Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 04/12/2020 |
Św. Barbary
home iconAktualności
line break icon

Asia Bibi opisała swą walkę o wiarę i wolność. Publikujemy fragmenty książki

ASIA BIBI

fot. Materiały wydawnictwa Esprit

Redakcja - 31.01.20

Ja, Asia Bibi, zostałam skazana na śmierć, bo chciało mi się pić. Straciłam dużą część życia, bo w temperaturze dochodzącej do czterdziestu stopni Celsjusza użyłam tego samego kubka, co muzułmańskie kobiety” – napisała Asia w książce „Nareszcie wolna”.

Kilkanaście godzin temu nowe zdjęcie Asi Bibi obiegło świat. Stoi na nim przytulona do Anne-Isabelle Tollet, francuskiej dziennikarki, która stoczyła batalię o uwolnienie jej z pakistańskiego więzienia. Wkrótce ukaże się ich książka „Nareszcie wolna”. Napisała ją w Kanadzie, by ukazać prawdę o cierpieniu chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Polska premiera książka zaplanowana jest na 14 lutego 2020.

Zamknięta za bluźnierstwo

Asia Bibi blisko dziesięć lat spędziła zamknięta w więzieniu, w Pakistanie. Władze postawiły jej zarzut bluźnierstwa. Jej „winą” było to, że podczas pracy z islamskimi kobietami napiła się wody ze wspólnej studni i zaproponowała swoim współpracownicom, by również zaspokoiły pragnienie. W odpowiedzi usłyszała, że jako chrześcijanka jest nieczysta. I dopuściła się bluźnierstwa przeciwko Mahometowi.

„Długo myślałam, że umrę za kubek wody. Mało brakowało. Ja, Asia Bibi, zostałam skazana na śmierć, bo chciało mi się pić. Straciłam dużą część życia, bo w temperaturze dochodzącej do czterdziestu stopni Celsjusza użyłam tego samego kubka, co muzułmańskie kobiety” – napisała Asia w książce „Nareszcie wolna”.

Na Asii wywierano presję: w więzieniu zastraszano ją i torturowano. Żądano, by wyrzekła się wiary. Asia jednak nie złamała się ani przez chwilę. „Kiedy mułła z naszej wioski oficjalnie złożył na mnie skargę, powiedziałam, że nie wyprę się wiary, nawet jeśli dzięki temu mogłam natychmiast wyjść na wolność. Przez długi czas zastanawiałam się, dlaczego Bóg zsyła mi tyle cierpień. Długo zmagałam się z tym, że moja kara jest tak absurdalna; prowadziłam swoją życiową walkę, kompletnie do niej nieprzygotowana” – wspomina Asia.

Bóg wysłuchał moich modlitw

Asia podkreśla, że na wolności każdego dnia dziękuje Bogu za to, że jest wolna. „Nie wystarczy mi życia, by podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie przez lata. Często zastanawiam się, dlaczego to robili, co takiego mogło ich we mnie zainteresować. Tak wielu ludzi cierpi… Widać Bóg wysłuchał moich modlitw” – pisze Asia. Dodaje też, że nie wolno nam zapominać o innych chrześcijanach, którzy w Pakistanie nadal są prześladowani. „Niedługo po moim wyjeździe w mojej dawnej celi znalazła się następna chrześcijanka, Kausar Shagufta, mama czwórki dzieci w wieku od pięciu do trzynastu lat. Kobieta i jej mąż Masih zostali postawieni przed trybunałem pakistańskim pierwszej instancji i skazani na śmierć za bluźniercze esemesy. Skargę złożył imam miejscowego meczetu. Według niego Masih miał wysyłać esemesy znieważające Proroka, pisane po angielsku z pomocą żony” – czytamy w książce Asii Bibi „Nareszcie wolna”.

W książce opowiem wszystko

W swojej nowej książce Asia opisuje ze szczegółami nie tylko życie codzienne w celi, w Pakistanie, tortury i zniewagi jakich doznała, ale zdradza też szczegóły akcji, dzięki której została uwolniona. „Znacie moją historię z mediów. Wyobrażaliście sobie moją mękę, próbowaliście być może postawić się na moim miejscu, żeby zrozumieć, jak bardzo cierpię. Nie wiecie jednak, jak wyglądało moje życie codzienne, dlatego w tej książce powiem wam wszystko” – zapowiada swoją książkę Asia.

Książka „Nareszcie wolna” trafi do sprzedaży w Polsce 14 lutego nakładem Wydawnictwa Esprit.

NARESZCIE WOLNA, ASIA BIBI


web2-asia-bibi-anne-isabelle-tollet-franc3a7ois-thomas.jpg

Czytaj także:
Pierwsze zdjęcie na emigracji. Uwaga: Asia Bibi wydaje autobiografię!


ASIA BIBI

Czytaj także:
Asia Bibi ostatecznie na wolności? Trybunał podjął ważną decyzję




Czytaj także:
Asia Bibi w ślepym zaułku. Jaki los czeka pakistańskich chrześcijan?

Tags:
prześladowania
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
CHŁOPIEC W AUTOBUSIE
Stefan Czerniecki
Chłopiec wprawił w osłupienie cały tramwaj! A...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Anna Salawa
Najpierw się przypatrz, a potem wybierz posta...
Gelsomino del Guercio
Święty lekarz, który rozmawiał z Jezusem w Na...
Michał Lubowicki
„Wypiłem herbatę przed mszą. Czy mogę przyjąć...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail