Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconWiedziałeś o tym?
line break icon

Tamtego dnia zginęło 2 tys. kobiet i 25 mężczyzn. Pożar, który wstrząsnął Chile

IGLESIA DE LA COMPAÑIA

Public domain

Aleteia - publikacja 12.02.20

Dramat rozegrał się w słynnym kościele jezuitów w Santiago. Oto wspomnienie tej smutnej historii.

Wewnątrz kościoła jezuitów, największej i najbardziej imponującej świątyni Santiago, w dniu 8 grudnia 1863 roku znajdowało się ponad dwa tysiące osób czekających na rozpoczęcie Święta Niepokalanego Poczęcia Maryi i rocznicy założenia konfraterni „Córek Maryi”.

Drzwi świątyni otworzono dwie godziny wcześniej, gdyż przewidywano napływ ogromnej liczby wiernych. A zgodnie z istniejącymi opisami w kościele zapalono ponad dwadzieścia tysięcy świec, aby rozjaśnić jego wnętrze.

Układ ławek w kościele odzwierciedlał ówczesne rozwarstwienie społeczne: najbliżej głównego ołtarza siedziały kobiety z wyższych sfer, dalej – nianie z dziećmi swoich pań, a na końcu, w pobliżu bocznych drzwi – mężczyźni.

Gdy zbliżała się godzina rozpoczęcia celebracji, zakrystianin zaczął zapalać stojące lampy gazowe okalające figurę Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. O godzinie 18:45 rozpoczęła się tragedia – od jednej z lamp zapaliły się kwiaty i papierowe girlandy, które ozdabiały figurę.

IGLESIA DE LA COMPAÑIA
Public domain

Płomienie szybko pochłaniały drewniane konstrukcje kościoła, ogień z łatwością trawił bogate szaty świętych zdobiących kościół, szerokie, krynolinowe suknie uniemożliwiały kobietom poruszanie się – panie upadały, blokując zarówno przejście w nawie głównej, jak i nieliczne boczne wyjścia.

Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem drzwi do kościoła były zamknięte – zapewniało to lepszą akustykę podczas śpiewanych mszy i lepsze oświetlenie. A ponieważ otwierały się do wewnątrz, uniemożliwiło to wiernym ucieczkę przed rozprzestrzeniającym się szybko ogniem.

Dzwony kościelne biły, wzywając pomocy, mieszkańcy miasta zbiegli się i zgromadzili wokół płonącego kościoła, jednak, na nieszczęście, nikt nic nie potrafił zrobić, nikt nie wiedział, jak pomóc, jak opanować i ugasić pożar, który pochłaniał kruchą konstrukcję budynku.

„Ciało na ciele, tworzył się mur coraz wyższy i coraz bardziej zbity. Ciała niektórych kobiet dźwigały ciężar kolejnych dziesięciu czy dwunastu, jedne leżały na górze, inne wzdłuż tego muru, jeszcze inne na skos i w każdą możliwą stronę. Praktycznie nie było możliwe oddzielić poszczególnej osoby od tej zbitej i przerażającej masy. Z wnętrza kościoła dochodziły najstraszniejsze zawodzenia” – tak dzień po pożarze relacjonował tragedię w kościele dziennik El Ferrocarril.

Dnia 9 grudnia rozpoczęto ekshumację ciał, a rodziny próbowały rozpoznać swych najbliższych. Zwęglone ciała wywieziono 164 wozami i złożono je we wspólnej mogile, którą kopało ponad dwustu mężczyzn. Pogrzeby trwały cztery dni, a ich koszty zostały pokryte z funduszy uzyskanych ze sprzedaży biżuterii odnalezionej w zgliszczach kościoła i z pieniędzy rodzin ofiar pożaru. W tragedii zginęło około dwa tysiące kobiet i dwudziestu pięciu mężczyzn. 

Kilka dni po tragedii rozpętała się dyskusja, w której oskarżono Kościół katolicki o podtrzymywanie staroświeckich praktyk religijnych i o jego zgubny wpływ na kobiety. Magazyn La Revista Católica odpowiedziała na te krytyki, twierdząc, że pożar „był zrządzeniem Boga i że zmarli byli osobami godnymi naśladowania ze względu na swą religijność, humanitarność i dobroć”.

Tragedia wstrząsnęła całym Chile, władze podjęły wiele kroków zapobiegawczych, jak np. montaż podwójnych zawiasów w drzwiach we wszystkich kościołach kraju i zakaz celebrowania wieczornych mszy. Utworzono także pierwszy w Santiago oddział ochotniczej straży pożarnej, aby tragedia z 8 grudnia się nie powtórzyła.




Czytaj także:
Chile: demonstranci zdemolowali XIX-wieczny kościół [ZDJĘCIA]


DEPRESJA

Czytaj także:
Mężczyźni częściej popełniają samobójstwa. Jak im pomóc?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Ameryka Południowahistoria
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail