Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

O. Jordan Śliwiński: spowiedź generalna to nie sport duchowy [wywiad]

© Götz Keller-cc (modified)
Udostępnij

„Są też sytuacje, kiedy spowiedź generalna jest ewidentnie szkodliwa”. O tym, kiedy trzeba pomyśleć o spowiedzi generalnej i jak ją dobrze przeżyć rozmawiamy z o. Jordanem Śliwińskim OFMCamp., inicjatorem kapucyńskiej Szkoły dla Spowiedników.

Łukasz Kaczyński: Jak dobrze przeżyć spowiedź generalną i kiedy w ogóle trzeba o niej zacząć myśleć?

O. Jordan Śliwiński: Myślę, że przede wszystkim trzeba rozeznać, czy rzeczywiście jest konieczność spowiedzi generalnej? Ona nie powinna być traktowana jako rodzaj sportu duchowego czy zdobycia nowego, konkretnego doświadczenia duchowego, którego jeszcze nie zaznałem. Do spowiedzi generalnej muszą zostać spełnione konkretne przesłania.

Jakie?

Pierwszym, podstawowym przesłaniem jest jakieś uzasadnione przekonanie, że któraś z odbytych wcześniej spowiedzi mogła być nieważna, czyli, że na przykład źle zrobiłem rachunek sumienia, czy czuję, że nie wyznałem wszystkich grzechów lub, że nieprawidłowo żałowałem za grzechy. Tu pojawia się problem rozeznania tego i warto to uczynić ze spowiednikiem.

Inny moment, kiedy spowiedź generalna jest korzystna dla penitenta to rodzaj przygotowania do jakiejś ważnej decyzji w życiu typu – młody człowiek chce wstąpić do wspólnoty zakonnej albo chce zawrzeć sakrament małżeństwa i tym gestem chce związać swoje życie z Bogiem i oddać je miłosierdziu Bożemu.

To według mnie są takie sytuacje, gdy spowiedź generalna jest pożyteczna dla rozwoju życia duchowego. Natomiast są też sytuacje, kiedy spowiedź generalna jest ewidentnie szkodliwa. Nie powinien jej odbywać ktoś, kto cierpi na skrupuły, kto przeżywa ciągłe wątpliwości na temat tego czy przeżyte spowiedzi były ważne czy dobrze przeżyte. Bo wtedy będzie ona generować tylko kolejne problemy i wątpliwości.

Jak dobrze wybrać spowiednika do spowiedzi generalnej i jak go w ogóle znaleźć?

Proponowałbym żeby spowiedź generalną połączyć z rekolekcjami – wyjechać do jakiegoś domu rekolekcyjnego, gdzie jest ciągła możliwość kontaktu z duszpasterzem prowadzącym lub z kimś innym, kto pomoże się do takiej spowiedzi przygotować i ją owocnie przeżyć. Po co? Żeby nie popełnić przy tym jakichś błędów, żeby się nie zamęczyć, żeby ta spowiedź przyniosła rzeczywisty owoc.

Proponowałbym, żeby nie podchodzić do tej spowiedzi z biegu, a raczej może, jeśli mamy stałego spowiednika, porozmawiać czy spowiedź generalna będzie dobrym pomysłem przed jakąś decyzją życiową czy on by radził taką spowiedź czy nie. Takie zdanie stałego spowiednika może naprawdę pomóc i uchronić nas przed jakimiś kłopotami, a może być też wyzwalające oraz pomagające odrzucić lęki.

Czy podczas spowiedzi generalnej trzeba się spowiadać z każdego grzechu? A skoro ma ona obejmować całe życie, to jak bardzo szczegółowo trzeba do niej podejść?

Do spowiedzi generalnej trzeba się rzetelnie przygotować, jeśli jest w nas przekonanie, że któraś z wcześniejszych spowiedzi może być nieważna. Radziłbym przed spowiedzią skontaktować się ze spowiednikiem, który może pomóc nam zrobić dobry rachunek sumienia, żeby już później podczas spowiedzi uniknąć jakichś napięć i lęków o to czy wszystko powiedziałem.

Tu nie chodzi o rozliczeniowe, bankowe podejście, tylko o otwarcie serca na Boga, który ma nam wybaczyć grzechy. Chodzi o szukanie prawdy przed Bogiem i otwarcie z pokorą na Jego miłosierdzie. On musi być w centrum, a nie skupianie się czy powiedziałem grzechy co do jednego.

W takich sytuacjach bardzo ważna jest pomoc dobrego spowiednika. Jeżeli ktoś boi się spowiedzi generalnej i przygotowania do niej, nie wie jak to zrobić, ja bym w takiej sytuacji proponował żeby poprosić spowiednika, aby wspólnie taki rachunek sumienia zrobić. To wcale nie musi trwać niewiadomo jak długo, a może wiele wyjaśnić.

Jak spowiednik powinien podejść do spowiedzi generalnej? Czy ma ojciec jakieś rady?

Musi na pewno rozeznać czy ona rzeczywiście jest konieczna. Jak już powiedziałem – nie powinien się on zgadzać, aby penitent odbywał ją jedynie dla zdobycia jakiegoś kolejnego doświadczenia, przeżycia. Musi być jasne uzasadnienie konieczności spowiedzi generalnej.

I niezmiernie ważne jest też podprowadzenie osoby we właściwym kierunku w rachunku sumienia przed taką spowiedzią. To będzie bardzo efektywne i wskaże na grzechy przeszłości, które człowiek podczas takiej spowiedzi powinien wyznać, a nie skupiać się na nieistotnych faktach.

Podsumowując – co osoba spowiadająca powinna wynieść ze spowiedzi generalnej?

Jej istota jest taka, jak każdej inne spowiedzi – to, że Bóg jest dobry, kocha mnie i przebacza mi moje grzechy. Chce, żebym mógł za każdym razem zaczynać na nowo. Jakiekolwiek by te grzechy były, choćby to było wiele lat bez spowiedzi, nawet gdyby wszystkie moje spowiedzi były nieważne, to jeżeli stanę przed Bogiem i będę chciał w prawdzie poprosić o miłosierdzie, to Bóg mnie przyjmie. Dlatego, że mnie kocha miłością miłosierną i  dał swojego Syna, aby On za mnie umarł.

W związku z tym Bóg mi przebacza każdy mój grzech i przyjmuje mnie zawsze. To jest pierwsza podstawowa prawda każdej, nie tylko generalnej spowiedzi, o której penitent powinien pamiętać. Owszem cierpimy też wstyd za nasze grzechy, ale to miłosierdzie Boga powinno być najważniejsze. Boża miłość do nas jest tak wielka, że nasze grzechy przy niej, nawet te z całego życia, są naprawdę malutkie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail