Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 25/11/2020 |
Bł. Franciszki Siedliskiej
home iconDuchowość
line break icon

Siostra Alicja Kotowska - błogosławiona ofiara Kaszubskiej Golgoty

ALICJA KOTOWSKA

Wikipedia | Domena publiczna

Anna Gębalska-Berekets - 26.10.19

W Lasach Piaśnickich koło Wejherowa Niemcy dokonali zbrodni  na wielu tysiącach ludzi. Jedną z ofiar, która zginęła od strzału w tył głowy, była niespełna 40-letnia siostra Alicja Kotowska. Poznajcie jej historię.

Alicja Kotowska (właśc. Maria Jadwiga) przyszła na świat 20 listopada 1899 roku, w przeddzień Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Pochodziła z niewielkiej miejscowości Krasiniec na Mazowszu. Przed wstąpieniem do zakonu przez rodzinę i bliskich nazywana była Marylką.

Od najmłodszych lat była osobą wrażliwą na ludzi, na ich cierpienie i biedę. Kiedy skończyła 19 lat, wstąpiła w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej i tam angażowała się w opiekę nad rannymi żołnierzami.


BROŃ

Czytaj także:
Ks. Jan Czuba: polski misjonarz, którzy zginął w obronie swojej parafii

W 1920 roku podczas najazdu bolszewików na Polskę, Maria Jadwiga zgłosiła się do pomocy i pracowała jako siostra Czerwonego Krzyża. Rozpoczęła studia medyczne, które ze względu na działania wojenne musiała przerwać. Po zakończeniu wojny kontynuowała naukę. W tym czasie poznała siostry zmartwychwstanki. Pod wpływem wielu osobistych rozmów z nimi zrozumiała, że to właśnie takiego charyzmatu poszukiwała i bardzo chciała poświęcić swoje życie w tej służbie zakonnej i resztę życia ofiarować Chrystusowi.

W liście skierowanym do matki generalnej Antoniny Sołtan pisała: „Pragnę żyć i umierać dla Chrystusa, miłując Go nad wszystko, gdyż jest Miłością Najwyższą, Panem, Bogiem i wszystkim moim”.

W 1922 roku rozpoczęła życie zakonne w Kętach koło Bielska. To tam mieścił się pierwszy dom zakonny zgromadzenia. Przyjęła imię Alicja. Po przejściu wszystkich etapów formacji złożyła śluby i powróciła do Warszawy. Nie była majętna, a wówczas od nowicjuszek wymagano posagu. Z pomocą przyszedł jej tata, który pożyczył pieniądze, byle tylko jego córka została przyjęta do zakonu.

Alicja wznowiła studia, ale już nie ma medycynie, ale na wydziale matematyczno-przyrodniczym. Obroniła pracę magisterską z chemii i rozpoczęła praktyki dydaktyczne. Osoby, które ją znały, podkreślały w swoich wspomnieniach, że była kobietą, która bardzo dużo od siebie wymagała i była krytyczna wobec swoich działań.

Dbała o edukację młodego pokolenia

Jednej z sióstr powiedziała podczas spaceru, że „kocha cierpienie z daleka”. Chciała poświęcić całą siebie Bogu i ludziom. Do Wejherowa siostra Kotowska dotarła w 1934 roku. Została posłana do objęcia stanowiska dyrektorki Prywatnego Żeńskiego Gimnazjum Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego w Wejherowie (od 1938 roku szkoła zmieniła nazwę na Prywatne Gimnazjum Żeńskie pw. Królowej Polskiego Morza).

Praca w tym miejscu nie była łatwa. Wiele spraw trzeba było prowadzić od podstaw. Siostry nie miały nawet stałego miejsca pobytu, by spokojnie móc spędzić noc i odpocząć.

W 1939 roku po raz ostatni w stolicy odwiedziła rodziców i rodzeństwo. Udała się do Kęt i na Jasną Górę. Potem pojechała nad morze, by zająć się pracą. Kierowała internatem dla dziewcząt i przedszkolem. Rozpoczęła budowę nowego skrzydła gimnazjum, gdzie miały znajdować się nowe sale lekcyjne.

Organizowała wycieczki, pielgrzymki. Zależało jej, by uczennice bywały w teatrze i na koncertach. Kształtowała u tych młodych kobiet postawę patriotyczną. Wraz z nimi udała się nawet na spotkanie z prezydentem Mościckim do Warszawy.


AGATA PUŚCIKOWSKA

Czytaj także:
Wojenne siostry: kobiety wielu pasji, które walczyły o wartości i ludzką godność [wywiad]

Donos i więzienie

Nie spodziewała się jednak najgorszego. Ufała ludziom. Jednak woźny, który pracował razem z nią w szkole, donosił na nią Niemcom.

Pewnego dnia gdy siostra usłyszała, że gestapo niszczy wszelkie przejawy życia religijnego, postanowiła ukryć paramenty liturgiczne w wielkiej skrzyni i je zakopać. Towarzyszył jej wtedy woźny Franciszek Pranga. Opowiedział o całym zdarzeniu hitlerowcom. Siostrę Kotowską ostrzegano, że może zostać aresztowana. Ona jednak była do końca wierna swojemu powołaniu i słowu danemu Bogu.

Przebaczyła zdrajcy

Dzień przed aresztowaniem odbyła długą spowiedź. Nazajutrz, gdy siostry zebrały się na porannej modlitwie, wkroczyli Niemcy. Gdy s. Alicja była zabierana przez gestapo, powiedziała, że przebacza woźnemu Franciszkowi.

Osadzono ją w więzieniu. Ona jednak nie skarżyła się na swój los.  Próbowano ją złamać psychicznie i fizycznie, ona jednak modliła się. Jedyne o co poprosiła, to o swój krzyżyk.

Bóg czeka w niebie

11 listopada 1939 roku hitlerowcy zabrali ją wraz z żydowskimi dziećmi do Piaśnicy. Próbowała uspokoić dzieci. Powiedziała do nich tuż przed egzekucją: „Nie bójcie się dzieci! Pan Bóg was kocha i czeka na was w niebie”.

Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Stało się tak, jak powiedziała wcześniej jednej z sióstr podczas wspólnego spaceru: „Czy to nie wszystko jedno, gdzie ciało będzie leżało? (…) Chciałabym, aby nikt o mnie nie wiedział! Przecież chodzi o to, żeby móc połączyć się z Bogiem! A to jest wszędzie możliwe i we wszystkich okolicznościach! W Nim żyć, zatopić się jak kropla w oceanie Jego miłosierdzia – to wielkie moje pragnienie!”.

Wyniesiona do chwały ołtarzy  

Gdy po zakończeniu wojny jedna z jej uczennic prowadziła ekshumację, w grobie nr 7 odkryła duży czarny różaniec. To jedyny ślad.

Siostra Kotowska prawdopodobnie jak i pozostali więźniowie została spalona. Do końca jednak była wierna swojemu powołaniu i dewizie zgromadzenia: „Przez krzyż i śmierć do zmartwychwstania”.

Siostrę Alicję beatyfikował papież Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku, wraz z innymi 107 męczennikami II wojny światowej.

Korzystałam: magazynkaszuby.pl; itinerarium.pl; zmartwychwstanki.org.pl; B. Bojarska, Piaśnica, Wejherowo 2001.


JÓZEFA KOZIEŁ

Czytaj także:
Siostra Józefa Kozieł: komendantka i szef wywiadu

Tags:
błogosławieniII wojna światowamęczennicyzakonnica
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
SAINT THERESE OF LISIEUX
Dział Foto
Tu mieszkała Mała Tereska. Piękne zdjęcia z j...
PAPIEŻ FRANCISZEK
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież uczy krótkiej modlitwy, którą może odm...
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [21 listopada]
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [22 listopa...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [23 listopa...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail