Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Pięć filarów szczęśliwej mamy

Edward Cisneros/Unsplash | CC0
Udostępnij

Nie oszukujmy się. Nie wszystkie dni mamy możemy określić mianem uczucia spełnienia, szczęścia oraz „wiem, że to miejsce, w którym zawsze chciałam być”. Są dni, kiedy po prostu mamy dość, choć do końca nie wiemy tak naprawdę czego: codzienności, hałasu wokół czy samych siebie i tego, jakie miałyśmy być, a jakie tak naprawdę jesteśmy.

Budzimy się i wałęsamy po domu z poczuciem bezsensu, zastanawiając się, co jest nie tak, skoro przecież właśnie tego pragnęłam: domu, dzieci, gotowania obiadu i czytania książek swoim dzieciom (dobrze, może nie marzyłam o czytaniu jednej i tej samej książki trzydzieści razy). Co zaniedbałam? Czego nie widzę? – pytamy same siebie.

Arlene Pellicane, autorka książek dla mam zadawała sobie te pytania, aż w końcu wychwyciła pięć głównych przestrzeni, które określiła mianem pięciu filarów szczęśliwej mamy. Pięcioma filarami, o których pisze Arlene są: zdrowie, działanie, modlitwa, wytrwałość oraz postawa akceptacji. Nic odkrywczego, prawda? A jednak!

 

1
Zdrowie

Filar „zdrowie” nie jest zestawieniem tego, co powinnaś jako mama zrobić, by dbać dobrze o innych, ale co ma być mamowym pakietem standardowym. W zdrowiu jest oczywiście dieta (czy jesz to, co faktycznie żywi twoje ciało, czy to, co je tuczy?), ruch (nie musi to być codzienna dawka treningu z Chodakowską, ale czy faktycznie ruszam się poza spacerami z dziećmi?), odpoczynek (do serca wzięłam historię o nocnym pieczeniu babeczek przez Arlene, podczas gdy mąż jej mówił, by kupiła gotowe i odpoczęła), łykanie witamy „W”, czyli wdzięczność.

„Przyznaję, że pośród niekończących się krzyków: »Mamo, chodź tu!«, »Mamo, szybko!«, bardziej mam ochotę sobie ponarzekać niż składać dziękczynienie – pisze Pellicane. – Macierzyństwo jest służeniem małym ludziom w wielkimi potrzebami”. Zachęca jednak, by pozbyć się mentalności matki męczennicy. Dalej pisząc o mamowym zdrowiu, zachęca do seksu: „czy wiedziałyście o tym, że seks jest naturalnym środkiem przeciwbólowym oraz antydepresantem, ponieważ wpływa na podniesienie poziomu endorfin?”.

 

2
Działanie

Jak z kolei ma wyglądać nasze mamowe działanie, czyli kolejny filar? Muszę częściej wracać do słów: „mniej gadania, mniej podnoszenia głosu” lub „zdałam sobie sprawę, że mój napięty grafik, który pogania mnie przez cały dzień, jest moim własnym wytworem”. Cenna jest także wypowiedź Hannah Keeley, mamy siedmiorga dzieci: „Nie jest nigdzie napisane, że masz szczegółowo zaplanować każdy swój dzień, a potem się z tego rozliczyć. Nikt nie powiedział, że masz ugotować trzysta sześćdziesiąt pięć obiadów”.

 

3
Modlitwa

Kolejny filar, modlitwa, uzmysłowił mi coś ważnego – kogo pytam częściej: Boga czy Google’a? Na wiele mamowych pytań możemy odpowiedź dostać od Boga. Gdy dzieci fiksują, módl się, nawet ekspresowo – aktami strzelistymi.

 

4
Wytrwałość

Wychowanie dzieci jest biegiem długodystansowym. Siejemy, ale owoce często zobaczymy po latach. Nic to, mamy siać dalej. „Testujemy po 18 latach” – żartuje autorka. Abyśmy były jednak wytrwałe, musimy mieć wsparcie i tu słychać słowa Arlene „Niech trenują cię inne mamy” i zachęca do tworzenia grup mam i wzajemnych rozmów, spotkań, wymiany myśli.

 

5
Postawa akceptacji

Bałam się tego filaru, bo spodziewałam się… paplaniny o tym, że MUSZĘ siebie akceptować. A tu okazało się inaczej: mam skończyć z niańczeniem dzieci i staniem nad nimi (akceptacja samodzielności), mam mieć odwagę żyć jak chcę (ja! Nie inni), mam wyjść z domu – z dziećmi, by pokazać im moją służbę, pracę na rzecz innych. A przy tym wszystkim zaakceptować niedogodności, bo one pozytywnie przysłużą się także wychowaniu dzieci.

Korzystałam z książki Arlene Pellicane „Jak stać się szczęśliwą mamą w 31 dni?”, Warszawa 2018, Oficyna Wydawnicza Vocatio

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail