Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Nie pozwól, by świat cię niszczył. Idź i wzlatuj wysoko!” – mówi Sinikiwe

SINIKIWE
YouTube
Udostępnij

Historia tej niezwykłej dziewczyny budzi nadzieję. 25-latka nie ma rąk, kolan ani stóp, ale udowadnia, że mimo przeszkód każda sytuacja potrafi mieć pozytywną stronę.

Sinikiwe Kademaunga z Harare (Zimbabwe) urodziła się bez rąk, kolan i stóp. Pewności siebie mogłaby jej pozazdrościć niejedna pełnosprawna osoba. Patrzy na siebie jak na człowieka, który może być przykładem dla innych, z którego inni mogą czerpać inspirację, by żyć pełnią życia.

 

Trzeba siebie kochać!

W wywiadzie dla newzimbabwe.com Sinikiwe powiedziała, że na pewnym etapie swojego życia postanowiła, że będzie kochać siebie i akceptować siebie taką, jaką jest. Odnosi się do siebie z życzliwością i szacunkiem.

„Chcę powiedzieć wszystkim osobom żyjącym z niepełnosprawnością, żeby w siebie wierzyły. Jesteś magiczny, wyjątkowy i wspaniały bez względu na niepełnosprawność. Jesteś po prostu piękny na swój sposób” – mówi Sinikiwe.

Kademaunga radzi, by uwierzyć w siebie:

Nie pozwól, by świat cię zdefiniował i aby cię nie zniszczył. Jeśli o czymkolwiek marzysz, ktoś cię potrzebuje, to idź tam i wzlatuj wysoko.

Niedawno kobieta uzyskała tytuł licencjata w dziedzinie pracy socjalnej na uniwersytecie w Kapsztadzie. Otworzyła własną firmę SK (nazwa została zaczerpnięta od inicjałów jej imienia i nazwiska, a specjalizuje się w komunikacji motywacyjnej i rozwoju osobistym).

Przyznaje, że rozumie powody, dla których ludzie niepełnosprawni wychodzą na ulice i proszą tam o jałmużnę. „Dla nas, ludzi żyjących z niepełnosprawnością, trudne jest konkurowanie z osobami pełnosprawnymi w poszukiwaniu pracy i innych możliwości” – tłumaczy.

 

Nie oczekuję litości

Kobieta radzi osobom żyjącym z niepełnosprawnością, by nadal pracowały, bo posiadanie defektów ciała to nie koniec świata. Jak przekonuje, zawsze należy mieć do siebie szacunek. Stwierdza, że wszystko, co wydarzyło się w jej życiu jest okazją do nauki.

Nieraz zdarzają się zabawne sytuacje. Ludzie litują się nad nią i chcą jej dać pieniądze, o które ona nigdy ich nie prosiła.

„Nie szukam pomocy charytatywnej, ale kiedy ludzie spacerują po mieście, sięgają do kieszeni i wręczają mi pieniądze. Akceptuję to, ale to nie dlatego, że jestem żebrakiem, ale ktoś robi to z miłości. Nie współczujcie mi, tylko wiedzcie, że urodziłam się inna niż wy” – mówi Kademaunga.

 

Ciało dał mi Bóg!

W 2016 roku Sinikiwe otrzymała wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Kobiet w Zimbabwe. Doceniono tam jej odwagę w stawianiu czoła niepełnosprawności.

Codziennie jak normalnej kobiecie w jej wieku udaje się robić makijaż i układać włosy. Używa do tego jedynie ramion, które kończą się na łokciu. Jej kończyny przestały rosnąć jeszcze przed narodzeniem. Lekarze nie potrafili wytłumaczyć przyczyn.

„Kiedy się urodziłam, mojej rodzinie trudno było zaakceptować moją niepełnosprawność. Dziecko rodzące się z niepełnosprawnością traktowane jest jako przekleństwo od bogów”. Od najmłodszych lat Sinikiwe używała ust i kości na końcach ramion do ubierania się, jedzenia czy nawet korzystania z telefonu.

W szkole śmiali się z niej. „Kiedy ktoś jest piękny, musi być osobą wysoką z określonym wyglądem ciała. Uświadomiłam sobie, że nie mogę dopasować się do tego standardu piękna i czułam się niepewnie – przyznaje kobieta.

Wszystko zmieniło się na studiach. „Jeśli nie kocham mojego ciała, to kto je pokocha? To ciało, które dał mi Bóg” – mówi Sinikiwe.

 

Nadzieja dla innych

Kobieta teraz żyje swoim życiem, publikuje zdjęcia w mediach społecznościowych. Otrzymuje wiele prywatnych wiadomości od ludzi, którzy dziękują jej za jej postawę i nadzieję. Ona dorastała z różnymi barierami kulturowymi, społecznymi, walczyła ze stereotypami, ale nie poddała się.

„Kiedy patrzę na niektóre rzeczy, przez które przeszła, nie byłabym w stanie przejść przez połowę z nich, a mimo to, ona ma pozytywne nastawienie i podejście do życia” – mówi Baracroft TV Danielle Mutseriwa, przyjaciółka Sinikiwe.

Kademaunga prowadzi też bloga – „Życie w butach małej dziewczynki”. Pracuje z rodzicami dzieci niepełnosprawnych, aby wiedzieli i potrafi wspierać swoje pociechy. Interesuje się osobami, które nie mają wystarczającego głosu w przestrzeni publicznej.

W wolnych chwilach Sinikiwe lubi spacerować, chodzić na plażę, spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. „Zamierzam żyć w tym ciele na zawsze, więc po prostu muszę je kochać i zaakceptować to, kim jestem” – twierdzi 25-latka.

Korzystałam: chronicle.co.zw; apostlesibiya.glorymin.net; spillednews.com; newzimbabwe.com.

Czytaj także: Pytają mnie: „Czy twoje życie jest trudne? Chciałbyś mieć ręce i nogi?”. Mówię: nie

Czytaj także: Ten chłopak to polski Nick Vujicic. Czego cię nauczy?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail