Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Oto dzieciństwo z rakiem”. Kobieta publikuje zdjęcia swoich dzieci i zwraca uwagę na ważny problem

RAK W DOMU
Udostępnij

Pochodząca z USA Kaitlin Burge opublikowała na Facebooku poruszające zdjęcie swojego 4-letniego, chorego na raka, syna w towarzystwie starszej o rok siostrzyczki. Chce zwrócić uwagę na fakt, że choroba nowotworowa jednego z dzieci dotyczy całej rodziny.

Fotografia przedstawia 4-letniego Becketta, który stoi nad muszlą klozetową, opierając o nią rączki. Towarzyszy mu 5-letnia siostra Aubrey, która gładzi go po plecach. Chłopiec wymiotuje po kolejnej serii chemioterapii. Rok wcześniej zdiagnozowano u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną.

Beckett co noc bierze tabletkę chemioterapeutyczną. Oprócz tego, co miesiąc jeździ do kliniki, gdzie otrzymuje chemię dożylnie. Taka kuracja wywołuje mdłości.

Wymioty między zabawą. Budzenie się, by zwymiotować. Stoi u boku brata i gładzi jego plecy, gdy ten źle się czuje. Oto dzieciństwo z rakiem. Możecie to przyjąć lub odrzucić – komentuje Kaitlin Burge w swoim poście na Facebooku.

Czytaj także: Chłopiec uzdrowiony z nowotworu za wstawiennictwem św. ojca Pio

 

Rak – nie tylko problemy medyczne czy finansowe

Kaitlin Burge wyjaśnia, że zdjęcia, które opublikowała, oddają realia przeżywania dzieciństwa z rakiem oraz tego, jaki ma wpływ na rodzinę.

Jedną rzeczą, której nie powiedzą wam na temat dziecięcego raka jest to, że dotyczy on całej rodziny. Często słyszycie o finansowych lub medycznych problemach, ale jak często spotykacie się ze zmaganiami rodzin z innymi dziećmi? – pyta Burge w swoim poście na Facebooku.

Kobieta wyjaśnia także, dlaczego pozwolili ich 5-letniej córce, by towarzyszyła bratu w szpitalu i obserwowała wszystko w tak młodym wieku. 

Dzieci potrzebują wsparcia i wspólnoty. Nie powinny być trzymane z dala od chorej osoby. Najważniejsze jest, aby pokazać, że są pod opieką niezależnie od sytuacji. [Aubrey] spędziła sporo czasu u boku brata w łazience, gdy czuł się źle. Przylgnęła do niego. Wspierała go i opiekowała się nim, bez względu na sytuację. Są ze sobą bliżej. 

5-letnia Aubrey czuwa przy braciszku w szpitalu oraz w domu. Jak pisze ich mama, na początku dziewczynka kompletnie nie rozumiała, dlaczego jej, niegdyś energiczny i skory do zabawy, figlarny, brat dzisiaj cały czas śpi, nie może samodzielnie zrobić kroku i dlaczego nie chodzi już do przedszkola.

 

Rak u dziecka, wyzwanie dla całej rodziny

Nasza rodzina jest podzielona – stwierdza Burge, wspominając chwile, kiedy wysyła pozostałe swoje dzieci pod opiekę babci lub wujka na czas, gdy Beckett przebywa w szpitalu.

Cytowana przez CNN Amerykanka przyznaje, że życie po diagnozie dziecka wygląda całkowicie inaczej:

Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Twoje relacje są poddawane próbie. Tracisz wielu przyjaciół. Nie możesz wyjść na zewnątrz i żyć życiem, które prowadziło się zanim to wszystko się rozpoczęło.

Kaitlin dodaje, że skupiając się na zdrowiu Becketta, równocześnie ma znacznie mniej czasu dla swoich dwóch córek: 5-letniej i 23-miesięcznej, które także ponoszą wielkie koszty.

Ludzie nie mają pojęcia, jak te dzieci się poświęcają.

Jak czytamy w artykule CNN, Beckett powinien zakończyć leczenie w sierpniu 2021 roku.

Źródło: Facebook, CNN

Czytaj także: „Udało się powstrzymać rozwój nowotworu”. Dzielna Marysia walczy jednak dalej

Czytaj także: Pokonała białaczkę i została „ulubioną pisarką Polek”. Rozmowa z Moniką Michalik

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail