Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 27/07/2021 |
Św. Innocentego I
home iconWiedziałeś o tym?
line break icon

Wiedziałeś, że czekoladę do Europy sprowadził pewien… zakonnik?

CHOCOLATE

bitt24 - Shutterstock

Dolors Massot - 28.10.19

Jerónimo de Aguilar przeżył morską katastrofę, został uratowany i doświadczył niesamowitej mocy tego „owocu z migdałami”.

Czekolada ma niezliczone zalety. Jednak niewielu wie, kto ją przywiózł do Europy.

Człowiekiem, dzięki któremu Europa cieszy się tym artykułem spożywczym, który nie tylko jest pożywny, lecz może być uważany za prawdziwą delicję, jest Jerónimo de Aguilar.

Aguilar był zakonnikiem, jednak nie ma pewności, czy był bratem zakonnym czy subdiakonem – źródła z epoki są niejednoznaczne.

GERONIMO DE AGUILAR
Public domain

Urodził się w Ècisze (Sewilla, Hiszpania) w 1489 r. Wziął udział w wyprawie morskiej do Indii w ekspedycji Vasco Núñeza de Balboi, zakończonej fundacją miasta Santa María la Antigua Darién (aktualnie w Kolumbii). Statek, na którym płynął, napotkał na straszliwą burzę i zatonął w pobliżu Jamajki. Uratowało się wówczas jedynie dwadzieścia osób, a wśród nich de Aguilar.

W ten oto sposób Jerónimo de Aguilar i Gonzalo Guerrero wpadli w ręce Majów.

Gonzalo Guerrero całkowicie zintegrował się z tamtejszą ludnością, ożenił się i stworzył rodzinę. Gdy więc osiem lat później Hernán Cortés zaofiarował mu pomoc, Guerrero podziękował za tak wspaniałomyślny gest, jednak postanowił pozostać ze swym nowym ludem. Jak sam opowiedział Aguilarowi, miał „wytatuowaną twarz i przebite uszy”. „Co by na to powiedzieli Hiszpanie, gdyby mnie ujrzeli w takim stanie? Idźcie z Bogiem, gdyż widzicie, że te moje dzieciaki są piękne, a za swoje życie dajcie mi te zielone koraliki, które przywieźliście, żebym im je mógł podarować i powiedzieć, że przywieźli mi je z moich rodzinnych stron moi bracia”. Guerrero nawiązywał do „zielonych koralików”, które hiszpański konkwistador ofiarował Majom jako okup.

Niewolnik Majów

Losy Aguilara potoczyły się inaczej. Popadł w niewolę u Majów. Jednak przeżył, nauczył się ich języka i zwyczajów, i w rezultacie był traktowany jak członek ich społeczności.

Hernán Cortés pośpieszył na ratunek obu rozbitkom, wysłał do nich list, informując ich, że będzie na nich czekał przez osiem dni. Przesłał im także „zielone kamienie” (być może chodzi o malachit), aby mogli się wykupić z niewoli. Guerrero podziękował za pomoc, lecz nie chciał z niej skorzystać, Aguilar odzyskał wolność. Majowie sami go odprowadzili na spotkanie z Cortésem.

Tłumacz Hernána Cortésa

W taki oto sposób Jerónimo de Aguilar został tłumaczem Hernána Cortésa w czasie podboju Meksyku. Dzięki znajomości języka Majów pomagał w komunikacji z tubylcami posługującymi się innymi językami.

CORTES
Public domain

Obraz przedstawia spotkanie Hernána Cortésa z Montezumą podczas podboju Meksyku

Czekolada trafia do Hiszpanii

Historycy są zgodni w opinii, że to Jerónimo de Aguilar kazał załadować czekoladę na statki płynące do Hiszpanii. Hernán Cortés nazywał ją „owocem z migdałami” i znał jej walory odżywcze. „Gdy ktoś ją popija, może podróżować przez cały dzień i nie odczuwa zmęczenia, nie potrzebuje także się odżywiać”.

Produkt przybył do Monasterio de Piedra, w prowincji Saragossa. Jest to enklawa założona w XIII w. w mieście Nuévalos przez cystersów. Opatem tego zgromadzenia był wówczas Antonio de Álvaro, któremu Jerónimo de Aguilar przesłał przepis, w jaki sposób wykorzystać ziarno kakaowe. W 1534 r. czekolada dotarła do Europy. Wkrótce odkryto jej niezwykłe walory energetyczne.

Jezuici napisali pierwszą książkę o czekoladzie

Pierwsza książka o czekoladzie została napisana prawie sto lat później przez jezuitów i opublikowana w Meksyku w 1609 r. Nosi tytuł „Książka, która mówi o czekoladzie” i stanowi część Historii Gastronomii, podobnie jak opowieść o przygodach Jerónimo de Aguilara.




Czytaj także:
Pocieszycielka czekolada. Czy pomoże nakarmić Twoją duszę?


CUKIER

Czytaj także:
Jak ograniczyć cukier w diecie? 8 przydatnych trików

Tags:
ciekawostkihistoria
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail