Aleteia

Książki dla młodej pary? Kilka spraw, które warto wiedzieć już na początku

KSIĄŻKI
4 PM production | Shutterstock
Udostępnij

Pakiet podstawowy na początek podpowie, jak się dobrze kłócić, jak przewidzieć kryzys, jak razem przeżywać czas ciąży, porodu i połogu, jak rozwijać się w małżeństwie.

Jaką książkę podarować młodym małżonkom lub co samemu w takiej sytuacji przeczytać? Na rynku wydawniczym jest coraz więcej książek dla małżonków, ale którą wybrać na samym początku, by się czegoś dowiedzieć, a jednocześnie wynieść coś dla swojego małżeństwa konkretnie?

 

1
„Szczęść Boże młodej parze! Jak przetrwać pierwsze pięć lat małżeństwa?” Greg i Lisa Popcak, Wydawnictwo W drodze

Tytuł „Jak przetrwać pierwsze pięć lat małżeństwa?” ma podwójne znaczenie. Najwięcej małżeństw rozpada się właśnie w tym okresie. To jednak także najlepszy czas na położenie fundamentów, szukania wspólnych rozwiązań dostosowanych do nowej rodziny. Od zachwytów i zakochania przechodzimy do docierania się we wspólnej przestrzeni – na co postawić? Co w tym czasie jest istotne, a co nie? Lisa i Greg dzieląc się swoimi przygodami, historiami innych małżeństw i badaniami naukowymi mogą wiele kwestii rozjaśnić.

Prawie wszystkich młodych małżonków, których poznajemy, łączą dwie rzeczy. Po pierwsze, są w sobie głęboko zakochani i słusznie podekscytowani perspektywą budowania wspólnego życia. (…) Po drugie jednak, niemal wszyscy pod uczuciem wzajemnej miłości, nadziei i radości kryją strach. Zastanawiają się, czy mają to, co jest potrzebne, aby żyć razem „dopóki śmierć ich nie rozłączy”.

 

2
„Jak się dobrze kłócić. O tym, że konflikty mogą nas do siebie zbliżyć” Les i Leslie Parrott, Wydawnictwo M

Uczenie się dobrej kłótni zbliża małżonków – od takiej tezy wychodzą autorzy. Dawno temu bym nie wierzyła, ale dziś doświadczeniem potwierdzam. Każde małżeństwo się kłóci. To jest normalne. Można to jednak robić… dobrze lub nie. Nie chodzi tu o stan domowej zastawy obiadowej, ale o to jak i jakie słowa padają w czasie kłótni.

Różne badania po wielokroć pokazywały, co odróżnia szczęśliwe pary od par nieszczęśliwych i jedna informacja zawsze się powtarza. Te szczęśliwe wiedzą, jak w zdrowy sposób rozwiązywać konflikty.

 

3
„Zrób dobrze kobiecie w ciąży” Maciek Białobrzeski, OdZawsze.pl

Tę książkę można (powinno się!) wręczać ojcom na szkole rodzenia. Maciek pisze prosto z mostu (jako już doświadczony mąż i ojciec), jak ogarnąć tematy ciąży, porodu i połogu. Ważne jest, że to książka strawna dla każdego mężczyzny, bo to on jest adresatem książki – nie ma tam nudy, są za to piękne grafiki (mało jest takich książek), dużo biletów do nowego świata (np. rysunkowy przewodnik po garderobie dziecka: rampersy, kaftanik, body, pajacyk…), sporo humoru. Przyszłemu ojcu można dać w ciemno!

No przy pierwszym porodzie byłem totalnie zdziwiony, bo myślałem, że to łożysko wyjdzie tak jakoś samo w międzyczasie, a tu proszę. Faktycznie, Twoja luba będzie musiała je urodzić. Na szczęście, to już drobiazg do poprzedniego wysiłku (tak mi Natalia powiedziała – nie próbuję się wymądrzać), więc bardzo prawdopodobne, że skupieni na dziecku nawet nie zwrócicie na to uwagi.

 

4
„Najkrócej o…zwyciężaniu kryzysów małżeńskich” ks. Stanisław Orzechowski, Wydawnictwo Fides

Młodym małżonkom polecać taką książkę? Dokładnie tak, aby wiedzieli, że kryzys to nie koniec świata, jak się na niego przygotować lub do niego nie dopuścić. Doceniam podział kryzysu na kryzys wzrostu i rozpadu. Krótka, ale treściwa lektura.

Kryzysy w małżeństwie i rodzinie są zjawiskiem niemal normalnym, pojawiają się zawsze, nawet w najlepszych związkach. Aby małżeństwo przetrwało, potrzebne są dwie rzeczy: świadomość, ze kryzysy będą i można je przezwyciężyć.

 

5
„Święte małżeństwo” Gary Thomas, Wydawnictwo Aetos

Najlepsza książka łącząca duchowość i małżeństwo. Nie dziwi mnie, że jest to światowy bestseller. Dobrze napisana, ma odniesienia do wielu dyscyplin, autorytetów, a jednocześnie głęboko wchodzi w życie duchowe – nie w sztywnym ujęciu „bo tak trzeba”, a z całą analizą i wytłumaczeniem.

Gdybym uznał, że celem małżeństwa jest trwanie w zauroczeniu i szukanie osobistego szczęścia, musiałbym szukać nowej żony co trzy, cztery lata. Odkryłem jednak, że aby rzeczywiście pozwolić Bogu dogłębnie mnie przemienić, muszę skoncentrować się na pracy nad samym sobą, zamiast próbować za wszelką cenę zmienić swoją żonę.