Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Adidas, Decathlon, H&M, Gucci – jak światowe firmy odzieżowe traktują swoich pracowników?

GARMENT WORKERS
Milosz Maslanka | Shutterstock
Udostępnij

Kampania „Czyste ubrania”, sojusz związków zawodowych i organizacji pozarządowych z siedzibą w Amsterdamie, na początku 2019 roku poprosił 20 marek odzieżowych o raport o wysokości zarobków pracowników w zagranicznych fabrykach i ich warunkach pracy. Niestety, wyniki ankiety były rozczarowujące.

Dla przeciętnego rodzica w Stanach Zjednoczonych dobrą informacją jest fakt, że ceny odzieży od lat pozostają dość stabilne. Kiedy przed każdym rokiem szkolnym muszą nabyć nowe ubrania dla swoich dzieci, od lat wydają na nie podobną sumę pieniędzy. W przeciwieństwie do cen żywności, które od 1991 roku w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 50 proc., koszt tekstyliów od lat pozostaje bez zmian.

Nikogo taka sytuacja nie powinna dziwić – większość produkcji odzieży trafiła za granicę, gdzie koszty pracy są znacznie niższe.

I choć mieszkańcy Stanów Zjednoczonych czy krajów Europy Zachodniej czerpią z tego korzyści, raporty, które wydostały się z fabryk w Chinach, Indiach czy na przykład z Indonezji zdecydowanie sugerują, że wielu pracowników przemysłu odzieżowego otrzymuje za swoją pracę wynagrodzenie, które ledwo starcza im na życie. Pracują wiele godzin dziennie w trudnych warunkach, a niejednokrotnie spotykają ich nadużycia fizyczne, werbalne i seksualne.

W 1993 r. ponad połowa wszystkich sprzedawanych ubrań w Stanach Zjednoczonych została wyprodukowana w kraju. W roku 2013 r. zaledwie 2,6 proc.  sprzedanych tekstyliów powstało w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, w 1991 r. przeciętny Amerykanin wydał 1735 USD na odzież, a w roku 2012 r. liczba ta wzrosła zaledwie o jednego dolara, do 1736 USD.

 

Złe warunki pracy w fabrykach

W przeciągu kilku lat świat obiegły informacje o wielkich nieszczęściach w fabrykach ubrań. Pożar fabryki w 2012 r. w Karaczi w Pakistanie pochłonął około 300 ofiar. Wiele wyjść ewakuacyjnych było zamkniętych lub zablokowanych. Zawalenie się budynku w Bangladeszu, w wyniku którego w 2013 r. zginęło 1134 pracowników, nie było całkowitym zaskoczeniem, ponieważ wiele osób skarżyło się na niestabilność konstrukcji. Niestety, ich głosy zostały zignorowane.

Globalny przemysł odzieżowy jest bardzo złożony i czasami nawet markom trudno jest monitorować fabryki odzieży, z którymi mają podpisane kontrakty. Niektóre firmy starały się jednak zapewnić lepsze warunki pracy i płacy w fabrykach, częściowo dzięki presji różnych organizacji.

Kampania „Czyste ubrania”, sojusz związków zawodowych i organizacji pozarządowych z siedzibą w Amsterdamie, na początku 2019 roku poprosił 20 marek odzieżowych o raport o wysokości zarobków pracowników w zagranicznych fabrykach i ich warunkach pracy. Niestety, wyniki ankiety były rozczarowujące.

Poniżej zamieszczamy opis kilku światowych firm odzieżowych i ich sposób traktowania pracowników, jaki się ukazał na podstawie raportu:

 

Adidas

Niemiecka firma zajmująca się artykułami sportowymi twierdzi, że stara się, „aby pieniądze, które płacą dostawcom, starczały na płacę minimalną dla pracowników”. Organizacja „Czyste ubrania” wskazuje jednak, że istnieje różnica między płacą minimalną a wynagrodzeniem zapewniającym godne utrzymanie.

Rzecznik prasowy Adidasa Stefan Pursche powiedział dla portalu Aleteia, że standardy pracy w Adidas „wymagają od naszych dostawców stopniowego podnoszenia standardów życia pracowników poprzez ulepszanie systemów płac, świadczeń, programów opieki społecznej i innych usług. Ponadto jesteśmy aktywni w wielu organizacjach i inicjatywach, które wspierają te wysiłki”. Co więcej, Pursche uważa, że firma przeprowadza setki corocznych audytów w fabrykach, z którymi współpracuje.

 

Amazon

Internetowy dostawca prawie wszystkiego ma również linię ubrań, ale według organizacji „Czyste ubrania” firma nie ma żadnych zasad dotyczących płac, które mają zapewnić utrzymanie pracowników fabryk i nie wspomina o płacach wystarczających na pokrycie podstawowych potrzeb pracowników.

 

C&A

Firma z siedzibą w Belgii twierdzi, że 36 proc. pracowników jest objętych pewną formą układów zbiorowych pracy, „która jest ich sposobem pomiaru płacy wystarczającej na utrzymanie”.

 

Decathlon

Francuska firma ma program, który monitoruje płacę minimalną i zbiorowo ustala wynagrodzenie. Organizacja „Czyste Ubrania” stwierdziła jednak, że firma nie ma żadnego programu, który planuje zwiększenie płacy pracownikom.

 

Fruit of the Loom

Firma z siedzibą w Bowling Green w Kentucky niestety nie odpowiedziała na ankietę przygotowaną przez organizację Czyste Ubrania. Na swojej stronie internetowej twierdzi jednak, że również współpracuje z programem, którego celem jest dbanie o godną stawkę zatrudnienia pracowników w fabrykach ubrań.

 

GAP

Sieciówka pochodząca z San Francisco nie odpowiedziała na ankietę organizacji „Czyste Ubrania”. Na swojej stronie twierdzi jednak, że wymaga od swoich dostawców: „płacenia co najmniej ustawowego minimalnego wynagrodzenia lub wynagrodzenia branżowego, w zależności od tego, która z tych wartości jest wyższa”.

 

Gucci

Włoska firma jako jedyna przekazała organizacji „Czyste Ubrania” szereg szczegółowych dokumentów, z w czego wynika, że 95 proc. ich producentów tekstyliów dla firmy ma siedzibę we Włoszech i płaci wynagrodzenie wynegocjowane w krajowym układzie zbiorowym przez wszystkich dostawców.

 

H&M

Szwedzka firma w 2013 roku zasłynęła wiadomością, że od teraz zapewni zapewni „uczciwe wynagrodzenie za pracę” ponad 850 000 pracowników w 750 fabrykach do końca 2018 r. Niestety, organizacja „Czyste Ubrania” nie znalazła nigdzie dowodów, że firma obietnicy dotrzymała.

Ulrika Isaksson, rzeczniczka prasowa H&M, powiedziała portalowi Aleteia, że najpierw należy podjąć pewne kroki, aby stworzyć podstawy niezbędne do zmian systemowych. Należą do nich „wzmocnienie pozycji pracowników przemysłu odzieżowego i umożliwienie uczciwych negocjacji”.  Dodała również, że jej koncern współpracuje z 21 innymi markami i globalnym związkiem przemysłowym IndustriALL, który reprezentuje pracowników przemysłu odzieżowego. IndustriALL reprezentuje ludzi w ponad 140 krajach, pracujących w łańcuchach dostaw w sektorach wydobywczym, energetycznym i produkcyjnym na poziomie globalnym.

 

Hugo Boss

Niemiecka firma w swoim kodeksie twierdzi, że płaca pracowników powinna być wystarczająca na podstawowe życiowe potrzeby. Niestety, organizacja „Czyste Ubrania” nie znalazła żadnych dowodów na to, że ta zasada jest wdrażana w życie.

 

Inditex

Ta największa na świecie firma odzieżowa pochodząca z Hiszpanii, która produkuje takie marki jak Zara, twierdzi, że ich 3532 fabryki płacą pracownikom stawkę, za którą można się utrzymać. Okazuje się jednak, że 3532 fabryk, to zaledwie 70 proc. wszystkich placówek należących do tej firmy…

 

Levi Strauss & Co.

Kultowa marka jeansów niestety nie odpowiedziała na ankietę organizacji „Czyste Ubrania”. Co gorsza, firma ta w swojej polityce nie ma uwzględnionych informacji o płacach minimalnych dla swoich pracowników.

 

Nike

Według organizacji „Czyste Ubrania” cała odpowiedzialność za płace pracowników została przeniesiona na dostawców. Rzecznik prasowy Nike Matthew Kneller wytłumaczył dla portalu Aleteia: „Kodeks postępowania Nike wymaga od dostawców płacenia pracownikom co najmniej lokalnej płacy minimalnej lub obowiązującej płacy (w zależności od tego, która z tych wartości jest wyższa)”.

 

Primark

Ta irlandzka firma z jednej strony przyłączyła się do inicjatywy ACT (Action Collaboration Transformation) i współpracuje z grupą marek, które chcą ustanowić układy zbiorowe na szczeblu krajowym w niektórych krajach będących dostawcami, z drugiej jednak strony nie potrafi udowodnić, że pracownicy szyjący dla nich ubrania dostają wynagrodzenie wystarczające chociażby na utrzymanie.

 

Puma

Ta niemiecka firma twierdzi, że wszyscy jej dostawcy są „umownie zobowiązani do zapłaty uczciwego wynagrodzenia zgodnie z naszym Kodeksem Postępowania”. Niestety, kiedy organizacja Czyste Ubrania prosiła o jakieś konkretne dowody, że tak to wygląda, firma nie potrafiła obronić swojego zdania.

 

PVH

Amerykańska firma, która jest właścicielem m.in. Calvina Kleina, Tommy’ego Hilfigera, Van Heusena, IZOD, ARROW i Speedo, twierdzi, że przestrzega planu pracy Fair Labor Association i dąży do uczciwej rekompensaty.

 

Tchibo

Ta niemiecka firma dołączyła do inicjatywy ACT, której celem jest ustalenie jednego, poziomu wynagrodzeń w całej branży odzieżowej. A ma to być osiągnięte po przez zbiorowe negocjacje między lokalnymi i krajowymi związkami zawodowymi. Jest to pewien postęp w tej firmie, ponieważ w 2013 roku, kiedy organizacja Czyste Ubrania dopytywała o płace pracowników fabryk, koncern nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie.

Sandra Coy, rzeczniczka prasowa marki Tchibo powiedziała naszemu portalowi, że popiera wszelkie inicjatywy, które proponują podniesienie stawek pracowników. Coy uważa również, że w tej sprawie potrzeba systemowego, międzynarodowego rozwiązania.

 

Zalando

Berlińska firma produkująca m.in. Pier One twierdzi, że podpisała protokół ustaleń IndustriAll Global Union i ACT. „Dzięki tej współpracy rozszerzamy nasze wysiłki na rzecz uczciwych warunków pracy dla pracowników Zalando i osób pracujących w naszym łańcuchu dostaw”.

 

Alternatywy dla wielkich sieciówek

Istnieją alternatywy dla wielkich koncernów ubraniowych. Coraz więcej pojawia się marek, również na naszym polskim podwórku, które produkują ubrania w Polsce, w lokalnych szwalniach i fabrykach. Wiadomo, koszt takich produktów jest znacznie większy od tych ze znanych sklepów. Ale kupując w takim miejscu, mamy świadomość, że wydane przez nas pieniądze trafiają do osób, które naprawdę pracowały nad danym produktem, a nie tylko do zarządzających wielkimi koncernami.

Co więcej, los pracowników polskich szwalni i warunki w jakich pracują, dużo łatwiej skontrolować, niż tych szyjących w dalekich krajach. Z drugiej strony, dla Państwa Trzeciego Świata branża odzieżowa jest szansą na pracę… Oby była to praca w godnych warunkach, za uczciwe pieniądze…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail