Aleteia

„Ciacho za ciacho”. Studenci z duszpasterstwa mają przepis na dobro

CIACHO ZA CIACHO
Udostępnij

Tak niewiele potrzeba, by pomóc drugiemu człowiekowi. Tak niewiele potrzeba, by pomagając, czerpać radość z życia. Studenci Dominikańskiego Duszpasterstwa akademickiego „Beczka” w Krakowie od szesnastu lat pokazują, jak z rozmachem czynić dobro, a przy tym wywoływać uśmiech na twarzach podopiecznych organizacji, dla których organizowany jest kiermasz wolontariuszy oraz darczyńców.

Kościół jest dobry” to adwentowa akcja portalu Aleteia.pl. W czasie, gdy w naszej wspólnocie braci i sióstr wierzących doświadczamy tak wielu trudności, skandali i zgorszenia, chcemy pozostać przestrzenią, która nie zapomina o tym, co dobre i piękne w Kościele. To tu – mimo wszystko – płynie Źródło życia i nadziei. Na naszych stronach znajdziecie więc artykuły i historie o akcjach, wspólnotach, organizacjach i osobach świeckich lub duchownych, które – jak światła w świątyni – rozświetlają przestrzeń Kościoła.

Pomysł na organizację kiermaszu pojawił się w 2003 r. W pierwszą niedzielę grudnia w krużgankach klasztoru Dominikanów w Krakowie zorganizowano przedświąteczny kiermasz „Ciacho za ciacho”. Polegał on na wymianie ciast. Studenci mieli możliwość upiec własne ciasto, a następnie podzielić się nim z innymi. Kto nie potrafił piec, miał możliwość skosztować wypieków, pozostawiając symboliczną opłatę, wspierając tym samym akcję.

 

Upiecz ciacho, pomóż potrzebującym

Pomysł grupy charytatywnej „Szpunt” nie opierał się jednak wyłącznie na pieczeniu ciast przez studentów. Było to jedynie narzędzie do osiągnięcia wyższego celu. Podczas pierwszej edycji „Ciacha” inicjatorzy zbierali środki na organizację wigilii w Ośrodku dla Osób Dotkniętych Przemocą. Uzbierane pieniądze pozwoliły na przygotowanie przez podopiecznych wspólnych świąt Bożego Narodzenia.

W kolejnych edycjach wsparto finansowo m.in. dom św. Marcina de Porres w Fastowie na Ukrainie, w którym udzielano opiekę bezdomnym dzieciom. W 2014 r. zbierano na pomoc siostrom dominikankom budującym szkołę w Kamerunie. Z kolei w 2018 r. celem kiermaszu było zdobycie funduszy dla fundacji Szymona Hołowni „Dobra fabryka”. Rekordowa kwota, ponad stu tysięcy czternastu złotych zebranych dla potrzebujących dzieci w Afryce, została przeznaczona na mleko terapeutyczne dla ośrodka dożywiania dzieci w Kongo.

Z roku na rok akcja „Ciacho za ciacho” ewoluowała. Zdecydowano, że kiermasz będzie organizowany dwa razy do roku, przed świętami Bożego Narodzenia oraz  przed Wielkanocą. Pojawiały się kolejne pomysły na ulepszenie wydarzenia. Od 2005 r. w trakcie kiermaszu oprócz ciast można nabyć również książki ofiarowane przez darczyńców. Książki w pierwszej kolejności są wyceniane przez studentów, a następnie sprzedawane za symboliczną kwotę. Dodatkową atrakcją są gofry, tosty, panele dyskusyjne, koncerty, pokazy chemiczne, a od niedawna również licytacja.

 

„Ciacho za ciacho” 2019. Zbieramy środki dla Stowarzyszenia Po MOC

Tegoroczna edycja kiermaszu „Ciacho za ciacho” odbywać się będzie 15 grudnia 2019 r. w krużgankach klasztoru Dominikanów, przy ulicy Solarskiej 12. Zebrane środki zostaną przeznaczone na „Stowarzyszenie Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej” prowadzone między innymi przez siostrę Annę Bałchan. Organizacja na co dzień działa w Katowicach. Założona została w 1998 r. przez zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej w celu podjęcia działań prowadzących do ochrony kobiet zagrożonych prostytucją i prostytuujących się. W ośrodku mieszkają zarówno kobiety, jak i matki z dziećmi.

Na co dzień realizowany jest tam program terapeutyczny mający na celu przekazanie podopiecznym praktycznej wiedzy, jak radzić sobie w życiu tak, by wieść godne życie. Ponadto mieszkające w ośrodku matki uczą się, jak radzić sobie z dawnymi traumami, jak wspierać swoje dzieci, budować z nimi relację oraz przekazywać siłę do życia tu i teraz, jak i umiejętność radzenia sobie w dorosłym życia.

Środki zgromadzone podczas tegorocznego kiermaszu zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów wyjazdu terapeutyczno-integracyjnego dla kobiet mieszkających w ośrodku oraz ich dzieci. Siostry prowadzące stowarzyszenie Po MOC chcą, aby ich podopieczne mogły odciąć się, choć na krótki czas, od smutnej rzeczywistości. Wyjazd daje im szansę na podjęcie próby zbudowania na nowo relacji ze swoimi dziećmi. Kobiety mieszkające w ośrodku przez trudną sytuację materialną nie mają możliwości zorganizować wyjazdu na własny koszt. Być może to ich jedyna szansa, by wyjechać z Katowic i zobaczyć nowe miejsce, niezwiązane z traumami i cierpieniem.

CIACHO ZA CIACHO