Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 19/06/2021 |
Św. Romualda z Camaldoli
home iconKultura
line break icon

Piotr Adamczyk: Nie mogłem wyjść na ulicę, bo ludzie widzieli we mnie papieża

PIOTR ADAMCZYK

Artur Zawadzki/REPORTER

Katarzyna Szkarpetowska - 04.01.20

Żona włoskiego reżysera Giacoma Battiata zadzwoniła do krakowskiej szkoły teatralnej i zapytała o aktora podobnego do Jana Pawła II. Telefon odebrała sekretarka, która powiedziała, że wprawdzie nie zna aktora podobnego do Wojtyły, ale nie omieszkała powiedzieć, że jej ulubionym aktorem jest Piotr Adamczyk. Następnego dnia reżyser przyleciał do Polski.

Piotr Adamczyk znany jest z ról w takich filmach jak „Boża podszewka”, „Brat naszego Boga”, „Prymas. Trzy lata z tysiąca”, „Listy do M.”, ale to tytułowa rola w filmie „Karol. Człowiek, który został papieżem” przyniosła mu największą popularność.

Piotr Adamczyk o roli w filmie „Karol. Człowiek, który został papieżem”

Pierwszy raz Rzym odwiedził w ramach wymiany studenckiej, był wtedy na ostatnim roku studiów w szkole teatralnej. „Moja pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście to było typowe zaliczanie najważniejszych zabytków. Trochę mi wstyd o tym mówić, bo czuję się tak, jakbym opowiadał o tym, jak usiadłem z brudnymi butami do Stołu Pańskiego. Ja wtedy o Rzymie nie wiedziałem nic” – przyznał z pewną dozą skrępowania w rozmowie z magazynem „Viva”.

Spacerując beztrosko po ulicach Rzymu, jako prawie świeżo upieczony absolwent szkoły kształcącej przyszłych aktorów, w najśmielszych nawet marzeniach nie spodziewał się, że kilka lat później będzie on jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w tym mieście.

Żona włoskiego reżysera Giacoma Battiata zadzwoniła do krakowskiej szkoły teatralnej i zapytała o aktora podobnego do Jana Pawła II. Telefon odebrała sekretarka, która powiedziała, że wprawdzie nie zna aktora podobnego do Wojtyły, ale nie omieszkała powiedzieć, że jej ulubionym aktorem jest Piotr Adamczyk. Włoszka zapisała na kartce przeliterowane przez sekretarkę nazwisko i następnego dnia Giacomo Battiato, wraz z ekipą filmową, przyleciał do Polski.

Już od pierwszych chwil spotkania zagraniczna ekipa była wprost oczarowana aktorem i jego podobieństwem do Karola Wojtyły. On sam początkowo nie widział tego podobieństwa. Dostrzegł je dopiero po spotkaniu z reżyserem, kiedy to wstąpił do jednej z krakowskich księgarń i kupił książkę o Wojtyle, w której znajdowały się jego zdjęcia z czasów młodości.

Adamczyk: W Rzymie wszędzie ludzie widzą we mnie papieża

Aktor przyjął propozycję i niebawem rozpoczęto pracę nad filmem „Karol. Człowiek, który został papieżem”. Adamczyk miał ten zaszczyt, że mógł spotkać się z Janem Pawłem II. Przed spotkaniem z Ojcem Świętym czuł radość, podekscytowanie, ale i obawy: „miałem mu osobiście powiedzieć, że będę grał go w filmie”. Spotkanie z Ojcem Świętym wlało w serce aktora pokój, dodało mu otuchy i sił.

Adamczyk zachował na pamiątkę zaproszenie na premierę, która miała odbyć się 14 kwietnia 2005 r. w Watykanie, w obecności Jana Pawła II. Papież zmarł kilkanaście dni wcześniej, 2 kwietnia o godz. 21.37. Odbyła się jednak premiera telewizyjna, zaplanowana na 18 kwietnia (polska premiera filmu odbyła się 17 czerwca 2005 r. w Krakowie). Gdy włoska telewizja wyemitowała film „Karol. Un uomo diventato Papo”, obejrzało go blisko trzynaście milionów ludzi. W rozmowie z Beatą Nowicką aktor tak wspomina to, co się wtedy działo: „Nie mogę wyjść w Rzymie na ulicę, bo wszędzie ludzie widzą we mnie papieża. Zostaję zaproszony do telewizji, (…) dukam coś po włosku, ale oni są zachwyceni, bo papież miał taki sam akcent.

Po włoskiej premierze filmu aktor nie był już anonimowy. Nie był dla Włochów „obcy”, ale „swój”. Cieszył się ogromnym szacunkiem i sympatią: „Po filmie miałem tego typu przyjemność, że Cancello di Sant’Anna, brama, przez którą wchodzą wyłącznie obywatele Watykanu albo ze specjalną przepustką, była dla mnie otwarta, salutowano mi nawet, mówiąc: monsignore”.

Aktor podkreśla, że Rzym jest jego ukochanym miastem. Gdy poznawał Włochy, natrafił w Watykanie na cudowne źródełko, z którego wypływa – jak wierzy – „święta” woda. Ilekroć jest we Włoszech, udaje się w to szczególne dla niego miejsce, aby się jej napić. „To mi dodaje skrzydeł” – mówi.

*Korzystałam z magazynu Viva, nr 20 (591)/2019




Czytaj także:
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opowiada Arturo Mari


KSIĄDZ KAROL WOJTYŁA

Czytaj także:
Gospodyni mocno zganiła ks. Karola Wojtyłę. Nie zgadniecie za co




Czytaj także:
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. Jana Pawła II?

Tags:
filmjan paweł II
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail