Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Marcin Wargocki: Czuję potrzebę ewangelizacji w niezbyt spokojnych czasach [wywiad]

MARCIN WARGOCKI
fot. materiały prasowe
Udostępnij

„Czuję wewnętrzną potrzebę, mogę to chyba tak nazwać, ewangelizacji w niezbyt spokojnych czasach. Przez muzykę, przez słowo. Pełen nadziei, że komuś pojawi się uśmiech na twarzy” – mówi Marcin Wargocki.

Album „Nie Wątp”  Marcina Wargockiego zawiera 15 nastrojowych utworów o tematyce religijnej, które zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej zachwycają i wzruszają, sprzyjając głębokiej duchowej i modlitewnej refleksji. Piosenki skłaniają pozytywnie do życia i siebie samego, uczą wrażliwości i dostrzegania śladów Bożej obecności wokół nas i… zabierają do krainy chrześcijańskiej łagodności. Premiera płyty już 18 października 2019 r. To kolejny krążek w karierze artysty. Zabierze nas do muzycznej krainy łagodności, dając nadzieję i wzmacniając wiarę. Z tej okazji udało nam się z nim krótko porozmawiać.

 

Spotykamy się przed premierą twojego drugiego krążka, ale zanim o nim, zapytam tak po męsku – po co ci to? Masz żonę, dzieci i pracę. Dlaczego nagrywasz?

Marcin Wargocki: Zaskakujące pytanie. Lubię muzykę. Pan dał mi łaskę do tworzenia, więc nie mogę tego zakopać, bo zapyta mnie kiedyś jak w przypowieści „…cóż robiłeś ze swoim talentem…”. Czuję wewnętrzną potrzebę, mogę to chyba tak nazwać, ewangelizacji w niezbyt spokojnych czasach. Przez muzykę, przez słowo. Pełen nadziei, że komuś pojawi się uśmiech na twarzy, że na kogoś przyjdzie zastanowienie.

Jak się twoje muzykowanie zaczęło? Skąd ta pasja i czemu wybrałeś muzyczne rejony krainy łagodności?

Mając 14 lat zacząłem uczyć się grać na gitarze. Rozrysowywałem na kartce akordy, na biurku ustawiałem wieżę z książek, pomiędzy które wkładałem harmonijkę ustną. Wszystko było fajnie, o ile wieża się nie przewróciła. Mój polonista z podstawówki zauważył moje zainteresowanie muzyką i „zwerbował” mnie do przedstawień muzycznych. Tak poznałem zespół Stare Dobre Małżeństwo, najpierw przez kasety magnetofonowe z których uczyłem się grać ich utwory, a potem osobiście. No i się zaczęło.

 

Co na to twoja rodzina?

Chcę podziękować mojej rodzinie: za cierpliwość, za zrozumienie. Żona jest moim pierwszym słuchaczem, pierwszym recenzentem. Dzieci mi kibicują, choć nie należę do ich ulubionych wykonawców.

Pierwsza płyta ukazała się dwa lata temu – co nowego znajdziemy na tym krążku? Co chcesz nam przekazać?

Czas pędzi. Utwory pisze życie, a sytuacji w nim mamy wiele. My jesteśmy „nie młodsi”. Ktoś, kto miał możliwość posłuchać utworów z pierwszej płyty wie, że gram tam sam. I tutaj jest fundamentalna różnica. Nową płytę wyróżnia właśnie warstwa instrumentalna. Zagrali na niej ze mną wspaniali muzycy: Anna Nguyen Van-Bojas (skrzypce,  chórki) oraz Bogdan Żywek (piano, gitara).

Płyta ukaże sie także na vinylu – to rzadkość w twoim gatunku muzycznym. Skąd taki pomysł?

Vinyl wraca do „łask” – na nowo staje się modny. Są grupy, które tylko tak słuchają muzyki. Do tych osób też chcę dotrzeć. Jak dla mnie vinyl to niekończąca się czystość dźwięku.

 

Czy można gdzieś ciebie posłuchać?

Oczywiście. W internecie – na fanpage Marcin Wargocki artist official oraz na YouTube – Marcin Wargocki Gps na niebo, a także na żywo. Zapraszam na premierowy koncert „Nie Wątp” już 18 października 2019 w MOK Józefów (pod Warszawą) o godz. 18 – zagram tam z zespołem, wstęp wolny. Potem 20 października w Gliniance o godz. 19 w kościele parafialnym, później w listopadzie w Warszawie oraz w grudniu na Targówku w Warszawie.

*Marcin Wargocki muzykę kochał odkąd chodzi po tym Bożym świecie. Przygodę z gitarą rozpoczął mając czternaście lat, sam się uczył na niej grać. Pewien potencjał musiał zauważyć w nim jego polonista, który zaprosił Marcina do wzięcia udziału w przedstawieniach, na których to grał i śpiewał różne polskie piosenki. Tak zetknął się z zespołem Stare Dobre Małżeństwo, który mu zaimponował i który pokochał, a miłość ta trwa do dziś. Obecnie Marcin ma 40 lat, żonę i trójkę dzieci. Pracuje jako przedstawiciel handlowy w pewnej włoskiej firmie. Miłość i pasja do muzyki jest w nim cały czas. Na co dzień mieszka w Józefowie. Jego pierwsza płyta „GPS na Niebo” została bardzo ciepło przyjęta przez słuchaczy, a premierowy singiel z nadchodzącego krążka „Nie Wątp” znalazł się w pierwszej trójce Listy z Mocą.

Czytaj także: Daga Gregorowicz: Nie trzeba grać muzyki chrześcijańskiej, by dawać świadectwo [wywiad]

Czytaj także: Disco polo do zmywania, poezja śpiewana w aucie? Czego słuchamy w Polsce i na świecie

Czytaj także: „Litania zaufania”: potężna modlitwa napisana przez dwie młode zakonnice

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail