Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Kilka dowodów na to, że opieka nad dzieckiem to także praca

MATKA Z DZIECKIEM
Maria Sbytova | Shutterstock
Udostępnij

Siedzą w domu i zmieniają pieluchy – taki stereotyp matek wciąż jest obecny w naszym społeczeństwie. Można się jednak zdziwić, jak wiele wspólnego z pracą na etat ma opieka nad dziećmi.

Nowa specjalizacja – macierzyństwo

Młode mamy często spotykają się z pytaniem, kiedy wracają do pracy. Mogą na nie śmiało odpowiedzieć, że właśnie trochę zmieniły branżę, ale wciąż pracują. Chociaż często zajmowanie się dzieckiem nie jest traktowane jako wartościowe i rozwijające zajęcie, warto spojrzeć na to z przymrużeniem oka i udowodnić, że spędzanie czasu z maluchem to ciężka, wyczerpująca praca. Dlaczego?

 

Możliwość ciągłego rozwoju

Kobieta, która wróci do pracy po latach przerwy, nigdy nie będzie już tym samym pracownikiem. Wcale nie dlatego, że będzie rozproszona i wciąż będzie potrzebowała zwolnienia, bo dziecko chore, bo wizyta u lekarza, i tak dalej.

Czas opieki nad dziećmi to okres rozwoju wielu nowych kompetencji. Uczymy się wówczas lepszej organizacji, stajemy się odpowiedzialne, potrafimy robić wiele rzeczy naraz i planować wszystko tak, aby zapewnić komfort całej rodzinie. Poprawia się również nasza samodyscyplina i poczucie własnej wartości.

 

Jak w korpo

Życie młodej mamy może momentami przypominać pracę w korporacji. Nasze dziecko bywa bardzo wymagającym prezesem, który nie przyjmuje opóźnień i odmowy. Wszystko musi być na wczoraj – mleko nigdy za gorące, a miś na swoim miejscu – inaczej możemy liczyć się z nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Macierzyństwo to także czas wielu stresowych sytuacji, z którymi trzeba sobie poradzić. Nie znam mamy, która by się czymś nie martwiła albo nigdy nie zdenerwowała na swojego „szefa” – i zupełnie jak w firmie, robiąc dobrą minę do złej gry, starała się tego nie okazywać. No i te ciągłe nadgodziny…

 

Potrzeba urlopu

To normalne, że bierzemy urlop w pracy i wyjeżdżamy na wakacje. Każdy pracownik potrzebuje odpoczynku od obowiązków, by zebrać siły na kolejne zawodowe wyzwania. Podobnie jest z mamą. Ona także takiego „resetu” potrzebuje.

Kiedy mamy jeszcze małe dzieci, nie będzie to raczej tygodniowy wyjazd pod palmy. Czasami choćby kilka godzin samotności, wypad do fryzjera czy na zakupy może zregenerować zmęczone ciało i pomoże nie myśleć o „pracy”.

 

Bycie nianią to praca, a bycie mamą?

Będąc na studiach, dorabiałam sobie przez jakiś czas jako opiekunka. Moja mama wtedy mówiła: „Ojej, opieka nad dzieckiem to bardzo odpowiedzialna praca. Jesteś pewna, że chcesz to robić?”.

To prawda, że żadna niania nie zastąpi mamy. Jednak ich obowiązki w dużej mierze się pokrywają. Opiekunka do dziecka to zawód, szczególnie w dużych miastach – coraz lepiej płatny. Dlaczego więc często nie doceniamy mam i bagatelizujemy ich codzienne obowiązki?

 

Otrzymujemy wynagrodzenie

Nie, nie chodzi tu o 500+ ani emerytury dla matek. Raczej o tę pensję, która każdą mamę motywuje do działania, podnosi na duchu i rozczula. Każdy uśmiech dziecka, każdy buziak, przytulenie, potrzeba naszej obecności, postępy w rozwoju – wszystko to sprawia, że czujemy się spełnione i docenione.

Bezcenne chwile spędzane z dziećmi, czasami małe gesty w codzienności i szczególny przywilej bycia mamą rekompensują wszystkie dziury w budżecie domowym. Honorarium wypłacane nam przez dzieci nie jest w żaden sposób adekwatne nawet wobec najlepszej premii przelanej na nasze konto przez pracodawcę.

 

Pracujemy dla ważnej inwestycji

Przeglądając oferty pracy, można napotkać wiele ofert zachęcających przyszłego pracownika możliwością pracy w jakimś cenionym i ambitnym projekcie, który da nam możliwość rozwoju i zdobycia zawodowej satysfakcji.

Co innego robi kobieta, poświęcająca lata na wychowanie i ukształtowanie małego człowieka? Czy czas dany dziecku nie jest inwestycją na lata? Ośmielę się powiedzieć, że to najważniejszy projekt, który dany jest jej do realizacji. Branie w nim udziału przynosi bowiem nie tyle samozadowolenie na tle zawodowym, co prawdziwe życiowe spełnienie.

Czytaj także: Kilka niezręcznych pytań, które otrzymują mamy będące w domu z dziećmi

Czytaj także: Czy warto zostać z dzieckiem w domu jak najdłużej? [wywiad]

Czytaj także: Szkoła w domu. Jak zadbać o czas wolny i rozwój zawodowy?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail