Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Mężczyźni częściej popełniają samobójstwa. Jak im pomóc?

DEPRESJA
Photographee.eu | Shutterstock
Udostępnij

Codziennie w Polsce 13 osób odbiera sobie życie. Aż 12 z nich to mężczyźni. A jednak o ofiarach samobójstw mówi się znacznie mniej niż na przykład o ofiarach wypadków drogowych, których jest trzy razy mniej. Dlaczego postanawiają umrzeć? Jak im pomóc, zanim podejmą tę tragiczną decyzję?

Czubek góry lodowej

Realia prawdopodobnie są jeszcze gorsze niż obraz, który wyłania się z policyjnych statystyk. Uczestnicy konferencji zorganizowanej we wrześniu w Warszawie przez Polskie Towarzystwo Suicydologiczne i wydział artes liberales UW mówili, że oficjalne dane są niedoszacowane. Wiele samobójstw i prób samobójczych jest kwalifikowanych przez policję jako wypadki, np. gdy kierowca wjeżdża samochodem z pełną prędkością w betonowy mur przy drodze albo dziecko niebezpiecznie wychyla się z okna w bloku, bo ponoć „tylko sprawdza”, czy tata nie wraca pijany do domu. Zdarza się też, że rodzina zmarłego zaciera ślady samobójstwa ze wstydu albo po to, żeby dostać odszkodowanie.

Psychiatra prof. Agnieszka Gmitrowicz, która pracuje na oddziale psychiatrycznym w szpitalu w Łodzi, powiedziała, że codziennie na oddział przyjmowanych jest kilka albo kilkanaście osób, które targnęły się na życie. To daje wyobrażenie o skali problemu. Pani profesor apelowała, żeby mówić o zachowaniach samobójczych, a nie o samobójstwach, bo te ostatnie to jedynie czubek góry lodowej.

Krosno zniknęło

Co rok w Polsce odbiera sobie życie ok. 5 tys. osób. To znaczy, że przez ostatnie 10 lat ubyła nam populacja równa populacji Krosna czy Bełchatowa – zauważył prof. Adam Czabański.

A samobójstwo usiłowało popełnić 500-700 tys. osób, czyli tyle samo, ile mieszka np. w Poznaniu. Trzeba też pamiętać o tym, że każde samobójstwo jest jak granat wrzucony w około 20-osobową grupę ludzi, którzy byli związani z tą osobą i cierpią z powodu jej tragicznej śmierci, np. mają poczucie winy i mogą kiedyś pójść w jej ślady. W sumie to 100 tys. osób rocznie.

W Polsce i w całej Europie kobiety dwa-trzy razy częściej podejmują próby samobójcze, ale mężczyźni sięgają po bardziej radykalne i, niestety, skuteczniejsze metody. Aż 86% osób, które odebrały sobie życie, to właśnie panowie. Jednak nadreprezentacja mężczyzn nie jest wcale czymś oczywistym na świecie. Np. na Bliskim Wschodzie ten problem dotyka równie często obu płci, a w Chinach czy Bangladeszu samobójczyń jest nawet nieznacznie więcej niż mężczyzn-samobójców. Szczególną grupę tworzą nastolatki obu płci, bo stosunkowo łatwo odstępują od decyzji o odebraniu sobie życia, jeśli tylko ktoś im okaże wsparcie.

 

Niekochani, niezrozumiani

Co doprowadza ludzi do decyzji o samobójstwie? Prawnik i prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego prof. Brunon Hołyst powiedział podczas konferencji w Warszawie:

Mam już prawie 90 lat, od 60 lat zajmuję się samobójstwami i coraz mniej to rozumiem. Wiem tylko tyle, że człowiek, który odbiera się życie, najczęściej czuje się do tego zmuszony.

Jeśli samobójca nie zostawi listu, a policja nie stwierdzi udziału osób trzecich, to nikt więcej nie podejmuje tematu przyczyn tego tragicznego wydarzenia. Złe skutki przynosi również zmowa milczenia wokół samobójstw, która utrudnia pomaganie innym osobom rozważającym odebranie sobie życia. Zdaniem prof. Hołysta potrzebujemy w Polsce Narodowego Programu Zapobiegania Samobójstwom. W Chile, gdzie wdrożono taki program, liczba samobójstw spadła o 18%, a w Japonii – o 10%.

Każda historia próby samobójczej jest inna, ale wszystkie łączą dwie okoliczności: poczucie bycia niekochanym i poczucie bycia nierozumianym. Inne problemy tych osób to: „myślenie tunelowe” (przekonanie, że nie ma wyjścia z danej sytuacji), depresja, poczucie beznadziei, ból psychiczny, trauma dziecięca (wykorzystanie, porzucenie), żałoba po zmarłym. U osób zmagających się z myślami samobójczymi można zaobserwować pozornie przeciwstawne cechy: agresję i bezwładność oraz obniżoną samoocenę i perfekcjonizm.

Ważnym czynnikiem ryzyka są też uzależnienia. Kiedy w ZSRR za czasów Michaiła Gorbaczowa ograniczono sprzedaż alkoholu, liczba samobójstw (od lat bardzo wysoka, zwłaszcza wśród mężczyzn) spadła do poziomu znanego z innych krajów. Przestępcy odbierają sobie życie znacznie częściej niż inne osoby, bo mają zaburzone odczuwanie lęku. Dużym obciążeniem jest samobójstwo w rodzinie – niemal każdy, kto próbuje się zabić, miał takie tragiczne doświadczenie.

 

Dlaczego mężczyźni?

Dlaczego mężczyźni częściej popełniają samobójstwa? Mają większe ciało migdałowate w mózgu i wyższy poziom testosteronu, więc są bardziej zaprogramowani do walki lub ucieczki i częściej decydują się na radykalne rozwiązania. Mają też niższy próg odporności na stres i wyższą impulsywność. Łatwiej ulegają wypaleniu zawodowemu.

Zdaniem uczestników konferencji winny jest także dominujący w naszej kulturze wzór mężczyzny, który „nie płacze” i nie jest od nikogo zależny. Polscy mężczyźni bardzo poczuwają się do finansowej odpowiedzialności za rodzinę, ale mało angażują się w codzienne sprawy swoich najbliższych i mają „gigantyczny deficyt komunikacji” (np. statystyczny polski ojciec poświęca tylko 8 minut dziennie na rozmowę z dziećmi i nie potrafi ugotować obiadu ani wyprasować koszuli). Jeśli coś zaczyna szwankować w pracy, tracą grunt pod nogami.

Chciałbym wygłosić apel do narodu: kobiety, angażujcie mężczyzn w gotowanie i sprzątanie! Im bardziej są oni związani z rodziną, tym więcej mają lin ratunkowych na wypadek kryzysów – powiedział prof. Adam Czabański.

 

Co pomaga?

Od lat wiadomo, że kobiety najrzadziej popełniają samobójstwa, kiedy są w ciąży albo mają małe dzieci. W przypadku mężczyzn trudniej jest wskazać jeden czynnik ratujący ich w kryzysach, ale na pewno pomagają: przynależność do grupy religijnej, umiejętność czerpania satysfakcji z życia, gotowość do proszenia o pomoc w trudnych sytuacjach, wsparcie rodziny, pomaganie innym, a także… uprawianie sportu i działalność artystyczna.

Jeśli nie będziemy stygmatyzować zachowań samobójczych, damy szansę tym osobom. Każdy może przeżywać stres, być w żałobie, stracić pracę – podkreśliła prof. Gmitrowicz.

Myślisz o samobójstwie? Zadzwoń!

112 – telefon alarmowy

116 123 – telefon zaufania dla dorosłych

116 111 – telefon zaufania dla dzieci

800 12 12 12 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka

800 70 22 22 – Centrum Wsparcia

 

Film kampanii „Życie warte jest rozmowy”:

Czytaj także: Jak rozpoznać 6 oznak zachowań samobójczych, zanim będzie za późno

Czytaj także: Nie tylko zawód miłosny. Coraz więcej prób samobójczych wśród nastolatków

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail