Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Czym tak naprawdę jest dla ciebie miłość?

MIŁOŚĆ

Debby Hudson/Unsplash | CC0

Karolina Plichta - publikacja 05.12.19

Obiecuję, że postaram się nie zbanalizować tematu. Jako terapeutka par zauważam wielką potrzebę w zachęcaniu każdej osoby do podjęcia refleksji nad jednym z najważniejszych pytań, jakie stawia sobie człowiek: co to jest miłość?

Decyzja, postawa, wybór?

Często słyszymy, że „miłość to decyzja”, ale decyzja na co? Wybór czego? Czego dotycząca postawa? Gdy zadaję te pytania w gabinecie, para patrzy na siebie ze zdziwieniem, jakby słyszała te pytania pierwszy raz w życiu. Wydaje się, że przecież każdy wie, czym jest miłość, ale jest zgoła inaczej. Okazuje się, że gdy próbujesz na to pytanie odpowiedzieć, to twoja definicja kompletnie mija się z rzeczywistością, w której żyjesz.

Mówisz na przykład: „miłość to decyzja o tym, że będę z tobą na dobre i na złe”, ale w rzeczywistości zastanawiasz się, czy nie zakończyć związku, ponieważ jesteś bardzo nieszczęśliwa. Inny przykład: „miłość to wybór twojego szczęścia przed moim”, ale kiedy mąż nie zaspokaja twoich potrzeb, rośnie w tobie złość i zaczynasz wątpić w tę właśnie miłość.

Stałość i zmienność

W tym miejscu chciałabym zasygnalizować dwa komponenty, które wydają się wchodzić w skład miłości. Trwałość i zmienność. Ta dwoistość przynosi ulgę. Miłość nie jest jak głaz, który od 2000 lat stoi w jednym miejscu, ale zawiera w sobie elementy zmienności, różnorodności. Jest w niej miejsce na przeobrażenia i modyfikacje.

Sami musicie zdecydować, co dla was będzie elementem stałym (np. decyzja, że nie opuścisz drugiej osoby aż do śmierci), a co elementem zmiennym (np. uczucia). Zatem miłość nie kończy się aż do śmierci, ale może przybierać różne formy i jest w niej miejsce na różnorodne uczucia.

Moja definicja

Po wielu miesiącach pracy nad sobą udało mi się stworzyć definicję, która jest skrojona na moją miarę. Brzmi tak: Miłość to stawianie dobra i szczęścia drugiej osoby ponad moim własnym, przy jednoczesnym zadbaniu o niewyczerpywalne źródło moich zasobów.

Ważna jest kolejność tych dwóch członów: najpierw jest ten „drugi”, później ja. Z tym oczywiście mam kłopot. Zauważyłam, że jeśli wyczerpują mi się zasoby (mała ilość snu, brak odpoczynku, zaległości z pracą itd.), nie jestem w stanie zdobyć się na taką empatię, jakiej potrzebuje mój mąż czy córka. Obecnie jestem w trakcie weryfikowania tej definicji. Może trzeba będzie w niej coś zmienić?

Tutaj pojawia się ważna kwestia. Należy być ostrożnym i nie przesadzić w ciągłym dostosowywaniu definicji miłości pod swoje potrzeby. Warto utrzymać balans i sprawiać, żeby miłość była wymagająca.

Dlaczego warto myśleć o miłości?

Z mojego doświadczenia wynika, że ludziom łatwiej się rozstać, jeśli nie wiedzą, czym jest miłość i nigdy się nad nią nie zastanawiali (zarówno osobno, jak i wspólnie)

Ostatnio miałam do czynienia z parą, która zupełnie nie wiedziała, czy kontynuować małżeństwo, ponieważ w kobiecie wypaliły się wszystkie uczucia i nic nie czuła do męża. Nie wiedziała, czy go kocha. Dotykamy kolejnej ważnej sprawy. Dla większości osób kochać = czuć coś pozytywnego. Język polski jest pod tym względem kłopotliwy.

Może łatwiej byłoby nam obchodzić się z czasownikiem miłować się (oczywiście jest on w użyciu, ale zdaje się nieco archaiczny), bo wtedy wyraźnie wskazywałby na naszą definicję, w której czasami w ogóle nie ma miejsca na uczucia! Jakby uczucia w ogóle nie przynależały do kategorii miłości. Co o tym myślisz? Spójrz na moją definicję. W ogóle nie ma w niej mowy o uczuciach. Błąd czy ułatwienie?

Moim celem było przekonanie cię do podjęcia refleksji nad definicją miłości w twoim życiu. Mam nadzieję, że mi się to udało.


RĘCE

Czytaj także:
Czego trzeba doświadczyć, aby budować zdrowe związki?


KOBIETA

Czytaj także:
Dopamina czy oksytocyna? Wybierasz szybką nagrodę czy głębokie szczęście?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
miłośćwartości
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail