Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Jak dawać feedback i dlaczego warto?

FEEDBACK
Suteren | Shutterstock
Udostępnij

Feedback, informacja zwrotna, informacja konstruktywna… Można to powiedzieć na wiele sposobów, ale jak go stosować, co to w ogóle jest i dlaczego warto się poprawnie komunikować?

Feedback, który otworzył mi oczy!

Niedawno byłam na szkoleniu, które dedykowane było kulturze feedbacku – co to jest, czym nie jest, dlaczego jest ważny i jak dawać informację zwrotną.

Tak naprawdę przed tym warsztatem myślałam, że ja daję informacje zwrotne wszystkim. Po pierwsze, okazało się, że daję, ale nie wszystkim. A niektóre komunikaty, które wysyłam tylko mi wydają się być feedbackiem, a nim nie są. Konstruktywna informacja zwrotna opiera się na kilku filarach. Są to: fakty, uczucia, konsekwencje i oczekiwania. Komunikat, który składa się z tych elementów (tzw. FUKO) można nazwać feedbackiem.

Z tym pojęciem zetknęłam się już wiele lat temu i od tamtej pory ten model towarzyszył mi szczególnie w komunikacji z moimi dziećmi, ale ostatnie szkolenie pokazało mi, że nie wiedzieć czemu przestałam używać go w relacji z dorosłymi, szczególnie w relacji małżeńskiej.

Kiedy wróciłam do domu po tym warsztacie, mieliśmy napiętą sytuacje z mężem. Dałam mu konstruktywną informację zwrotną… On nie wiedział, że jestem świeżo po warsztacie i powiedział mi: wiesz, jestem pod wrażeniem, dawno nie mówiłaś do mnie w taki sposób. Zapytałam więc, w jaki. A on na to – podałaś mi konkretne fakty, nie poczułem się oceniony przez ciebie i czuję się zmobilizowany. Z jednej strony się cieszę, że dałam mu konstruktywną informację zwrotną, a z drugiej strony zasmuciło mnie, że nie robię tego na co dzień.

Efekt był taki, że postanowiłam to zmienić, opowiedziałam o tym szkoleniu mężowi i on sam rozpoczął poszukiwania warsztatu dla siebie.

To nie takie proste…

Komunikacja w relacji międzyludzkiej jest niezwykle ważna i niezwykle trudna. Prawidłowa komunikacja wymaga czasu i praktyki. Musimy pamiętać o tym, że nie należy udzielać feedbacku na fali dużych emocji zarówno naszych, bo wtedy to będzie jedynie ekspresja, jak również wtedy, kiedy nasz rozmówca jest rozemocjonowany.

Dając komuś feedback, musimy też dać przestrzeń na wypowiedzenie się, zadając pytanie typu: jak ty to widzisz? Co możemy z tym zrobić? Jaka jest twoja perspektywa? Itp.

Kiedy dawać feedback?

Najprościej mówiąc – często! Kiedy chcemy utrwalić pozytywne zachowania naszych dzieci, mówimy im np. „Posprzątałeś dziś w salonie. Miło w nim przebywać i łatwo się poruszać, nie ma zabawek na podłodze. Dziękuję. Zauważyłam, że włożyłeś w to dużo wysiłku. Jestem pod wrażeniem. W rezultacie ja nie muszę tego robić, więc mam więcej czasu na zabawę z tobą. Oczekuję, że w przyszłości będziesz właśnie w taki sposób dbał o miejsca, w których się bawisz”.

Kiedy nie chcemy jakiegoś zachowania, możemy dać taki komunikat. „Bawiłeś się dziś w salonie. Twoje zabawki leżą na podłodze w całym pokoju, trudno się tu poruszać. Mamy dziś gości. Jestem rozczarowana, że nie posprzątałeś, pomimo że cię prosiłam i jest mi przykro, że muszę robić to sama. W konsekwencji czas, który możemy poświęcić na wspólną zabawę, tracę na sprzątanie w salonie. Co o tym myślisz? (Tutaj dajemy przestrzeń na wypowiedzenie się). Oczekuję, że następnym razem jak będziesz się bawił w tym pokoju, posprzątasz swoje zabawki”.

Oczywiście to tylko przykład takiego komunikatu, tutaj motywacją dla dziecka może być wspólny czas z rodzicem, ale każdy zna swoje dziecko najlepiej i wie, jaka motywacja jest najlepsza dla jego pociechy czy rozmówcy.

To samo, a jednak inaczej

Często nam się wydaje, że my właśnie w taki sposób mówimy, a w rezultacie często używamy haseł, które albo kiedyś wypowiadano do nas, albo takich, którymi chcemy uzyskać szybki efekt. W zasadzie być może uda nam się go osiągnąć i na pewno utrwalimy jakieś zachowania, ale czy na pewno dobre?

Np. biorąc pod lupę wyżej opisaną sytuację ze sprzątaniem w pokoju można powiedzieć – Jasiu, znowu zostawiłeś bałagan w salonie. Jesteś bałaganiarzem. Natychmiast posprzątaj, bo w przeciwnym razie nie obejrzysz dziś bajki.

Przyjrzyjmy się bliżej tej informacji… Pierwsze zdanie – ok, bałagan to fakt. Ale kolejne to już ocena Jasia. Komunikat „natychmiast posprzątaj” to rozkaz, raczej nie zachęcający. Po takim monologu Jaś zapewne posprząta, bo chce obejrzeć bajkę, ale z czym zostaje? Że znowu nabrudził, że jest bałaganiarzem i po raz kolejny rozczarował rodziców. Na pewno nie ma to nic wspólnego z konstruktywną informacją zwrotną.

Słowami możemy albo kogoś zbudować, albo niestety zrujnować. Moc słowa i sposób wypowiadania go ma ogromne znaczenie w kształtowaniu postaw drugiego człowieka i relacji z nim. Warto być czujnym i uważnym na to, jak się komunikujemy.

Czytaj także: Krystian Wieczorek: Bóg daje właściwą perspektywę, definicję miłości, pełnię [wywiad]

Czytaj także: Mówią Ci „nie”? Podziękuj i do przodu!

Czytaj także: Naprawiamy komunikację w związku. Zobacz, jaki jest pierwszy krok

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail