Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Stare pudło w jeszcze starszym pudle”. Jak 77-letnia Heidi objechała świat

Udostępnij

W dwa lata i siedem miesięcy objechała 60 krajów i pokonała 84 tys. kilometrów swoim autem marki Hudson z 1930 roku. Od młodzieńczych lat interesowała się motoryzacją. Przez wiele lat kierowała siecią sprzedaży aut. Potem pojawił się pomysł niezwykłej podróży.

Heidi Hetzer urodziła się w 1937 roku. W młodości była kobietą, która wyróżniała się spośród innych, chociażby zainteresowaniami związanymi z motoryzacją. Po śmierci swojego ojca przejęła po nim prowadzenie rodzinnej sieci salonów Opla. Miała wówczas 31 lat.

W wieku 77 lat zdecydowała się swoim „Hudsonem” z 1930 roku objechać cały świat.

 

Pasjonatka motoryzacji

Z zawodu kobieta była mechanikiem, nie zwolniła nawet tempa, przechodząc na emeryturę w 2012 roku. Nie potrafiła wycofać się ze swojej dotychczasowej aktywności. Jej córka i syn nie chcieli kontynuować rodzinnego biznesu, więc kobieta postanowiła sprzedać firmę.

Za swoją część zysków kupiła dwa samochody Hudson Greater Eight. Jednym z nich jeździła, drugi egzemplarz zaś służył jako części zamienne do pierwszego. Hetzer Brała udział w wielu rajdach samochodowych i to nie tylko regionalnych. Heidi ścigała się w Monte Carlo, na słynnych torach Carrera Panamericana.

 

„Stare pudło w jeszcze starszym pudle”

Ostatnia jej podróż trwała 31 miesięcy. Heidi przez ten czas odwiedziła 60 krajów, była na 5 kontynentach. W Miami zdiagnozowano u niej czerniaka. Historia jej wyprawy została wydana drukiem. Książka ukazała się we wrześniu 2018 roku. Nosi tytuł: „Życie bez hamulców”. „Wiek nie chroni cię przed życiem” – Heidi napisała w swojej publikacji, a te słowa były jej dewizą w spełnianiu kolejnych zamierzonych celów.

Gdy powróciła do Berlina po swojej podróży dookoła świata, fani witali ją gromkimi brawami. „Ja jestem w dobrej formie, ale mój Hudo słabnie, pali się czerwona lampka, to byłaby katastrofa, gdybym miała utknąć przed samym celem” – mówiła mediom Heidi na ostatnim już odcinku trasy między Magdeburgiem a Berlinem.

Po zakończeniu wyprawy zwróciła uwagę, że każdy nowoczesnym autem mógłby odbyć taką podróż, ona zaś chciała postawić przed sobą bardziej ambitne zadanie i zjeździć świat starym samochodem.

Stare pudło w jeszcze starszym pudle – żartowała tuż przed wyjazdem.

Podczas tej jej wyjątkowej wyprawy niemieckie media rozpisywały się o odwadze automobilistki. Gdy kobieta próbowała reperować auto przy włączonym silniku, straciła palec. Pomogli jej jednak życzliwi ludzie. Podobnie było, gdy dotarła do Afryki. W Zimbabwe przed niebezpieczną kolizją ze słoniami uratowali ją miejscowi farmerzy.

 

Kobieta, która objechała świat

W wypowiedziach medialnych kobieta podkreślała, że jej wzorem jest Claerenore Stinnes, prekursorka samochodowej podróży dookoła świata. To ona jako pierwsza kobieta objechała w ten sposób świat. Miała wówczas 26 lat.

Hetzer swoją wielką podróż rozpoczęła w 2014 roku, początkowo w towarzystwie drugiego pilota. Spośród 150 chętnych towarzyszy ona wybrała 25-letniego Jordane, który jest fotografem. Chłopak nie znał się na samochodach, nawet nie miał prawa jazdy. Był to jeden z najmłodszych kandydatów. Heidi jednak tłumaczyła, że ważne jest to, że ten młody człowiek ma poczucie humoru, znak języki obce i pasjonują go podróże.

Swoją wyprawę zatytułowana w ten sposób „Dookoła świata w dwa długie lata”. Od młodych lat interesował ją świat i jego piękno. Optymizm nigdy jej nie opuszczał.

Mimo pozytywnego patrzenia na ludzi i nacje nie wyzbyła się przy tym obiektywizmu. „Spotkałam tyle piękna, ludzie są tak przyjaźni i mają więcej czasu niż w Niemczech” – relacjonowała po podróży. Energią zarażała innych.

Świat jest wielki! Trzeba wyjść, a nie siedzieć przed telewizorem. Każda dziewczyna może zrobić to co ja, musi tylko tego chcieć – niejednokrotnie powtarzała.

Zmarła w kwietniu 2019 roku, w wieku 81 lat.

Korzystałam: cafesenior.pl; wikipedia.de; motoryzacja.interia.pl

Czytaj także: Jak „miażdżyca z depresją i Alzheimerem pojechali w podróż camperem”

Czytaj także: Muzyka w podróży – wsłuchaj się w tradycję

Czytaj także: Jego notatniki z podróży to prawdziwe dzieła sztuki. Zobaczcie sami!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail