Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Duchowość

Stygmatyczka Wanda Boniszewska. „Wybrałem cię dla wynagrodzenia zniewag”

WANDA BONISZEWSKA

fot. materiały wydawnictwa

1936 r.

Redakcja - publikacja 15.10.19 - aktualizacja 10.10.20

Droga zakonna Wandy Boniszewskiej była trudna. Od początku naznaczona wypełnieniem słów Jezusa, który w czasie bierzmowania zapowiedział: „Twoje życie będzie na Krzyżu”, z czasem dokładniej odsłaniając znaczenie tych słów.

Aktualizacja: 2 października 2020 roku kard. Kazimierz Nycz wydał edykt, w którym ogłosił, że 9 listopada 2020 roku archidiecezja warszawska zamierza rozpocząć proces beatyfikacyjny s. Wandy Boniszewskiej ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, mistyczki i stygmatyczki.

Kiedy w lipcu 1924 r. siedemnastoletnia Boniszewska zgłosiła się do domu Zgromadzenia Sióstr od Aniołów w Wilnie przy ulicy Trockiej, przełożona generalna Maria Teresa Moniuszko nie uznała jej za dobrą kandydatkę. Dziewczyna miała wprawdzie posag, ale była słabo wykształcona, a ponadto lekarz stwierdził u niej zagrożenie suchotami, jak wówczas mówiono o gruźlicy. Wanda miała opuścić dom zgromadzenia. I taka sytuacja powtórzyła się trzykrotnie, przy czym dwa razy u początku jej drogi zakonnej. Ale wówczas też ujawnił się upór Boniszewskiej.


WANDA BONISZEWSKA

Czytaj także:
S. Wanda Boniszewska: stygmatyczka wybrana, by cierpieć za innych

Wanda Boniszewska i jej trudna droga zakonna

Nie dała się usunąć i  została skierowana przez zakon na kursy uzupełniające szkołę powszechną oraz kurs szmuklerstwa, czyli rzemiosła pasmanteryjnego. Po kilku miesiącach, w styczniu 1925 r., Wanda rozpoczęła zakonny postulat. Nie miała dobrych wspomnień z tego okresu (…). Jeszcze w tym samym miesiącu, czyli w styczniu 1925 roku, matka Moniuszko oznajmiła Wandzie, że siostry są z niej niezadowolone i dlatego nie może pozostać w domu wspólnoty.

Tę drugą już próbę odesłania tłumaczy się współcześnie brakiem spełnienia przez Wandę wymogów formalnych, czyli zbyt młodym wiekiem i zbyt krótkim czasem próby (…). Wanda, opisując z pewnej perspektywy pierwsze lata w zakonie, upatrywała w tych odmowach próbowanie jej przez Jezusa i prowadzenie zgodnie z zapowiedzią drogą niezrozumienia, także przez najbliższych. Wówczas, w styczniu 1925 r., Wanda oznajmiła więc matce Moniuszko, że do rodziców nie wróci, na służbę nie pójdzie, bo opuściła rodzinę, aby zostać zakonnicą, jeśli nie w tym, to w innym zgromadzeniu.

Ta deklaracja pomogła na tyle, że dziewczynę odesłano do prowadzonego przez siostry internatu przy  ulicy Bobrujskiej w Wilnie, a stamtąd skierowano na kurs do szkoły ogrodniczej w Ustroniu, dwadzieścia kilometrów od Wilna. Po roku, czyli w styczniu 1926 r., siostry od aniołów ponownie przyjęły dziewiętnastoletnią Wandę na próbę.

„Chcę, abyś została ukrzyżowaną za tych, którzy nie chcą krzyża znać…”

W czasie pierwszych rekolekcji w zgromadzeniu Jezus powiedział do Wandy: „Mam zamiar uczynić z ciebie ofiarę”. Powiało trwogą. Wanda chciała zostać zakonnicą, ba, chciała być bardzo dobrą zakonnicą, ale być ofiarą? W duszy Wandy rozpętała się burza:

Pomimo że szczerze chciałam odpowiedzieć zamiarom Bożym, to w duszy coś szamotało, coś sprzeciwiało się i wyrywały się słowa, że „nie”. Nie potrafię w tym zgromadzeniu uświęcić się, muszę iść gdzie indziej.

Ale nie poszła, choć próbowała nie raz, bo w duszy słyszała nakaz Boga, że ma zostać w tym zgromadzeniu i tu Bóg da jej łaskę wytrwania. „Pozostań tu, jeśli kochasz Ukrzyżowanego Jezusa” – mówił jej Chrystus. Została. Ale nastał dla niej bardzo trudny czas wewnętrznej ciemności. Nie mogła się modlić, skupić na rozmyślaniu, doznawała silnych pokus, także przeciw Bogu (…).

Uspokojenie przyniosły dopiero rekolekcje poprzedzające nowicjat. „Oddaję Ci się najzupełniej, czyń co chcesz, tylko chcę cierpieć i kochać Ciebie dla większej chwały” – mówiła Bogu. Nowicjat rozpoczęła 2 sierpnia 1926 r., w święto patronki zgromadzenia Matki Bożej Anielskiej, przyjmując imiona zakonne Maria Wacława. Gdy kapłan dawał jej do ręki krzyż, Jezus powiedział: „Chcę, abyś została ukrzyżowaną za tych, którzy nie chcą krzyża znać, a szczególnie chcę ukrzyżować ciebie dla tych, którym łask nie skąpię”.


NATUZZA EVOLO

Czytaj także:
Natuzza Evolo: stygmatyczka, która grała z Jezusem w piłkę

U Wandy Boniszewskiej pojawiają się stygmaty

Był rok 1926, kiedy Jezus nakazał Wandzie powiedzieć o udzielonych jej nadzwyczajnych łaskach  spowiednikowi ks. Tadeuszowi Makarewiczowi, osobie niezwykle szanowanej w zgromadzeniu. Wanda uczyniła to jednak z ociąganiem i niechętnie, bo bała się go i początkowo nie miała do niego zaufania. Istotnie, ks. Makarewicz, który przez kilkanaście lat był kierownikiem duchowym Wandy, wobec jej przeżyć był sceptyczny, nawet wtedy, gdy już widział stygmaty. Wówczas, w 1926 r., stanowczo nakazał, by nie zastanawiała się nad głosami, które słyszy, bo „to złudzenie i stan chorobliwy” (…).

Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Jezus mówił, że chce ofiary (…), zapowiadał kolejne stygmaty za obojętnych kapłanów i zgromadzenie (…). Jezus nalegał, ale nie zmuszał. Wielokrotnie pytał, czy chce. Obdarzał swoją miłością i mistyczną bliskością. Wanda kochała, więc przystała na cierpienie, by wynagrodzić Najukochańszemu ból mu zadawany, szczególnie przez wybranych przez Niego: księży, zakonników, zakonnice.

Doznaję bólu naokoło głowy, w prawym boku i lewym, trochę mniejszy w nogach i na rękach, we czwartki za kapłanów, a piątki i środy za zakony i nasze Zgromadzenie. Najbardziej boli, jak rozmyślam nad Męką Zbawiciela, w czasie Mszy św., i po Komunii św. w karnawale.

Wówczas były to jeszcze ukryte stygmaty. Po raz pierwszy krwawiły 2 sierpnia 1927 roku, gdy składała pierwsze śluby zakonne (…).

Czy mogła uciec od Jezusa? Od Jego miłosnego udzielania się jej?

Wanda czuła się niezrozumiana, a przełożeni zirytowani jej słabością i przeżyciami mistycznymi, do których mieli sceptyczne nastawienie. I tak krąg żali się zamykał (…). W tym czasie Wanda doznaje wielu łask mistycznych, o których z dziennika duszy dowiadujemy się pośrednio, jakby przy okazji, bo Wanda nimi nie epatuje. (…) często prosiła Jezusa, by te łaski dał innym, godniejszym od niej, a jej pozwolił iść do nieba drogą zwyczajną. Ale Jezus nakazywał: „Idź tą drogą, gdzie wskazuję”. Zresztą, czy mogła uciec od Jezusa? Od Jego miłosnego udzielania się jej?

Z czasem widzenia Wandy oczami cielesnymi ustały na rzecz duchowego zjednoczenia z Bogiem. Tak było na przykład 2 sierpnia 1933 r., gdy w kaplicy Sióstr od Aniołów w Kalwarii pod Wilnem Wanda Boniszewska złożyła śluby wieczyste. W momencie gdy składała miłosne przyrzeczenie na wieki, doznała mistycznego zjednoczenia z Bogiem, które trudno było jej opisać.

Kilka miesięcy po złożeniu ślubów wieczystych Boniszewska w kwietniu 1934 r. została przysłana przez zgromadzenie do domu w Pryciunach, wsi w gminie Niemenczyn, około czterdziestu kilometrów od Wilna. Mieszkała tam, z niewielkimi przerwami, do aresztowania przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego ZSRS (MGB) w kwietniu 1950 r. przez niemal szesnaście lat. Był to okres jej niezwykle intensywnych przeżyć mistycznych, łącznie z ekstazami bolesnymi, czyli połączonymi z krwawieniem stygmatów.

*Fragment książki Ewy K. Czaczkowskiej, „Mistyczki. Historie kobiet wybranych”, Znak 2019
**Tytuł, lead, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji Aleteia.pl

MISTYCZKI, EWA CZACZKOWSKA


ŚWIĘTA GEMMA GALGANI

Czytaj także:
Piękna Gemma Galgani. Poznajcie świętą, która „kłóciła się” z Jezusem

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kobietymistycystygmaty
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail