Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Było dziecko, nie ma dziecka. Odblaski i kolor ubrania mają znaczenie

DZIECKO NA DRODZE
fot. Christian Thomas
Udostępnij

Odpowiedni strój i odblaski mogą uratować życie – udowadnia Powiatowa Komenda Policji w Krotoszynie za pomocą zdjęć ze „znikającym dzieckiem”.

Znajdź różnicę między zdjęciami. Na obydwu jest ta sama ulica w pochmurny, deszczowy dzień, samochody, mur przy chodniku, w dali budynki. Jedyna różnica jest taka, że na pierwszym zdjęciu znalazło się również dziecko czekające na przejście przez ulicę. Czy na pewno? Jeśli się dobrze przyjrzeć, to na drugiej fotografii również zobaczymy dziecko, stojące w tym samym miejscu. Tyle że na pierwszym zdjęciu ma ono na sobie żółty płaszczyk i czerwony kapelusz, a na drugim jest ubrane na czarno-szaro.

 

Kolor ubrania ma znaczenie

Ta „zagadka”, umieszczona na profilu Powiatowej Komendy Policji w Krotoszynie, zmrozi serce chyba każdego kierowcy. Pokazuje, jak bardzo bezpieczeństwo pieszych zależy od stroju, który noszą. Policjanci z Krotoszyna opublikowali zdjęcia 1 października, z okazji Ogólnopolskiego Policyjnego Dnia Odblasków. Nie bez powodu ten dzień wypada na początku jesieni, kiedy w naszym klimacie dni często bywają ponure i wcześnie robi się ciemno.

 

 

Jasne, że najważniejsza jest ostrożność kierowcy. Rozsądek pieszego również jest na wagę złota. Ale czasem, zwłaszcza kiedy warunki pogodowe są trudne, warto sobie pomóc. Dziecko w jaskrawożółtym ubraniu jest bezpieczniejsze niż dziecko, którego dostrzeżenie wymaga od kierowcy wytężania wzroku.

Odblaski są jeszcze ważniejsze. Osoba, która idzie po zmroku nieoświetloną drogą, jest widoczna w świetle samochodowych reflektorów z odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów. Kierowca jadący z prędkością 50 kilometrów na godzinę ma więc tylko kilka sekund na reakcję. Natomiast kiedy ta sama osoba ma w widocznym miejscu jakiś element odblaskowy (nawet niewielki, np. breloczek przy plecaku albo wzór na kurtce), kierowca widzi ją z odległości kilkuset metrów i może ją bezpiecznie ominąć. Dlatego zgodnie z prawem elementy odblaskowe musi mieć na sobie każdy pieszy poruszający się po zmroku po drodze poza obszarem zabudowanym. Ale odblaski warto nosić wszędzie tam, gdzie możemy spotkać samochody – także np. kiedy idziemy chodnikiem albo poruszamy się po szkolnym czy sklepowym parkingu.

 

Skąd wziąć odblaski?

Wiele firm produkuje takie gadżety reklamowe (np. breloki, linijki zwijające się po uderzeniu, smycze), więc jeśli się dobrze zastanowicie, pewno macie w domu kilka. Kupicie je też za kilka złotych w sklepie papierniczym albo sklepie z artykułami gospodarstwa domowego. Warto pomyśleć o odblaskowych elementach także przy wybieraniu plecaka, kurtki, butów, czapki czy hulajnogi dla dziecka. Na rynku są nawet ubrania i plecaki wykonane w całości z odblaskowego materiału. W ostateczności można założyć kamizelkę odblaskową (taką, jaka znajduje się w wyposażeniu każdego samochodu, do kupienia np. w sklepach budowlanych i na stacjach paliw) albo kupić odblaskowy spray, którym pomalujemy to, co zechcemy.

Kilka lat temu kampania promująca bezpieczeństwo na drodze miała hasło: „Noś odblaski – nie będziesz płaski!”. Nic dodać, nic ująć.

Czytaj także: „Skąd ma pan ten odblask taki?”. O staruszce, która spotkała bohatera

Czytaj także: Odblask świętości

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail