Aleteia

Jak pomagają mi święci. Kilka konkretów

WSZYSCY ŚWIĘCI
wjarek | Shutterstock
Udostępnij

Wiele razy doświadczyłam tego, jak bardzo święci wstawiają się za mną i nie tylko za mną, też za moimi bliskimi, których im polecałam. Poniżej opisuję tylko kilka przykładów ich obecności i działania w życiu moim i moich bliskich.

Jeśli ktoś codziennie odmawia pacierz, prawdopodobnie wypowiada bardziej lub mniej świadomie słowa „wierzę w…  Świętych obcowanie…”. Więc jeśli wierzysz w obecność świętych, to korzystaj z tego dobrodziejstwa, rozmawiaj z nimi i daj sobie pomóc.

 

Na drodze poszukiwań dobrego męża

Kiedy byłam sama, dużo modliłam się o dobrego męża. Przyszedł jednak czas, że obrałam sobie patronów i włączyłam ich w akcję moich poszukiwań.

Szczególną rolę odegrał tu św. Rafał Archanioł, do którego mam ogromną wdzięczność. Zaczęłam pewnego dnia odmawiać nowennę do św. Rafała. Znając historię Tobiasza i Sary, którzy spotkali się właśnie za sprawą tego Archanioła, postanowiłam prosić go o pomoc. Kiedy poznałam Macieja – mojego męża, okazało się, że on też modlił się o dobrą żonę nowenną do św. Rafała…

Kiedy po jakimś czasie chodzenia ze sobą zapytaliśmy Boga o to, co mamy robić dalej i otworzyliśmy Pismo Święte, Bóg dał nam konkretny znak z księgi Tobiasza, że „Tobiasz ma pojąć Sarę za żonę…”. Dla nas było jasne, co mamy robić i jasne też, kto pomógł nam się spotkać.

 

W trosce o przyszłego Męża i przyszłą Żonę

W okresie narzeczeństwa Maciej modlił się za mnie do Maryi, ja natomiast polecałam go św. Józefowi. Znaleźliśmy sobie specjalne modlitwy i codziennie zawierzaliśmy siebie nawzajem tym wielkim świętym.

Pamiętam taki wieczór, w którym potwierdzili mi swoją obecność. Umówiłam się z jednym z duchownych na spotkanie, on mnie nie znał, ja znałam go z opowieści przyjaciół. Chciałam przegadać z nim pewną sprawę duchową, która nie dawała mi spokoju. Ponieważ ten ksiądz obracał się we wspólnotach charyzmatycznych, zapytał mnie na koniec, czy może się nade mną pomodlić. Rozpoczął modlitwę od słów: „Święty Józefie i Święta Maryjo, dziękuję, że opiekujecie się tymi narzeczonymi…”. To było dla mnie coś wielkiego, ponieważ ja nie mówiłam mu o tym, że modlimy się za wstawiennictwem tych świętych.

Wiele razy już w małżeństwie prosimy ich o wstawiennictwo i czujemy ich pomoc. Ja bardzo często proszę Józefa, żeby prowadził mojego męża drogą męstwa i wiary. Kiedyś nawet napisałam list do niego, po którym wydarzyło się wiele rzeczy ku zbudowaniu mojego męża… Krótko po tym rozpoczął terapię, jego postawa i myślenie poszło w kierunku wiary i męstwa. Maciej urodził się 19 marca, we wspomnienie św. Józefa, tym bardziej mam poczucie, że ma wielkiego orędownika w niebie.

 

Ci mniej znani

Znacie św. Ekspedyta? Ja ostatnio go poznałam. Byliśmy na grillu u znajomych, na którym jedna z nich zaczęła opowiadać cud, jakiego doświadczyła, modląc się za wstawiennictwem tego świętego. Poruszająca historia.

Kontekst tamtego dnia był taki, że my całą rodziną – ja, mój mąż i dwójka dzieci byliśmy po długim okresie chorowania, łącznie z pobytem w szpitalu. Szykowaliśmy się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, która już niebawem, ale nasz dwulatek wciąż miał niepokojący kaszel… Co prawda do pielgrzymki jeszcze był miesiąc, ale ja się bałam, że jeśli te choroby się nie skończą, to po prostu nie pójdziemy.

Kaszel naszego syna przybierał w siłę, już nie mieliśmy złudzeń, że to nie alergiczny. Badanie wykazało zapalenie płuc i oskrzeli i sporo zmian w tym obrębie. Zaproponowano inhalacje sterydem. Tego samego wieczoru, po wizycie zaproponowałam mężowi nowennę 9-dniową do św. Ekspedyta, żeby wstawił się za nami, bo bardzo chcemy pielgrzymować.

Ku naszemu zaskoczeniu na drugi dzień na kontroli zmiany były znacznie mniejsze, a po 3 dniach nie było ich w ogóle… Jednak lekarz podtrzymał leczenie, dokładnie przez tyle dni, ile trwała nowenna.

Kolejnym, który jeszcze nie jest święty, ale wszystko wskazuje na to, że skutecznie na to pracuje to Wenanty Katarzyniec, który odpowiada chyba za finanse w niebie, bo skutecznie wyprasza łaski z tym związane. Słyszeliśmy przedziwne przypadki spłaty długów za jego wstawiennictwem, a sami doświadczamy na co dzień jego pomocy w tych sprawach.

Nieocenioną wdzięczność mam również do mojego Anioła Stróża oraz do Aniołów Stróżów moich bliskich – lubię prosić ich o pomoc, bo wiem, że są zawsze blisko i dedykowani do zadań specjalnych chętnie się z nich wywiązują.

Modląc się do świętych, należy czynić to z wiarą, że nasze prośby zostaną wysłuchane, ale też z otwartością na to, że może być inaczej, z tym, że wszystko, co Bóg nam daje, bądź czego nie chce nam dać, ma służyć naszemu dobru. Czasem tego nie pojmujemy, ale wówczas można znaleźć takiego świętego, który będzie wypraszał nam dary Ducha Świętego.