Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Zmartwychwstanie: Czy w ogóle można to sobie wyobrazić? [Komentarz do Ewangelii]

ZMARTWYCHWSTANIE
Dyu - Ha/Unsplash | CC0
Udostępnij

On, zza granicy śmierci, przyniósł w sobie życie nowe, inne, przekraczające kryteria tego świata. Co więcej, życie, które przynosi Zmartwychwstały, ma stać się udziałem tych, którzy w Niego wierzą. Czy można to sobie wyobrazić?

Zmartwychwstanie

Saduceusze. Kapłańscy arystokraci. Skądś musieli się dowiedzieć, że Jezus mówił o zmartwychwstaniu. Może usłyszeli, jak zapewniał, że czyniący dobro otrzymają swą nagrodę „przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”?

Być może dowiedzieli się od któregoś z Jego uczniów, że idąc do Jerozolimy, zapowiadał swoją śmierć, dodając, że „trzeciego dnia zmartwychwstanie”? Czemu On powtarza wciąż te dziwne opowieści, którym wiarę tak chętnie dają pobożni prostacy? – dziwili się.

Ciekawi byli, jak zareaguje na opowiedzianą Mu historię.

Czytaj także: Boża miłość odnalazła celnika Zacheusza na drzewie [komentarz do Ewangelii]

 

Lewirat

„Jeśli bracia mieszkają razem, a jeden z nich umrze i nie pozostawi syna, to żona zmarłego brata nie może wyjść za mąż za kogoś spoza rodziny, lecz jej szwagier ma przyjść do niej, wziąć ją za żonę i w ten sposób wypełnić wobec niej obowiązek szwagra. Pierworodny syn, którego ona urodzi, przejmie imię zmarłego brata, aby jego imię nie zaginęło w Izraelu”.

To na ten nakaz – obowiązek lewiratu – zapisany w Księdze Powtórzonego Prawa, powołują się saduceusze, wymyślając absurdalną historyjkę, mającą wykpić prawdę o zmartwychwstaniu umarłych. Posługują się w swoim rozumowaniu logiką wybiórczej akceptacji prawd wiary: przyjmują to, co wydaje im się prawdopodobne, bądź jest dla nich wygodne; odrzucają wszystko, co nie jest do końca zrozumiałe czy też niesie wymagania, którym nie mają ochoty się podporządkować.

Te kryteria przekreślają w rzeczywistości fundament wiary. Jest nim bowiem uznanie za wiarygodne usłyszanego Słowa, ze wszystkim co ono niesie. Wiara – tak, jak rozumie ją Biblia – rodzi się ze słuchania. Głoszona przez Jezusa prawda o zmartwychwstaniu – choć obecna już w pewien sposób w religijnej tradycji Izraela – była dla saduceuszów nie do przyjęcia. Byli przekonani, że wiedzą lepiej…

 

Życie nowe, życie inne

Próbując zrozumieć sceptycyzm antagonistów Jezusa, trzeba przyznać, że w jednym zapewne mieli rację: zapowiadane przez Niego zmartwychwstanie rzeczywiście było niewyobrażalne. Próba poszukiwania analogii, mających w materialny, bardziej empiryczny sposób ukazać tę tajemnicę, nieuchronnie kończy się fiaskiem.

Trudność tę widzimy wyraźnie, obserwując wydarzenia, które miały miejsce po zmartwychwstaniu Jezusa. Spotkania z Nim, takim, jakim się ukazywał, były szokiem nawet dla najbliższych uczniów. Sam fakt powrotu zmarłego do krainy żywych mogliby zapewne zaakceptować, byli przecież, towarzysząc Jezusowi, świadkami wskrzeszeń, których dokonał.

Czytaj także: Tak właśnie żyli święci, Wszyscy Święci, ludzie błogosławieństw [komentarz do Ewangelii]

Jezus jednak objawiał im, że nie żyje swoim „starym” życiem. Nie jest jak Łazarz, którego wyprowadził z grobu, jak ów młody chłopak, wskrzeszony przez Niego przy bramie miasta Nain, czy obudzona ze snu śmierci córeczka Jaira.

On, zza granicy śmierci, przyniósł w sobie życie nowe, inne, przekraczające kryteria tego świata, choć – paradoksalnie – w nim się objawiające. Co więcej, życie, które przynosi Zmartwychwstały, ma – zgodnie z Jego obietnicą – stać się udziałem tych, którzy w Niego wierzą. Czy można to sobie wyobrazić?

 

Bóg żyjących

To właśnie tę prawdę – z oczywistych względów przedstawianą jeszcze w zawoalowany sposób – próbuje Jezus przekazać swoim słuchaczom. Jego zapowiedź ostatecznie wypełni się w nowości, jaką ukaże dzień ostatni, Dzień Pana.

W zmartwychwstaniu, które przyniesie, objawi się pełnia prawdy o nas. I życie, w całej jego obfitości, będące darem Zmartwychwstałego Pana.

„Bo Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”. Czyż nie jest to fascynująca perspektywa?

Ewangelia: Łk 20, 27-38

Czytaj także: Rozwiązaniem problemu śmierci nie jest przywrócenie do życia [komentarz do Ewangelii]

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail