Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dwie osoby wciąż poszukiwane w Tatrach. Wśród rażonych piorunem kapłan z Dzierżoniowa

Udostępnij

Z dwiema osobami rodziny nadal nie mają kontaktu, trwają ich poszukiwania. Cztery osoby nie żyją, 157 jest poszkodowanych, a 34 nadal przebywają w szpitalach. Wśród ofiar porażenia piorunem na Giewoncie jest także ks. Jerzy Kozłowski. Może to być jeden z najczarniejszych dni w historii Tatr.

W ciągu czterech godzin wszyscy potrzebujący pomocy zostali sprowadzeni na dół.

W rozmowie z TVN24 Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, komentował skalę tej tragedii, stwierdzając, że zazwyczaj takowa nie jest notowana w górach:

To jest sytuacja, którą można porównać do zamachu terrorystycznego. Duża grupa przypadkowych ludzi została rażona. To był szereg osób, w tym dzieci. Poparzeni, połamane nogi, rany na całym ciele. W krótkim czasie udało się to opanować przy pomocy wszystkich służb.

 

Ludzie ruszyli sobie na pomoc

Z kolei Tomasz Wojciechowski, dyżurny ratownik TOPR, poinformował, że wielu ludzi – mimo że sami znajdowali się w dramatycznej sytuacji – próbowali spieszyć na pomoc innym.

Podał przykład jednego z mężczyzn, który pod jednym z łańcuchów górskich przeprowadzał resuscytację pewnego rannego, jednak podczas kolejnego wyładowania został strącony. Na szczęście nie odniósł większych obrażeń.

Pomimo dramatycznej sytuacji ci ludzie spieszyli z pomoc innym – mówi Tomasz Wojciechowski, dyżurny ratownik TOPR.

 

34 osoby pozostają w szpitalu

34 osoby musiały być hospitalizowane – znajdują się w szpitalach: w Krakowie, Nowym Targu, Zakopanem. Limanowej, Prokocimiu oraz Suchej Beskidzkiej. Doznali różnych obrażeń – oparzenia, urazy czaszkowe czy wielonarządowe.

Dr Małgorzata Czaplińska ze szpitala powiatowego w Zakopanem poinformowała, że rannymi zajmowało się 90 osób, w tym 40 lekarzy. Większość pacjentów jest w dobrym stanie, zostali skierowani na różne specjalistyczne oddziały w zależności od potrzeb.

W szpitalu znajdują się także rodzice dwojga zmarłych dzieci. Jak podała dr Czaplińska, są pod opieką psychologiczną oraz duszpasterską.

 

Ksiądz wśród rażonych piorunem na Giewoncie

Ks. Jerzy Kozłowski, wikariusz parafii pw. Maryi Matki Kościoła w Dzierżoniowie, został porażony piorunem podczas tragicznej burzy w Tatrach. Stan kapłana jest stabilny, obecnie przebywa on w szpitalu w Zakopanem. Najbliżsi polecają go dalszej modlitwie.

Właśnie wyszliśmy od ks. Jurka ze szpitala. Jest przytomny, choć poturbowany, trwają badania. Stan określają jako stabilny. Polecamy go dalszej modlitwie, jak i pozostałych poszkodowanych. Pozostałe osoby uczestniczące z nim w wyjeździe nie ucierpiały. Polecamy też personel szpitala i wszystkich zaangażowanych w akcję ratunkową, widzieliśmy ogrom ich pracy i wysiłku – napisano na jednym z portali społecznościowych.

 

Jak poinformował ks. Bartłomiej Łuczak, ks. Jerzy odniósł obrażenia przy schodzeniu z Giewontu. Był blisko miejsca, w które uderzył piorun. Jeden z kapłanów uczestniczących w Pieszej Pielgrzymce Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę ks. Bartłomiej Łuczak relacjonuje, że od razu ruszył szturm modlitewny za ocalenie życia i powrót do zdrowia.

Osoby, które wiedziały, co się wydarzyło, zaczęły przekazywać wiadomość na oficjalnym profilu pielgrzymki. Ks. Jerzy jest przewodnikiem Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę, prowadzi grupę 2 Ziemi Dzierżoniowskiej, dlatego chcieliśmy, żeby inicjatywa modlitwy dotarła do wielu ludzi. Są przeprowadzane badania i modlimy się o powrót do zdrowia dla niego – dodaje kapłan.

Źródło: TVN24, KAI

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail