Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Bł. August Czartoryski. Książę, który porzucił wszystko i został salezjaninem

AUGUST CZARTORYSKI
Po prawej: August Czartoryski z ojcem
Udostępnij

Gdy się urodził, wszyscy widzieli w nim szansę na ciągłość rodu i planowali świetlaną karierę polityczną. Punktem zwrotnym w życiu księcia Augusta Czartoryskiego było spotkanie z ks. Bosko.

August Czartoryski urodził się 2 sierpnia 1858 roku. Jego rodzicami byli książę Władysław oraz księżna Maria Auparo. Gdy August miał sześć lat, jego mama ciężko zachorowała na gruźlicę i zmarła. Po kilku latach ojciec ożenił się z Małgorzatą Burbon-Orleańską, księżną orleańską, która była wnuczką króla Ludwika Filipa.

Czytaj także: Bł. Michał Czartoryski: Mógł uciec, ale pozostał z rannymi powstańcami do końca

Niestety kilka lat po śmierci księżnej Marii wczesne objawy tej choroby pojawiły się i u Augusta. Był chorowity i wątły. Książę podróżował więc po licznych uzdrowiskach w poszukiwaniu odpowiedniego dla swojego zdrowia klimatu. Odwiedził Hiszpanię, Włochy, Szwajcarię. Pragnął nabrać sił, na niewiele się to zdało.

Po pewnym czasie zrozumiał, że nie czuje się dobrze na wystawnym dworze, nie interesują go bale i zabawy. „Wyznaję wam, że jestem zmęczony tym wszystkim, powierzchownymi rozrywkami, które powodują u mnie udrękę i czuję się zmuszany do zapoznawania się z innymi na tych bankietach” – oświadczył młody Czartoryski swoim rodzicom i bliskim.

 

Wychowawcy, którzy go kształtowali

Duży wpływ wywarł na niego jego wychowawca – Józef Kalinowski, który poświęcał chłopcu wiele czasu, uczył go pobożności i miłości bliźniego. To właśnie Kalinowski przybliżał Augustowi życie św. Alojzego Gonzagi czy też św. Stanisława Kostki.

W tym ostatnim młodzieniec widział pokrewieństwo do swojej sytuacji. Chociaż urodził się w zamożnej, wysoko postawionej rodzinie, której nie brakowało dóbr ziemskich, to on dążył do tego, co na górze i interesowało go życie duchowe.

Podobało mu się motto św. Stanisława Kostki: „Ad maiora natus sum” („Urodziłem się dla większych rzeczy”). Obaj zostali wyświęceni w sierpniu. Kalinowski został później karmelitą (o. Rafał), a kanonizował go papież Jan Paweł II. Po śmierci Józefa ojciec Augusta powierzył wychowanie syna Stanisławowi Kubowiczowi.

 

Niezapomniane spotkanie z ks. Bosko

Punktem zwrotnym w życiu Czartoryskiego było spotkanie z ks. Bosko. Odbyło się ono w Paryżu, w Hotelu Lambert. Ks. Bosko sprawował wówczas w oratorium mszę świętą, podczas której posługiwali książę Władysław i August.

W młodzieńcu coraz mocniej ujawniało się powołanie do życia zakonnego. Nie okazywał zainteresowania potencjalnymi kandydatkami na żonę, które proponował mu jego ojciec. W głębi serca czuł, że jego powołanie to być salezjaninem.

Często jeździł do Turynu, spotykał się z ks. Janem Bosko, rozmawiał z nim, słuchał jego pouczeń, uczestniczył w rekolekcjach.

„Chciałem się z tobą spotkać już od dłuższego czasu!” – tymi słowami przywitał go duchowny. Być może taką okoliczność przewidział w swoich proroczych snach, które zdarzały mu się dosyć często.

Czytaj także: Nadprzyrodzone sny ks. Jana Bosko. Najgorsza jest wizja piekła

 

Zdecydowany na służbę Bogu

W 1887 roku August zrzekł się książęcych praw i wyjechał do San Beruigno Canavese. Tam odbył aspirantat przed nowicjatem. Jego rodzina ciągle nie mogła pogodzić się z jego decyzją, ojciec wielokrotnie namawiał go, by zrezygnował z powziętych planów i powrócił do domu.

24 listopada 1887 roku w Bazylice Maryi Wspomożycielki August otrzymuje strój duchowny z rąk ks. Bosko. „Odwagi, mój książę” – powiedział mu wówczas salezjanin.

Po śmierci ks. Jana August czuje pustkę. Przy jego grobie Czartoryski składa śluby zakonne.

Jego posługę z roztropnością rozważał założyciel salezjanów. Wątpliwości dotyczyły tego, czy ktoś taki, jak August, pochodzący z wysoko sytuowanej rodziny, będzie w stanie odrzucić to wszystko i zająć się służbą Bogu i bliźniemu. Rozwiał je jednak ówczesny papież Leon XIII.

August jednak dostosował się do sposobu życia zakonnego, organizacji dnia i ubóstwa. Czynił wszystko z wielką pokorą. Niestety objawy gruźlicy zaostrzają się.

W 1892 roku zostaje wyświęcony przez J.E. Tommaso Reggio, biskupa Ventimiglia. Życie Augusta jako zakonnika trwało niespełna rok.

W cierpieniu i walce z chorobą odbywał swoje powołanie, o którego odkrycie tak zabiegał. Mimo osłabienia i postępów gruźlicy, studiował teologię. Angażował się w służbę ludziom potrzebującym.

 

Śmierć w oktawie Wielkiej Nocy

Zmarł w sobotę 8 kwietnia 1893 roku, w oktawie Wielkiej Nocy, w miejscowości Alassio. Okna pokoju, w którym oddał ostatnie tchnienie Bogu, wychodziły na dziedziniec, na którym to bawiły się dzieci z oratorium.

Na swoim obrazku prymicyjnym umieścił słowa z Psalmu 84: „Jeden dzień w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące. Błogosławiony, który mieszka w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwala”.

 

Droga na ołtarze

W 1989 roku miało miejsce cudowne uzdrowienie ks. Władysława Deca z Przemyśla, które zostało przypisane wstawiennictwu ks. Augusta. Zostało ono przebadane przez Kongregację ds. Świętych w 2003 roku.

Rok później, 25 kwietnia 2004 roku, papież Jan Paweł II dokonał jego beatyfikacji. Jego zwłoki obecnie znajdują się w kościele salezjanów w Przemyślu.

Korzystałam z: sabnews.blogspot.com; ctholicnewsagency.com; vatican.va.

Czytaj także: Święty Jan Bosko: boisko bardziej przyciąga niż kościół

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail