Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 20/04/2024 |
Św. Agnieszki z Montepulciano
Aleteia logo
Wiedziałeś o tym?
separateurCreated with Sketch.

Fragment, który zniknął z Pisma Świętego

HOLY BIBLE

By poylock19 | Shutterstock

Karol Wojteczek - 31.07.19

I to całkiem niedawno!

Wydawać by się mogło, że czas kształtowania kanonicznej postaci Pisma Świętego dobiegł powoli końca wraz z upowszechnieniem hieronimowej Wulgaty, czyli gdzieś tak ok. szesnastu wieków temu, a pozostałością po nim są jeno fascynujące głównie wąski krąg biblistów apokryfy. A co, jeśli powiem wam, że pewien, skreślony dziś, fragment Biblii pojawiał się w jej oficjalnych wydaniach jeszcze w XIX wieku? A tyczył się kwestii po wielokroć poważniejszej niż legendarne mojżeszowe rogi czy jabłko z Drzewa Poznania, które mogło równie dobrze być figą

Aby jednak zrozumieć istotę zamieszania, cofnąć musimy się raz jeszcze do czasów św. Hieronima, gdy w siłę rosła antytrynitarna herezja arian (100 lat później ariańscy władcy rządzili już wszystkimi niemal ziemiami upadłego niedawno Cesarstwa Zachodniorzymskiego). Trwający przy obronionym ostatecznie dogmacie o Trójcy Świętej wczesnochrześcijańscy pisarze nie ustawali wtedy w wysiłkach na rzecz utrzymania prawowierności, co i rusz publikując kolejne teologiczne listy i dysputy. I niewykluczone, że jeden z tych pisarzy posunął się w swoim polemicznym zapale zbyt daleko…

Oczywiście nie sposób jest dzisiaj przypisać Wigiliuszowi z Tapsos winę umyślną. Być może, przepisując Pismo Święte, uznał on po prostu dopisek jednego z wcześniejszych kopistów za fragment oryginalnego tekstu biblijnego. W czasach przedgutenbergowskich omyłki takie nie były niczym nadzwyczajnym. A słynną Commę Johanneum, bo o niej tu mowa, cytował już na wiek przed Wigiliuszem Pryscylian z Avili (skazany zresztą, choć z innego powodu, na śmierć za herezję).

“Nieaktualny” fragment?

Co jednak tak właściwie wyczytać możemy z (nie)kontrowersyjnego i „nieaktualnego” już fragmentu Pierwszego Listu św. Jana? Absolutnie nic sprzecznegoz obowiązującą dziś teologią; jedynie dobitniejsze (i szukające podparcia w autorytecie dającego natchnienie Ducha Świętego) potwierdzenie prawdziwości dogmatu o Trójcy Świętej. Sprawdźcie sami:

7Albowiem trzéj są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty; a ci trzéj jedno są. 8A trzéj są, którzy świadectwo dają na ziemi: Duch i woda i krew; a ci trzéj jedno są – tak brzmiał 1J 5, 7-8 w wariancie zawierającej CommęBiblii Jakuba Wujka.

7Trzej bowiem dają świadectwo: 8Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą – w takiej postaci dzięki Biblii Tysiąclecia znamy ww. fragment współcześnie i w takiej też funkcjonował on w pierwszych wydaniach Wulgaty.

Czy jednak na powyższej podstawie uznać możemy Wigiliusza bądź któregoś z jego poprzedników za winnego umyślnego fałszowania Pisma Świętego? Nasze, ziemskie sądy uniewinniłyby go raczej z braku jednoznacznych dowodów. Ewentualnie mogłyby uznać chęć walki z rozprzestrzeniającą się herezją za okoliczność łagodzącą. A Duch Święty? Chyba wciąż daje natchnienia, skoro po wielu stuleciach udało się przywrócić Tekst Natchniony do oryginalnej postaci.




Czytaj także:
12 cytatów biblijnych do głębokiego rozważenia




Czytaj także:
Wiecie, ile czasu zajmuje przeczytanie całej Biblii na głos? Katopedia wie!

Tags:
bibliaciekawostki
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail