Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Jakie myślenie o „radzeniu sobie” hamuje nasz rozwój?

Małgorzata Rybak - publikacja 10.09.19

Czy zdarza wam się czuć tak, jakby wasze życie miało widzów? Którzy siedzą na trybunach z szalikami i biją brawo albo gwiżdżą w dezaprobacie? I sprawdzają, czy sobie radzicie? A może masz poczucie, że taki widz siedzi w twojej głowie. Może też masz całkiem jasną świadomość, że to część ciebie, która tak sprawdza i często mówi ci, że nie. Że sobie nie radzisz.

Radzisz sobie?

Myślę, że ogromnie wiele w naszym życiu i zdolności odczuwania szczęścia znaczy ten termometr, który sprawdza, „czy sobie radzę”. I można każdego dnia walczyć o to, by rtęć była bardziej po stronie dodatniej niż ujemnej, wydatkując na to mnóstwo energii. Odbyłem trudną rozmowę telefoniczną – słupek idzie w górę. Załatwiłam wszystkie rzeczy z listy – i już robi się o kilka stopni cieplej. Stłukłem wazon w hipermarkecie – temperatura spada. Porysowałem auto – znaczy, że na termometrze „radzenia sobie” już okoliczności ujemne. Nakrzyczałam na dzieci – mróz.

Do tego może dołączać się wiara, że tam, poza drzwiami mojego domu czy firmy, żyją ludzie, którzy radzą sobie ze wszystkim świetnie. Mleko nigdy im się nie przypala, wstają rano ze śpiewem na ustach, ich dzieci nie chorują, a oni sami w życiu nie powiedzieli „brzydkiego słowa”. U nich zawsze temperatura jest na plusie, w łagodnej bryzie dwudziestu trzech stopni bez deszczu.

Może jednak nie o temperaturę tu chodzi. Może to urządzenie nie działa, jak trzeba, bo ciągle coś mierzy i poddaje ocenie. I dobrze uosabia kulturę zarabiania punktów i zyskiwania na własną aprobatę, która stale wiąże to, kim jesteśmy, z tym, co robimy.

Wartość i godność

A tymczasem – nasza wartość jako ludzi jest niezbywalna i za darmo, zanim cokolwiek zrobimy czy powiemy. Moja godność i wartość wynika z faktu bycia człowiekiem. Podobnie jak godność sąsiada, kasjerki w sklepie czy bliskich mi ludzi. Jako ludzie wierzący mamy dodatkowe powody, by tak uważać. Jesteśmy dziećmi jednego Boga, stworzonymi przez Niego z miłości. A gdybyśmy mieli nadal kłopot z daniem temu wiary, Jego Syn przyszedł na świat i oddał swoje życie, by każdego o tym przekonać. Że jest wartościowy, bo był wart Jego wyznania miłości do ostatniej kropli krwi.

Warto też przyjrzeć się, co tak naprawdę rozumiemy przez słowa: „radzić sobie”. Czy chodzi o to, żeby zawsze coś wychodziło i się udawało? W życie wpisane jest to, że czasem coś nie działa. Że popełniamy błędy. Że nie wiemy albo nie umiemy. Że więcej jest rzeczy do ogarnięcia, niż jesteśmy w stanie ogarnąć. Kolejny mit o „radzeniu sobie” – i uświadomiłam go sobie, słuchając Agnieszki Stein, której jestem niebywale wdzięczna za ogrom dobrej inspiracji w moim życiu – polega na tym, że „trzeba wszystko osiągać samemu”.

Jak sobie radzić?

A gdyby spojrzeć na to tak, że „radzić sobie” znaczy wiele zupełnie innych rzeczy? Jak na przykład:

– prosić o pomoc;

– rezygnować, odpuszczać i mówić „nie” temu, co jest nadmiarem;

– płakać, gdy jesteśmy smutni;

– pozwalać sobie na przeżycie swojego smutku i opiekować się sobą w nim;

– zwracać się po empatię do przyjaciół, gdy jest nam trudno;

– przytulać się do innych i przytulać siebie w tym, jak jest, nie odmawiając sobie godności i piękna;

– uczyć się z błędów i nie dowalać sobie za nie;

– nie musieć czegoś robić do końca, gdy odkrywamy, że to nie służy nam ani naszym bliskim;

– przepraszać za to, co się zrobiło źle;

– uczyć się nowych rzeczy, gdy stare nie działają, aż znajdziemy te, które naprawdę wnoszą zmianę;

– wybierać to, co ważniejsze w danym czasie;

– zgadzać się na istnienie kupek gratów do uporządkowania i „szuflad wstydu” z rzeczami do posortowania na kiedyś.

Co byście dodali do tej listy nowego myślenia o radzeniu sobie? To tylko pierwsze rzeczy, jakie przychodzą mi do głowy, a które mogą wnosić do życia realizm i wspierać nasze człowieczeństwo.

Jest także wiele dobrych wiadomości. Każdy ma swoje trudne dni, kłopoty, ciężary i rzeczy, których nie umie lub nie wie. Nie istnieje też ławka z widzami naszego życia. Ludzie, którzy oceniają, nie przestaną tego robić mimo naszych starań. Ci, którzy nas kochają naprawdę, przyjmą nas z bałaganem i rozlanym mlekiem.




Czytaj także:
Jak sobie radzić z toksycznym narzekaczem? 5 porad


SZCZĘŚLIWA PARA

Czytaj także:
Małżeństwa inteligentne emocjonalnie – na czym polega ich sukces?


KOBIETA

Czytaj także:
Jestem beznadziejna. Czemu tak o sobie mówisz?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
praca nad sobąrodzinarozwój
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail