Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Abp Sheen: Im bardziej beznadziejna jest sytuacja, z tym większą pewnością działa Boża moc

BEZNADZIEJA
Elijah Hiett/Unsplash | CC0
Udostępnij

Godzina wielkiej klęski może się stać wigilią duchowego zwycięstwa, bo zwykle w chwili porażki duma człowiecza jest najbardziej upokorzona, a jego dusza lepiej przygotowana na przyjęcie pomocy Boga – pisze abp. Sheen w niedawno wydanej w Polsce książce „Źródła naszej nadziei”.

Gdyby fundamentem chrześcijaństwa było cokolwiek innego niż Bóg, który wstał z grobu, wówczas nie byłoby dla nas żadnej nadziei. Gdyby Bóg odniósł w świecie sukces, wtedy musielibyśmy naśladować Go w tym, co światowe. Gdyby poniósł porażkę i nigdy nie podniósł się po przegranej, wtedy musielibyśmy się zemścić i znienawidzić Żydów, Rzymian i Greków, bo reprezentowali świat, który Go ukrzyżował.

Gdyby był tylko człowiekiem, szybko by o Nim zapomniano, tak jak z czasem zapomina się o wszystkich ludziach. Gdyby napisał książkę, musielibyśmy być wszyscy profesorami, ale skoro przyszedł na świat, aby mimo porażki zwyciężyć, wiemy, że im bardziej beznadziejna jest sytuacja, z tym większą pewnością działa Boża moc.

Jak długo jeszcze będzie trwała walka między dobrem a złem – nie wiemy; jak długo będziemy iść drogą do Emaus, opłakując prześladowanych i ukrzyżowanych, zanim On ujawni nam swoją obecność – nie wiemy; jak długo będziemy szukali żywego pośród umarłych tak jak Maria Magdalena – nie wiemy; jak długo będziemy się kulić ze strachu za zamkniętymi drzwiami, zanim Światłość świata (mimo ich zapory) przemówi słowami: „Pokój wam” – nie wiemy. Jedno wiemy na pewno, że już wygraliśmy, tylko wiadomość ta jeszcze do nas nie dotarła!

 

Chwila klęski wigilią odrodzenia

Apostołowie byli najbliżej duchowego zwycięstwa nie wtedy, gdy zobaczyli Chrystusa w krótkiej chwili przemienienia, lecz w pohańbieniu torturowanego człowieka na krzyżu. Sam nasz Pan, mówiąc o wojnach, przewrotach, trzęsieniach ziemi i niepokojach wśród narodów, sprawia, że te zapowiedzi nieszczęść stają się przyczynkiem do nadziei: „A gdy to się dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28.).

Godzina wielkiej klęski może się stać wigilią duchowego zwycięstwa, bo zwykle w chwili porażki duma człowiecza jest najbardziej upokorzona, a jego dusza lepiej przygotowana na przyjęcie pomocy Boga. Izrael otrzymał największych proroków w godzinie, kiedy już mu się wydawało, że cała nadzieja zginęła.

Syn marnotrawny był najbliższy swojej największej radości, kiedy stracił cały majątek. Tak jak Piotr, który dopiero wtedy, gdy przepracował całą noc i nic nie złowił, otrzymał dar cudownego połowu ryb.

I w duchowym życiu ciemna noc duszy, czyli oczyszczenie zmysłów przez umartwienie, jest wstępem do ekstazy – radości Ducha. Wierzę, że obecnie jesteśmy w wieku, o którym mówił Izajasz: „Przekażę ci skarby schowane” (Iz 45, 3). Ciemność może być twórcza, gdyż w mroku Bóg ukrywa swoje ziarno, aby wzrosło, i cebulki, aby dały kwiaty.

To nocą rozproszone owce gromadzą się razem w owczarni, dzieci wracają do domu, do matki, a dusza wraca do Boga. Światło dnia nas zwodzi, ale gdy nie śpimy nocą, odkrywamy na nowo jej wartość; ciemność wydaje się oznajmiać nam bez osłonek całą prawdę. Jak się wyraził Psalmista: „Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość (Ps 19, 3). Noc tak jak dzień ma swoje cuda, a ciemność nie jest końcem, jest nim tylko dla tych, którzy żyją bez Boga.

 

Czy ból jest marnotrawstwem?

W każdym z nas jest Ja-cień i Ja prawdziwe. Ja-cień szuka tylko własnej woli i przyjemności. Im bardziej odwracamy się od słońca, zostawiając je za swoimi plecami, tym większy pada przed nami cień. Prawdziwe, wieczne Ja wykuwa każdy ból cierpliwie zniesiony, każdy cios zadany mojemu Ja. To ukrzyżowanie naszego Pana przygotowało drogę do Jego zmartwychwstania i chwały.

Jeżeli żyjesz dla Chrystusa, nie pójdzie na marne ani jedna, nawet najkrótsza chwila z twojego życia. Czyż matka często nie odkłada prezentów weselnych albo posagu dla córki, zanim jeszcze miłość pojawi się w jej życiu?

W chwilach, które wydają ci się zupełnie pozbawione miłości, nasz Pan tka dla ciebie cudowne szaty na niebiańskie gody, chociaż ty nic o tym nie wiesz.

 

Złoty kruszec życia

Nie możesz zobaczyć w pełni, jaki plan Bóg przygotował dla ciebie. Gdy miotasz się w ciasnej kabinie swojego cierpienia, przed tobą rozciąga się niezbadany ocean; ale pamiętaj, że Boski Kapitan bezpiecznie cię wprowadzi do portu.

Kiedy przyjmujesz Komunię Świętą, jednoczysz się z żywym Chrystusem. On żyje w tobie, a ty żyjesz w Nim; lecz także wtedy jesteś włączony w Jego śmierć. Jak mówi św. Paweł, tak często, jak przyjmujemy Eucharystię, ogłaszamy śmierć Pana aż do Jego ponownego przyjścia.

Pomyśl o rzeszach, które cisnęły się do naszego Pana, kiedy chodził po ziemi; o tych wszystkich wyczekujących uzdrowienia, nauczania, nakarmienia lub zachwycenia cudem. Musiało to czasem ranić Jego Najświętsze Serce, skoro powiedział: „Szukacie Mnie […] dlatego, że jedliście chleb do syta” (J 6, 26).

Jakąż radość sprawiało Mu odnalezienie w tłumie jednej czy dwóch osób, które podążały za Nim tylko dlatego, że Go kochały, a nie dlatego, że chciały coś od Niego dostać. Kiedy syn marnotrawny opuszczał dom, powiedział: „Daj mi”. Chciał czegoś. Kiedy wrócił do domu mądrzejszy, choć smutniejszy powiedział: „Uczyń mnie”.

Bóg też ma swoich „naciągaczy”, którzy pragną dostać jak najwięcej złota wymieszanego z rudą ziemi. Niewielu jest takich, którzy ofiarowują Mu złoty kruszec swojego życia po to, aby mógł je przetopić w tyglu cierpienia i wypalić w nim wszelkie okruchy rudy grzechu i niedoskonałości.

Abp Fulton J. Sheen

Więcej przeczytasz w nowej książce abp. Fultona J. Sheena „Źródła naszej nadziej”, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2020.

ŹRÓDŁA NASZEJ NADZIEI
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail