Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nauczyciel adoptuje chorego ucznia. „Chcę zasłużyć na tytuł taty”

OJCIEC I SYN
Sebastian Leon Prado/Unsplash | CC0
Udostępnij

13-letni Damien lubił lekcje, a szczególnie swojego nauczyciela matematyki. Nie miał z nią problemów, a wręcz wyróżniał się na tle innych uczniów. Pewnego razu ogłosił jednak, że nie wróci już do szkoły.

Jego nauczyciel, pan Lanning, nie do końca rozumiał, co chłopiec miał na myśli i poprosił go o rozmowę. W jej trakcie dowiedział się o jednym ze swoich ulubionych uczniów rzeczy, o których wcześniej nie miał pojęcia.

 

Szpital zamiast domu

Damien przebywał wcześniej w rodzinie zastępczej, ale nie mógł w niej już dłużej pozostać. Cierpiał na poważną chorobę nerek, a niemożliwe okazało się znalezienie rodziny, która zgodziłaby się zająć dzieckiem o tak skomplikowanych potrzebach medycznych. Z tego powodu miał na bliżej nieokreślony czas przenieść się do szpitala, co zmusiłoby go do rezygnacji z klasycznego toku nauczania w szkole.

Istniał jeszcze największy problem, który spędzał mu sen z powiek. Chłopiec potrzebował przeszczepu nerki i powinien otrzymać ją w jak najszybszym czasie. Zakładając nawet, że znalazłby się dawca, nierozwiązana pozostała kwestia miejsca, do którego Damien miałby wrócić po operacji. O prawdziwym domu mógł wtedy tylko pomarzyć.

 

Mogę mu pomóc

Uderzyło mnie to, co usłyszałem – wspomina Finn Lanning. „Siedzisz naprzeciwko kogoś, o kogo się troszczysz, słuchasz czegoś takiego i wiesz, że masz możliwość udzielenia pomocy” – mówi.

Czuł, że nie powinien poprzestać na słowach wsparcia i zaoferował gotowość bycia rodziną zastępczą dla Damiena. Jeździł z nim na dializy, zajmował się na co dzień. Krótko przedtem został przyjęty na dodatkowe studia, a przy aplikacji na nie nie planował, rzecz jasna, dołożenia do swoich obowiązków opieki nad dzieckiem. Mimo tego postanowił pogodzić oba zadania i poświęcał chłopcu większość swojego wolnego czasu.

W rozmowie z mediami żartuje, mówiąc: „Nigdy nie sądziłem, że wychodząc ze szkoły, mógłbym zabrać któregoś z uczniów ze sobą i to przeżyć”. 

 

Zasłużyć na tytuł taty

Damien był bardzo podekscytowany wiadomością, że nie musi już mieszkać w szpitalu. Z drugiej strony jednak, w życiu zawiodło go już tylu dorosłych, że do dobrych doświadczeń nauczył się podchodzić z pewną dozą ostrożności. „Niektórzy ludzie jednego dnia są z ciebie zadowoleni, a drugiego się ciebie pozbywają” – mówi.

Lanning zapewnia, że on nie oszuka chłopca i nie zdradzi zaufania, jakie udało mu się pozyskać. Planuje adoptować go, kiedy tylko okaże się to możliwe od strony prawnej.

Miesiąc temu Damien przeszedł przeszczep nerki i czuje się bardzo dobrze. Po powrocie ze szpitala Lanning, chcąc umilić mu czas, zabrał go na wycieczkę i zapoznał z dalszą częścią swojej rodziny.

Podkreśla, jak ważna jest dla niego rola taty. Niektórzy przyzwyczajają się do tego tytułu, ale według niego ma on bardzo głębokie znaczenie. Mówi, że zależy mu, aby zasłużyć na to miano.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail