Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Wewnętrzna wolność – co może nam ją zabrać?

DEMOTYWACJA
S L/Unsplash | CC0
Udostępnij

Masz wrażenie, że nieustannie brakuje ci wolności? Czujesz się przytłoczony, uwikłany, zmuszony do czegoś lub masz poczucie, że jesteś w sytuacji bez wyjścia?

Poczucie braku wolności może niekiedy wynikać z niemożności zaakceptowania faktu, że nie możemy mieć całkowitego wpływu na to, co dzieje się w otaczającym nas świecie. Zaprzeczając tej prawdzie, możemy za wszelką cenę nieustannie próbować kontrolować swoje życie. Odczuwamy wówczas sporą frustrację oraz lęk, jeżeli coś „wymyka się z naszych rąk”.

Usilnie tworzona przez nas iluzja nieograniczonej kontroli zazwyczaj szybko pęka i w wielu sytuacjach możemy się przekonać, że nasz wpływ nie jest tak bardzo znaczący, jak mogło nam się wydawać. Wiele rzeczy może wydarzyć się wbrew naszym planom czy oczekiwaniom. Wolność nie jest zatem możliwością decydowania o wszystkim. Możemy rozumieć ją raczej jako zgodny z naszymi pragnieniami i potrzebami, świadomy wybór tam, gdzie jest on możliwy.

 

Kto odbiera nam wolność

Często łatwiej pomyśleć nam o tym, że przyczyną naszego braku swobody jest „okrutna” rzeczywistość lub inni ludzie. Tymczasem bliższe prawdy jest to, że najczęściej to my sami odbieramy sobie upragnioną wolność. Na przykład w wielu momentach swojego życia podejmujemy decyzje wbrew własnym chęciom i zamiarom. Być może już nie raz tego doświadczyłeś? Z jakiego powodu tak się dzieje? Co tak naprawdę powoduje nasze zniewolenie?

Nasze poczucie braku wolności może wynikać ze sztywnego i mało korzystnego dla nas sposobu myślenia o sobie, świecie i innych ludziach. Nasze myślenie jest niejako soczewką, przez którą możemy w rożny sposób zniekształcać to, co widzimy w sobie i na zewnątrz nas. Na przykład często patrzymy na swoje sukcesy surowym okiem, a wyolbrzymiamy osiągnięcia innych. Ponadto w zachowaniach innych ludzi możemy nieustannie upatrywać złych intencji, spodziewać się z ich strony wrogości i niezrozumienia. Możemy też ciągle potępiać siebie, nie pozwalając sobie na rozwój i czerpanie satysfakcji ze swojego życia.

 

W jaki sposób myślisz?

Być może zastanawiasz się, dlaczego uporczywie myślisz w taki sposób, który ci nie służy? Wydaje ci się to nielogiczne? Często na ślepo podążasz za swoimi automatycznymi myślami, zupełnie nie będąc ich świadomym? Możesz założyć wówczas, że na jakimś etapie swojego życia, nauczyłeś się danego schematu myślenia, który trwale zakorzenił się w twojej psychice, a wobec tego jest trudny do zmiany i odporny na wszelkie modyfikacje. Obecne destrukcyjne schematy myślenia mogą być odzwierciedleniem różnych traumatycznych wydarzeń z twojej przeszłości.

Im wcześniej w naszym życiu doświadczyliśmy trudnych przeżyć, tym sztywniejsze i bardziej ograniczające nas przekonania mogły się w nas ukształtować. Teraz, w aktualnym momencie naszego życia mają znaczący, najczęściej nieświadomy wpływ na różne nasze decyzje. Na przykład ukryta w tobie, nękająca myśl o tym, że zawsze musisz spełniać oczekiwania innych, blokuje twoje prawo do wolności i samostanowienia.

Możemy niejako odblokować czy uwolnić swoje myśli, poprzez próbę zrozumienia trudnych przeżyć, często z dawnego okresu życia, które wciąż mogą ci towarzyszyć, tylko pozornie pozostając w ukryciu. Być może „wyjęcie” ich na zewnątrz przyniesie ci utesknioną ulgę, swobodę i spontaniczność.

 

Potrzebujemy relacji

Czując brak wolności w swoim życiu, możesz pomyśleć także o swoich przywiązaniach do różnych osób czy rzeczy. Zastanów się, czy są wśród nich takie, które ci nie służą, a pomimo tego usilnie przy nich trwasz? Z jakiego powodu przylgnąłeś właśnie do nich? Być może jest tak, że jakakolwiek utrata wzbudza w tobie duży lęk? Co może stać za tym, że tak bardzo boisz się straty? Trudności w przeżywaniu uczuć związanych z tym, że możemy coś na pewien czas lub bezpowrotnie stracić, mogą powodować konieczność trwania przy czymś „pomimo wszystko” i tym samym ograniczać naszą wolność.

Niekiedy jest tak, że zdrowe, korzystne dla nas przywiązania przeżywamy jako splątanie i uwikłanie. W ten sposób nie jesteśmy zdolni do budowania trwałych i satysfakcjonujących więzi z innymi. Jesteśmy skazani na samotność, bardzo często „przykrytą” pod nazwą niezależność. Prędzej czy później możemy się jednak przekonać, że potrzebujemy być w relacji z innymi, aby móc dobrze się czuć, być spełnionymi i zadowolonymi w swoim życiu – wolnymi przede wszystkim do tego, aby móc stać się tymi, którymi pragniemy być.

Czytaj także: Egoizm a miłość własna: dwa pojęcia, których nie wolno mylić

Czytaj także: Wyszedł na wolność i pokazał, co tak naprawdę jest ważne

Czytaj także: „Dys-Cy-Pli-Na”: cztery sylaby, na które powinno reagować każde dziecko

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail