Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Statystyka liczby powołań. Na przełomie roku spadek aż o 20%

KLERYCY
Jakub Orzechowski/REPORTER
Udostępnij

Wedle danych ogłoszonych dziś przez KAI, do polskich seminariów wstąpiło w tym roku 498 kandydatów do kapłaństwa, o 122 mniej niż w roku 2018. W skali ostatnich 20 lat spadek powołań do kapłaństwa wyniósł około 60 procent.

Publikujemy komentarz ks. Wojciecha Sadłonia SAC, dyrektora ISKK:

 

Diagnoza

Żyjemy w czasach bardzo dynamicznych pod względem religijności, w tym również tego, co określa się najczęściej jako dynamika powołań. Pod koniec lat 70. i 80., mimo spadku demograficznego, intensywnie wzrastała liczba kleryków i nowicjuszy w Polsce. Jednak na początku lat 90. wyraźnie spadła liczba powołań, mimo wzrostu demograficznego. Spadek liczby powołań zatrzymał się pod koniec lat 90. Do roku 2005 liczba powołań utrzymywała się na względnie stabilnym poziomie. Jednak od roku 2005 mamy do czynienia z bardzo silnym i systematycznym spadkiem liczby powołań. Rok 2019 przyniósł kolejny i to znacznie silniejszy spadek niż średni trend. W ostatniej dekadzie spadek demograficzny w rocznikach, które są w „wieku powołaniowym” rok do roku wynosił kilka procent. Spadek zaś liczby nowych kleryków i nowicjuszy pomiędzy 2018 i 2019 to aż 20%.

 

Konsekwencje

Trend powołań w latach 70. i 80. w Polsce był odwrotnością tego, co działo się w tamtych latach na zachodzie Europy. W konsekwencji, gdybyśmy zsumowali wszystkich księży w Europie, to na przełomie XX i XXI w. nawet co trzeci ksiądz w Europie był Polakiem. Nic więc dziwnego, że nie tylko rosła bezwzględna liczba księży w Polsce, ale również zmniejszała się liczba katolików w Polsce przypadających na jednego księdza. Pokrywało się to również ze wzrastającą liczbą parafii. Obecnie liczba księży w naszym kraju już nie wzrasta. Dynamika powołań wskazuje jednoznacznie, że będziemy mieli w najbliższych kilkudziesięciu latach do czynienia z szybkim spadkiem liczby księży w Polsce. Trend ten zresztą dotyczy już mocno sióstr zakonnych.

 

„Kluczowym czynnikiem jest religijność młodzieży”

Na dynamikę powołań oddziałuje demografia. W roku 2000 urodziło się o połowę mniej potencjalnych współczesnych kandydatów do seminarium i zakonu niż w latach 80. Spadek powołań po roku 2005 można również częściowo wyjaśnić spadkiem urodzeń końca lat 90. Z drugiej jednak strony warto pamiętać, że demografia nie jest zasadniczym czynnikiem dynamiki powołań w Polsce. W latach 80. liczba powołań rosła mimo spadku demograficznego. Ponadto mimo wyżu demograficznego lat 80. nie odnotowano już wzrostu powołań w latach 2002-2007.

Na dynamikę powołań w latach 80. miał zapewne wpływ pontyfikat Jana Pawła II. Potwierdza to cezura roku 2005 jako początku silnego spadku powołań.

Kluczowym czynnikiem jest religijność młodzieży. Z badań wyraźnie wynika, że około roku 2005-2008 doszło do wyraźnego załamania się religijności młodych, co również pokrywa się z trendem powołań.

Nie bez znaczenia jest również wyraźne polaryzacja postaw względem instytucji Kościoła katolickiego w Polsce po roku 2010. Od tego momentu mocno spadła frekwencja na lekcjach religii oraz wyraźnie wzrosły negatywne oceny Kościoła w polskim społeczeństwie. W ten proces wpisuje się głośna publikacja w roku 2018 i 2019 filmów przedstawiających w negatywnym świetle księży katolickich.

Nie należy jednak zapominać również o czynnikach bardziej cywilizacyjnych, takich jak rola księdza oraz zakonnika w kulturze. O takich czynnikach może świadczyć odmienna dynamika powołań do zgromadzeń męskich oraz żeńskich, jak również silna „klerykalizacja” męskiego życia zakonnego. Polega ona na zanikaniu braci w zakonach męskich.

Na koniec warto również zwrócić uwagę na czynniki natury wewnętrznej. Otóż spadek powołań nie dotyka wszystkich diecezji oraz zakonów w tym samym stopniu. Zatem to również charakter oraz jakość życia wspólnotowego, w tym również duszpasterstwo młodzieży, może przyciągać lub zniechęcać do wstępowania do określonej wspólnoty lub diecezji.

***

Przypomnijmy, że z danych ogłoszonych dziś przez KAI, do polskich seminariów wstąpiło w tym roku 498 kandydatów do kapłaństwa, o 122 mniej niż w roku 2018. Ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych wskazał, że jedną z przyczyn tego spadku jest niewątpliwie czynnik demograficzny.

Ocenił też, że zmniejszająca się liczba kandydatów do kapłaństwa jest konsekwencją osłabienia wiary wśród samej młodzieży oraz zwątpienie oraz dystans wobec Kościoła, wywołany natarczywym ukazywaniem przez media wyłącznie złych stron jego działalności.

Jak podał sekretarz Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych w Polsce ks. Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy, w 2019 roku drogę ku kapłaństwu rozpoczęło w Polsce 498 kandydatów – o 122 mniej niż rok wcześniej (było ich wówczas 620). Do seminariów diecezjalnych przyjęto 324 mężczyzn, o 91 mniej niż przed rokiem (wówczas – 415). W seminariach zakonnych formacje rozpoczęły 174 osoby, o 31 mniej niż w roku 2018 (wówczas – 205).

W sumie, na wszystkich latach kształcenia bieżący rok akademicki rozpoczęło 2853 alumnów, co oznacza, że w ciągu dwóch dekad nastąpił około 60 procentowy spadek powołań do kapłaństwa – poinformował ks. Wójtowicz.

ks. ws, tk / Warszawa

Czytaj także: Kryzys powołań, homoseksualizm i nauka gotowania. Rozmowa o seminariach duchownych

Czytaj także: Za murami seminarium. O filmie „Teraz i zawsze”

Czytaj także: Zgorszenie ze strony duchownych jedną z przyczyn mniejszej liczby powołań

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail