Przejdz do tresci glownej

Jak 91-letni weteran trafił na młodego kelnera. “Prawie płakałem…”

3 min czytania
DYLAN TETIL AND FRANK

Autor: Lisa Meilander | Facebook | Fair Use

Ten przykład współczucia wobec najbardziej bezbronnych członków społeczeństwa poruszył internautów.

TODO MESSAGE :

Ten przykład współczucia wobec najbardziej bezbronnych członków społeczeństwa poruszył internautów. Starzenie się może być przerażającym doświadczeniem, wypełnionym samotnością, zwłaszcza jeśli nie ma już obok tych, których się kochało. Z tym właśnie wiąże się historia, którą podzieliła się w mediach społecznościowych Lisa Meilander z Pensylwanii.

 

Miłość w działaniu

Kobieta jadła posiłek razem z rodziną w lokalnej restauracji o nazwie Eat’n Park. Nagle zauważyła, jak starszy klient próbuje zamówić jedzenie. 91-letni weteran II wojny światowej o imieniu Frank siedział samotnie i przepraszał kelnera Dylana Tetila za to, że potrzebuje dodatkowej pomocy, ponieważ zostawił swoje aparaty słuchowe w domu. To, co wydarzyło się później, było prawdziwą miłością w działaniu…

 

Tetlil przykucnął, żeby porozmawiać z Frankiem i pomógł mu złożyć zamówienie. Czekał cierpliwie, aż starszy klient opowie, jak jego słuch został uszkodzony w czasie wojny, a także o innych doświadczeniach. Tetil słuchał uważnie. Nie popędzał pana, ale naprawdę przyjmował to, co Frank miał do powiedzenia.

Lisa Meilander napisała także, jak Frank usprawiedliwiał zagadywanie kelnera: “Jestem teraz sam i nieczęsto mam kogoś, z kim mogę porozmawiać”.

Amerykanka sama chciała okazać weteranowi swoje wsparcie, płacąc za jego posiłek, ale okazało się, że kelner ją ubiegł. Co więcej, kiedy Dylan miał wreszcie przerwę w pracy, spędził ją, siedząc jeszcze z Frankiem i słuchając jego opowieści.

 

Prawie płakałem…

Tetil w rozmowie z wtae.com dzielił się, że Frank „płakał, kiedy mówił do mnie, kiedy mówił o wojnie. To, szczerze mówiąc, dotknęło czułego punktu w moim sercu. Prawie płakałem, a nie jestem typem, który płacze”.

Lisa Meilander pochwaliła Tetila w swoim poście. „Wśród wszystkich negatywnych historii o naszej młodzieży to było jak świeży oddech. Zastanawiam się, czy sama potrafiłabym być taka życzliwa i uważna, gdybym to ja tam wtedy pracowała”.

Tetil unaocznił wszystko co wspaniałe w naszej młodzieży, ale pokazał też głębię współczucia, jakie wszyscy powinniśmy się starać naśladować, zwłaszcza wśród najbardziej bezbronnych.