Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak 91-letni weteran trafił na młodego kelnera. Poruszająca historia

DYLAN TETIL AND FRANK
Udostępnij

Ten przykład współczucia wobec najbardziej bezbronnych członków społeczeństwa poruszył internautów.

Starzenie się może być przerażającym doświadczeniem, wypełnionym samotnością, zwłaszcza jeśli nie ma już obok tych, których się kochało. Z tym właśnie wiąże się historia, którą podzieliła się w mediach społecznościowych Lisa Meilander z Pensylwanii.

Kobieta jadła posiłek razem z rodziną w lokalnej restauracji o nazwie Eat’n Park. Nagle zauważyła, jak starszy klient próbuje zamówić jedzenie. 91-letni weteran II wojny światowej o imieniu Frank siedział samotnie i przepraszał kelnera Dylana Tetila za to, że potrzebuje dodatkowej pomocy, ponieważ zostawił swoje aparaty słuchowe w domu. To, co wydarzyło się później, było prawdziwą miłością w działaniu…

 

Tetlil przykucnął, żeby porozmawiać z Frankiem i pomógł mu złożyć zamówienie. Czekał cierpliwie, aż starszy klient opowie, jak jego słuch został uszkodzony w czasie wojny, a także o innych doświadczeniach. Tetil słuchał uważnie. Nie popędzał pana, ale naprawdę przyjmował to, co Frank miał do powiedzenia.

Lisa Meilander napisała także, jak Frank usprawiedliwiał zagadywanie kelnera: „Jestem teraz sam i nieczęsto mam kogoś, z kim mogę porozmawiać”.

Amerykanka sama chciała okazać weteranowi swoje wsparcie, płacąc za jego posiłek, ale okazało się, że kelner ją ubiegł. Co więcej, kiedy Dylan miał wreszcie przerwę w pracy, spędził ją, siedząc jeszcze z Frankiem i słuchając jego opowieści.

Tetil w rozmowie z wtae.com dzielił się, że Frank „płakał, kiedy mówił do mnie, kiedy mówił o wojnie. To, szczerze mówiąc, dotknęło czułego punktu w moim sercu. Prawie płakałem, a nie jestem typem, który płacze”.

Lisa Meilander pochwaliła Tetila w swoim poście. „Wśród wszystkich negatywnych historii o naszej młodzieży to było jak świeży oddech. Zastanawiam się, czy sama potrafiłabym być taka życzliwa i uważna, gdybym to ja tam wtedy pracowała”.

Tetil unaocznił wszystko co wspaniałe w naszej młodzieży, ale pokazał też głębię współczucia, jakie wszyscy powinniśmy się starać naśladować, zwłaszcza wśród najbardziej bezbronnych.

Czytaj także: Wzięła synka do restauracji. Dostała tam coś, co doprowadziło ją do łez

Czytaj także: Wielka miłość po czterdziestce. Piękna historia Małgosi i Jacka

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail