Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Od zrozumienia do porozumienia. Czy mamy jeszcze wspólny kod kulturowy?

SPOTKANIE
Rawpixel.com | Shutterstock
Udostępnij

Przeciętnemu prawnikowi trudno będzie prowadzić ożywioną naukową dyskusję z przeciętnym lekarzem na temat tkanki mięśnia sercowego. I odwrotnie, dla tego drugiego problematyczne będzie naukowe debatowanie o roli skargi konstytucyjnej dla zwykłego obywatela. Brak wiedzy w konkretnych dziedzinach w naturalny sposób utrudnia wymianę poglądów (nie zawsze jest coś do wymiany). Co, jeśli zaczyna brakować wiedzy w absolutnie podstawowych kwestiach?

Co pewien czas, najczęściej przy okazji różnych egzaminów czy matur, publikowane są śmieszne filmiki, na których prowadzący zadaje zdającym proste pytania z niemal „oczywistymi” odpowiedziami, a zdający nijak nie potrafią sobie z nimi poradzić. Bo ile dni ma rok? „No tyle, ile trzeba” – wpadają w śmiech odpowiadający. Zaraz za nimi śmiech pojawia się u oglądającego, bo jak można nie wiedzieć takich powszednich rzeczy?

 

Społeczeństwo nie głupieje

Ciekawe, że mimo zerowego analfabetyzmu, powszechnej edukacji, rosnącej szybciej od długu publicznego liczby osób z wykształceniem wyższym zdaje się, że ostatecznie społeczeństwo głupieje. Czy pomogą na to reformy edukacji, zmiany w materiale szkolnym i inne tego typu rozwiązania? Raczej nie, a na pewno – nie w pierwszej kolejności. Wbrew pozorom wcale społeczeństwo nie głupieje, zmieniło jedynie standardy wiedzy powszechnej. A to daje do myślenia. I to zarówno w sensie negatywnym, jak i pozytywnym.

O ile bowiem część młodzieży ma problem z wymienieniem wszystkich sąsiadów Polski, o tyle bez problemu wymieni najnowsze produkcje na Netfliksie. O ile z trudnością będzie przebijać się przez kolejne strony podręczników z historii średniowiecznej Europy, to bez trudu opowie całą fabułę gry Gothic (czy innej). I o ile wyzwanie stanowić będą kolejne skomplikowane matematyczne wzory, tak obsługa smartfona pozostanie opanowana do perfekcji i znajdzie się w małym paluszku (dosłownie). Nie jest wcale tak, że nowe pokolenia są głupsze.

 

Trendy kulturowe

Zmieniły się jedynie trendy kulturowe. Ot, wystarczy sobie sprawdzić chociaż takiego Szekspira. Jak wielu czyta jego teksty poza szkolnymi lekturami? Kto zabierze na lekturę wakacyjną „Dziady” Mickiewicza zamiast bardziej porywających współczesnych pozycji? A mowa tutaj o tej czytającej części społeczeństwa, która z uwagi na obcowanie z literaturą wypada dużo lepiej w wiedzy powszechnie znanej. Strach sprawdzać, co wśród nieczytających…

Kiedyś pewne rzeczy po prostu się wiedziało i było to oczywiste. Dzisiaj trzeba wiedzieć inne rzeczy, by nie wypaść na „oderwanego od rzeczywistości”. Co zatem z tymi wszystkimi dziełami, artystami, naukowcami, wielkimi ludźmi, którzy wysiłkiem mnogich pokoleń budowali coś, co nazywa się kodem kulturowym? Czy cieszące się ongiś ogromną popularnością utwory pozostaną tylko dla garstki koneserów? Czy wspaniałe i ciekawe historie zmienią się w specjalistyczne dzieła wyłącznie dla hobbystów historii? Jeżeli nie przyspieszy się kursu na zmianę nośnika takich informacji, to trudno opędzić się od myśli, że tak właśnie może być.

Może już za jakiś czas postacie historyczne staną się tak bardzo historyczne, że wreszcie legendarne, a nawet bajkowe. Tli się jednak nadzieja. Coraz częściej tworzy się filmy czy seriale historyczne, które starają się możliwie jak najdokładniej odzwierciedlić minione dzieje. Kolejny krok w tym kierunku powinien należeć do rozwijającej się prężnie branży gier komputerowych czy aplikacji na telefon. Jeżeli chcemy, by kolejne pokolenia odkryły w sobie swoją tożsamość z zapisanym w nich kodem kulturowym to powinniśmy wyjść naprzeciw formom, które są obecnie dla nich najlepsze do kontaktu ze światem. Jesteśmy to winni pokoleniom ludzi, zarówno tym przeszłym, jak i następnym.

 

Zrozumienie

Wreszcie konieczne to staje się wobec odmienianej na wszystkie przypadki „zgody” w sytuacji coraz silniejszych podziałów. Nie można osiągnąć porozumienia bez zrozumienia. Nie można osiągnąć zrozumienia, jeśli dysponuje się zupełnie odmiennymi pojęciami. Do wymiany poglądów szukanie wspólnych dróg na gruncie kodu kulturowego ma znaczenie absolutnie kluczowe. I jeśli doszukujemy się rzeczywistych przyczyn tych podziałów, to niewątpliwie jedną z nich jest właśnie postępujący brak poczucia kodu kulturowego wśród młodych osób.

Ten brak trzeba koniecznie zapełnić, bo zupełne odcięcie od tradycji i wartości poprzednich pokoleń może doprowadzić ludzkość ku pustej kulturowo przyszłości, w której co prawda bohaterów nie brakuje, lecz są to tylko postacie fikcyjne. Czas zdecydowanie zadbać o to, by kiedyś ludzie nie stali się również wyłącznie fikcyjni, zamknięci we własnych alter ego funkcjonujących tylko w wirtualnym świecie.

Czytaj także: Anioły. Skąd wiemy, że istnieją i do czego Panu Bogu się przydają?

Czytaj także: 19 zł na przeżycie dnia – wstrząsający raport o biedzie w Polsce

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail