Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak kochać i się nie odkochać?

ZAKOCHANIE
Roman Samborskyi | Shutterstock
Udostępnij

Zastanawiasz się, dlaczego wciąż powtarzasz ten sam scenariusz? Zaczynasz wątpić w to, że kiedykowiek uda ci się zbudować bliską i stabilną relację, w której będziesz czuć się bezpiecznie?

Pragniesz zbudować stały związek i nic z tego nie wychodzi? Za każdym razem początkowo wszystko dobrze się układa, a potem stwierdzasz, że zupełnie się nie dogadujecie i lepiej zakończyć relację? Masz za sobą już sporo krótkoterminowych relacji?

 

Chęć zmiany

Będąc w związku, który po raz kolejny się nie układa lub przeżywając ponowne rozstanie możemy stwierdzić po prostu, że spotkaliśmy nieodpowiednią osobę i na tym zakończyć wszelkie rozważania. W ten sposób nie możemy jednak uczyć się na własnym doświadczeniu, co mogłoby być pomocne w zbudowaniu bliskiej więzi w przyszłości.

Refleksja nad własnym sposobem funkcjonowania w związku i chęć wewnętrznej przemiany tego, co może utrudniać nam bycie z drugą osobą w bliskiej relacji, zwiększa szansę na to, że nie powtórzymy stałego schematu, angażując się w mało satysfakcjonującą relację, która nie będzie mogła się rozwijać. Budowanie związku to bardzo złożona kwestia, która wymaga nieustannego wglądu we własne emocje, sposób myślenia i zachowania w codziennych sytuacjach.

 

Zmierz się ze słabością

Często boimy się zmierzyć z własną słabością. Nie chcemy dotykać w sobie czegoś bolesnego i zranionego, z czym nie do końca sobie radzimy. Wolimy tego nie widzieć i na różne sposoby mniej lub bardziej świadomie ukrywać. Uciekamy od tego, co w nas niechciane, nieakceptowane i nielubiane. To jednak nie sprawia, że to co trudne, znika.

Jest wręcz odwrotnie – im bardziej chcemy pozbyć się w nas czegoś nieprzyjemnego, tym bardziej daje to o sobie znać w postaci różnych destrukcyjnych uczuć, zachowań czy myśli, które najczęściej nieświadomie, niejako „na ślepo”, kierujemy do siebie i drugiej osoby. Zazwyczaj do takiej, która jest lub staje się dla nas bliska.

Tak więc bycie w związku może „obnażać” obecną w nas uszkodzoną i skrzywdzoną część, która domaga się opieki i zadbania, a to może być dla nas niezwykle zagrażające. Być może potrzebujesz pomyśleć, że ujawnienie własnych słabych stron to dobra okazja na rozwój własnej osobowości i coś, co może być raczej budujące niż niszczące i niebezpieczne.

 

Zacznij od początku

Z drugiej strony możemy widzieć w sobie wyłącznie słabe strony oraz podejmować nieskuteczne strategie radzenia sobie z nimi. Na przykład bez końca obwiniamy siebie i bierzemy pełną odpowiedzialność za wszelkie niepowodzenia. Coraz bardziej nie lubimy siebie, wciąż szukając w sobie kolejnych wad i ograniczeń. Ostatecznie możemy całkowicie zniechęcić siebie do wchodzenia w jakiekolwiek relacje. Zaczynamy wycofywać się społecznie, wybieramy samotność i życie w lęku przed sobą i innymi.

Tak więc warto zastanowić się nad tym, co dzieje się w relacji, w której obecnie nie czujemy się dobrze oraz co zaistniało w poprzednich związkach, których nie udało nam się utrzymać. Zacznij od początku. Pomyśl o tym, jaka była osoba, którą spotkałeś, a raczej jak ją sobie wówczas wyobrażałeś. Dlaczego początkowo zdecydowałeś się jej zaufać? Co wydarzyło się później i jak zmienił się obraz osoby z którą budowałeś relację? Czego nie mogłeś tolerować i dlaczego?

Obserwując swoje dotychczasowe związki, możesz zauważyć to, co się powtarza, co wciąż powielasz i utrwalasz. Każde doświadczenie bycia w relacji powinno uczyć cię samego siebie. Będąc przynajmniej na chwilę w bliskim związku, możemy wiele się o sobie dowiedzieć, a wchodząc w kolejny z nowym doświadczeniem, mamy większą szansę na to, że tym razem nie zakończy się on rozstaniem. To, co być może będzie dla ciebie najbardziej pomocne, to nie pozwolić, aby kolejne rozłąki zrujnowały twoją wiarę w możliwość zbudowania zdrowej, satysfakcjonującej i stabilnej więzi.

Czytaj także: Sekret znalezienia miłości, gdy długo i boleśnie jesteś singlem

Czytaj także: Czystość serca, czyli co właściwie?

Czytaj także: Kiedy zdecydować się na ślub?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail