matka miałaby przyjść do mnie, aby poprosić o radę, jak poradzić sobie z całym niepokojem towarzyszącym narodzinom dziecka, zalecałabym, aby się zrelaksowała i wykorzystała ten wyjątkowy moment w całkowitym spokoju.

Wyjdź na spacer, przygotuj kąpiel stóp, napisz list dla swojego dziecka, chodź na mszę św., módl się do Matki Bożej Dobrego Urodzenia, zjedz lunch w swojej ulubionej restauracji lub przygotuj pyszny posiłek, poczytaj książkę, ponownie obejrzyj swój ulubiony film lub obejrzyj serię, której jeszcze nie ukończyłaś. To są ostatnie dni, w których będziesz mogła całkowicie odpocząć. Wkrótce otrzymasz największą radość, a cała twoja uwaga będzie zwrócona ku twojemu dziecku!


KOBIETA Z DZIECKIEM

Czytaj także:
Połóg jest ważny! Jak go przeżywać, by z radością wejść w macierzyństwo?


KOBIETA W CIĄŻY

Czytaj także:
Urodziła dziecko, a 30 minut później podeszła do egzaminów




Czytaj także:
W jaki sposób zmęczenie ciążą może zwiększyć twoją samoocenę?

Tags:
ciążadzieciporód
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież mianował nowych kardynałów. Wspólnie o...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
Redakcja
12 cudów mocy mszy świętej
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 listopa...
GABRYSIA, KLARA, ROBERT
Dominika Cicha
Przynoszę chorej żonie Pana Jezusa w komunii....
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail