Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dlaczego powinniśmy uczyć dziecko mówić „nie”

MATKA Z CÓRKĄ
fizkes | Shutterstock
Udostępnij

Pokaż dziecku, że słowo „nie” jest akceptowalną odpowiedzią i że nie będzie ono mniej kochane tylko dlatego, że broni swoich granic.

Bycia asertywnym naprawdę można się nauczyć, a w wychowaniu dziecka do takiej postawy istotną rolę pełnią rodzice. Jak nauczyć swoje dziecko mówić „nie”? Przeczytajcie kilka wskazówek.

 

Postawa rodzica

Warto pokazać dziecku, że nie będziemy robić tego, czego ono od nas oczekuje. Specjaliści podkreślają, że ważne jest ofiarowywanie pociechom więcej empatii. Doradzają, żeby dać dziecku kontrolę nad ważnymi sprawami w ich życiu, by mogły poczuć odpowiedzialności. Chodzi tu o możliwość wyboru, informowanie dziecka, że istnieje kilka możliwości, a z każdą powziętą decyzją związane są również konsekwencje.

 

Wpływ na zachowanie dzieci

Świadomość słów i zachowań rodziców i opiekunów ma wpływ na zachowanie dzieci.

„Verba docent, exempla trahunt” („Słowa pouczają, przykłady pociągają”) – ta łacińska sekwencja niesie w sobie znaczące przesłanie także obecnie. Czasem zupełnie nieświadomie, jako dorosłe osoby, na własnym przykładzie wskazujemy na dopuszczalność pewnych zachowań.

Nie trzeba być strażnikiem zakazów i nakazów. Jeśli mówimy „nie”, odmawiamy wykonania jakiejś czynności lub zadania, uzasadnijmy prawdziwie naszą decyzję i bądźmy w tym konsekwentni. Uczmy dziecko budować swoją indywidualność i możliwość wyrażania siebie, ale pamiętajmy, by słowa nie były sprzeczne z czynami.

 

Zgodnie z prawdą

Odmowa nie jest czymś złym. Jeśli używamy słowa „nie” niech ono wynika z wolnej woli i prawdy. Za prawo do wyrażania swoich emocji i pragnień nie należy przepraszać – tej zdolności można się nauczyć. Dziecka potrzeby nie muszą być zgodne z pragnieniami rodziców. Jeśli chcemy powiedzieć „nie”, poinformujmy, że decyzja taka nie wynika ze złości, czy nie jest podyktowana emocjami.

Powinieneś też mówić „nie”, jeśli coś jest sprzeczne z przyjętym systemem wartości.

Warto wyjaśnić dziecku, że ma możliwość odmowy w sytuacjach, które nie są tożsame z przekazanymi w procesie wychowania wartościami i zasadami etycznymi. „Zyskując przestrzeń do podejmowania decyzji, dziecko staje także przed odpowiedzialnością i konsekwencjami, jakie za sobą niosą” – mówi „Aletei” Agata Mackiewicz, psycholog.

 

Pilnowanie granic osobistych

Mówmy o konieczności posiadania indywidualnych potrzeb i pragnień.

Pilnowanie granic osobistych – dziecko ma prawo do ich posiadania. Dla dorosłych ich egzekwowanie jest  problematyczne, a co dopiero dla dzieci. Mają one trudność ze zrozumieniem granic, nie potrafią poradzić sobie z rozczarowaniem, które dotyka ich podczas odmowy. Zazwyczaj na wypowiedziane przez rodzica słowo „nie” reagują furią i atakiem płaczu. Takim zachowaniem i przyjęciem takiej postawy uwalniają swoje emocje. „Ważne, aby samodzielne decydowanie dziecka o sobie samym przeszło przez filtr zdrowego rozsądku” – tłumaczy Agata Mackiewicz.

Mówienie „nie” jest trudne, ale możliwe

Dorośli unikają tego słowa często z obawy przed reakcją środowiska, boją się konfliktu. Pragną niekiedy uzyskać zadowolenie i aprobatę innych osób, tracąc siebie i swoją tożsamość. Wielokrotnie zapewne chcąc przypodobać się społeczeństwu w decyzjach „tak” lub „nie” nie byłeś sobą.

Ustal więc stałe granice i powiedz dziecku, że może mówić „nie”, że ma prawo odmówić w sytuacjach, które wprawiają go w zakłopotanie i wstyd.

Szanuj „nie”

Niech przykładem będzie prozaiczna scenka. Przypadkowo na ulicy spotykamy naszą znajomą. Dziecko nie musi jej znać. Wielokrotnie w takim momencie wielu rodziców natarczywie więc zachęca swoje pociechy, by przywitały się z drugą osobą. „No podaj rączkę”, „Przywitaj się”, „Nie zachowuj się niegrzecznie” – to chyba znane dla wielu z nas sformułowania. Dziecko odczuwa presję i czuje się winne temu, że zwyczajnie nie ma ochoty na okazywanie czułości. Zwłaszcza, jeśli powtarza mu się niejednokrotnie, że ma nie być ufne do nieznajomych.

Jako dorośli często nie mamy ochoty na przywitanie się czy pocałunek. Szanujmy reakcję dziecka i uczmy je że oznaka uczuć powinna odbywać się w sposób wolny. Jeśli dziecko nie ma ochoty się witać to jest jego wybór.

„Chcąc wychować asertywne dziecko, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że będziemy zarówno jego pierwszymi nauczycielami, jak i pierwszymi obiektami nauki. Odmowa dziecka może być dla dorosłego trudna, ale chyba dla każdego jakoś w sposób indywidualny może oznaczać coś innego. Warto zastanowić się i poddać autoanalizie, dlaczego mi jako rodzicowi trudno jest przyjąć odmowę dziecka” – wyjaśnia Agata Mackiewicz.

Czytaj także: Zastanawiasz się, czy jesteś asertywny? Niepotrzebnie…

Czytaj także: Czy opłaca się być asertywnym w pracy?

Czytaj także: Pięć języków niemiłości w małżeństwie. Jak się z nich leczyć?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail