Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak radzić sobie ze strachem przed utratą kolejnego dziecka po poronieniu

Pregnant woman standing in forrest an drelaxing
Pixabay
Udostępnij

Pamiętaj o tych 10 rzeczach, gdy jesteś w ciąży, a wcześniej doświadczyłaś poronienia.

Kiedy jesteś w ciąży z dzieckiem poczętym po poronieniu, przeżywasz o wiele więcej niż zwykły lęk związany z ciążą. Nadal masz smutne, może traumatyczne wspomnienia o wcześniejszej stracie i pod wieloma względami jeszcze nie „zakończyłaś” żałoby. Jak radzisz sobie z całym tym strachem i zmartwieniem podczas 9 miesięcy, które, jak mówią ci ludzie, mają być radosnym oczekiwaniem?

To trudne, ale nie jesteś sama. Rozmawiałam z wieloma mamami o ich doświadczeniach i zgodnie z ich wspólną wiedzą pojawiło się tak wiele wspólnych tematów. Przeżyły to doświadczenie i ty też przeżyjesz. Pamiętaj o następujących 10 rzeczach:

 

1
Lęk jest normalny

Prawdopodobnie nigdy nie poczujesz się całkowicie spokojna podczas ciąży, ale to w porządku. To nie znaczy, że robisz coś złego. Jeśli to pomoże, pomyśl o lęku jako przejawie twojej miłości do dziecka.

 

2
Skoncentruj się na chwili obecnej

To, co masz teraz, to żywe dziecko w tobie, które jest darem. Nic nie może tego zmienić. Może się okazać, że twoje poczucie wdzięczności jest tak silne jak strach, więc wlej swoją energię, aby być wdzięczną za tę rzeczywistość, zamiast wlewać ją w przyszłość, która zawsze będzie niepewna.

 

3
Znajdź osoby, z którymi możesz porozmawiać

Może są to inne matki (istnieją wspaniałe grupy na Facebooku), a może to twój małżonek lub terapeuta. Nie noś tego strachu sama. W porządku jest nie być „w porządku”. To doświadczenie jest niezwykle trudne.

 

4
Poczuj wszystko, cokolwiek czujesz

Nasze najbardziej intensywne emocje chcielibyśmy czasem wyłączyć lub zmienić. Zamiast mówić sobie, że „nie powinnaś się bać” lub że jeśli bardziej zaufasz Bogu, poczujesz spokój, spróbuj zaakceptować wszystko, co czujesz, nie osądzając siebie surowo za te emocje.

 

5
Poproś ludzi, aby się modlili

Niektóre osoby mówią swojej najbliższej rodzinie lub garstce osób, którym ufają, aby modlili się za dziecko i za nie, zanim będą gotowi ogłosić ciążę. Pocieszające może być to, że nie jesteś sama w modlitwie za dziecko. Poproś kapłana o szczególne błogosławieństwo lub pobłogosław się wodą święconą, jeśli przynosi ci to pokój.

 

6
Nie próbuj się nie ekscytować

Naprawdę nie da się ochronić przed żalem i rozczarowaniem; jeśli coś się stanie, naprawdę nie ma możliwości emocjonalnego przygotowania się na tragedię. Pozbawienie się radości w oczekiwaniu na dziecko, z chęci uchronienia się przed możliwym złamaniem serca, tak naprawdę nie pomoże.

 

7
Poproś utracone dziecko, aby modliło się za ciebie i nowe dziecko

To dziecko, utracone w wyniku poronienia, nie zniknęło. On lub ona jest w domu Ojca. Każdy ma pracę w Niebie, a utracone dziecko jest nadal częścią twojej rodziny.

 

8
Ofiarujcie cały swój strach Jezusowi

Możemy ofiarować coś więcej niż nasze fizyczne cierpienie, a udręka psychiczna, która przychodzi wraz ze świadomością, że możliwe jest kolejne poronienie, jest głębokim źródłem bólu. W pewnym sensie pocieszające jest nadanie temu bólowi pewnego celu, możliwość powiedzenia „Jezu, użyj tego do czegoś”, abyś wiedziała, że to nie jest bezsensowne cierpienie.

 

9
Świadomość, że „to inna ciąża i inne dziecko”

może pomóc ci pamiętać, aby nie tracić nadziei, a to, co stało się ostatnim razem, niekoniecznie się powtórzy.

 

10
W końcu martwienie się o swoje dzieci jest tylko częścią macierzyństwa

Nie kończy się, gdy dziecko się rodzi. Zmartwienie, które teraz odczuwamy, jest wersją strachu, który będziemy nosić przy sobie przez całe życie dziecka – nie jest to łatwe, ale jest to część macierzyństwa i jest tego warte.

Pewna matka, z którą rozmawiałam, dotarła do sedna walki, a jej słowa przypominają nam to, co wszyscy wiemy w głębi duszy:

Mimo że nie mogłam donosić tych dzieci do dnia narodzin i życia tutaj na ziemi, to nie było tak, że one zniknęły lub zniknęły w nicość… nadal istnieją, ale w najdoskonalszym miejscu i w doskonały sposób. Myślę, że każda mama musi w pewnym momencie oddać swoje dzieci Bogu pod opiekę i poddać się Jego kontroli, bo inaczej oszaleje. Poronienie sprawia, że ​​poddanie się następuje znacznie wcześniej.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail