Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Vanessa, wielka miłość Kobego Bryanta

KOBE & VANESSA BRYANT
Shutterstock | Tinseltown
Udostępnij

Wbrew wszelkim przewidywaniom koszykarz i jego meksykańska żona zbudowali liczną rodzinę i pokonali wiele poważnych przeciwności losu.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Nie stanowiło tajemnicy, iż Kobe Bryant był bardzo rodzinny –  jego żona i cztery córki sprawiały, że uśmiechał się od ucha do ucha. I to właśnie Vanessa Bryant, z którą spędził 19 lat, stanowiła ostoję rodzinnego klanu. Często nazywał ją „ mamacita” (hiszp. „mamusia”), oddając w ten sposób honory meksykańskim korzeniom żony. To dla niej nauczył się hiszpańskiego.

 

Strzał amora

Kobe Bryant miał 20 lat, gdy poznał Vanessę. Ona miała wówczas jedynie 17. Dziewczyna uczyła się w średniej szkole i stawiała swe pierwsze kroczki jako tancerka. On był już wspaniałym zawodnikiem w Los Lakers.

Vanessa marzyła o karierze modelki i brała udział w sesjach tanecznych do wideoklipów. Podczas pracy przy nagrywaniu muzycznego klipu G’d Up raperskiej grupy The Eastsidaz  spotkała w studiu Kobego, zainteresowanego nagraniem płyty, która nigdy się nie ukazała.

 

Dwoje katolików

Vanessa wpadła w życie Kobego niczym grom z jasnego nieba, a on zrozumiał, że to kobieta jego życia. Miała latynoski charakter, była silna, mocno zakorzeniona w swej katolickiej rodzinie. On również był katolikiem.

Jednak początek ich wspólnej drogi nie okazał się łatwy. Kobe Bryant, syn byłego zawodnika NBA Joe Bryanta, doświadczał już momentów chwały i wydawało się, że przed nim ścieżka pełna sukcesów i milionowych zysków. Rodzinie Kobego nie spodobała się relacja syna, odrzucili plany narzeczeńskie i projekty ślubu młodych. Być może obawiali się, że Vanessę pociągała głównie perspektywa bogactwa.

Oficjalnie mówiło się, że rodzina Kobego odrzuciła Vanessę z dwóch powodów: bo nie była Afroamerykanką i była za młoda. Kobe jednak z miłości do Vanessy był gotów zerwać relację z rodziną na dwa lata.

 

Po sześciu miesiącach wzięli ślub w Kościele

Wbrew wszelkim przeciwnościom losu Kobe Bryant i Vanessa Cornejo Urbieta (która zmieniła nazwisko na Laine, nazwisko ojczyma) zdecydowali się na katolicki ślub. Po sześciu miesiącach znajomości, w 2001 roku, gdy dziewczyna osiągnęła pełnoletniość, pobrali się w kaplicy Świętego Edwarda w Dana Point w Kalifornii.

Ani Kobe, ani Vanessa nie chcieli podpisywać umowy przedmałżeńskiej, tak popularnej wśród celebrytów formy zabezpieczenia losów fortuny w razie ewentualnego rozwodu. Kobe określił granicę swego małżeńskiego zobowiązania przed ołtarzem „póki śmierć nas nie rozdzieli”.

 

Utrata jednego dziecka i narodziny Gianny

W 2003 roku urodziła się Natalia Diamond, pierwsza córka pary. W 2005 Vanessa poroniła z powodu ciąży pozamacicznej. Jednak już w końcu tego samego roku urodziła się druga córka pary Gianna María Onore, która stała się „oczkiem w głowie” tatusia – wydawało się, że odziedziczyła po ojcu genetyczny talent koszykarski. „Gigi” myślała o zawodowstwie, miała swoją własną drużynę, Los Angeles Lady Mamba, wspieraną przez samego Kobego.

26 stycznia Kobe i Gianna zginęli razem w wypadku śmigłowca. Na pokładzie znajdowało się jeszcze 7 osób. Wszyscy udawali się na mecz koszykówki Mamba Academy, projektu, w ramach którego Kobe, już po zakończeniu kariery, dzielił się swą pasją do koszykówki z amerykańskimi dziećmi i młodzieżą.

 

Zasada, której para przestrzegała za wszelką cenę

W niedzielny ranek Kobe dopełniał obietnicy, jaką złożył Vanessie – małżeństwo ustaliło, że „na wszelki wypadek” nigdy nie będzie podróżować razem śmigłowcem. Mieli świadomość swojej odpowiedzialności za rodzinę i za wszelką cenę troszczyli się o córki.

 

W niedzielę – najpierw msza

Kobe i Gianna, przed wejściem na pokład helikoptera, obudzili się wcześnie rano i udali na mszę o 7:00 do katedry Matki Bożej Królowej Aniołów w Newport Beach. Razem modlili się podczas Eucharystii i  przyjęli Komunię Świętą. To z pewnością będzie dla Vanessy pociechą, gdy pomyśli, że Kobe „był już spakowany” na podróż do nowego życia. On miał 41 lat, ona – 37.

Dla Vanessy i Kobego Brayantów życie nie zawsze było usłane różami. Kobe cieszył się sławą kobieciarza, a w 2003 roku, gdy przechodził rekonwalescencję po operacji kolana, został oskarżony przez dziewczynę pracującą w motelu w Kolorado o napaść na tle seksualnym.

Małżeństwo wisiało na włosku, jednak Kobe przyznał się żonie do cudzołóstwa i do niewierności i publicznie ją za to przeprosił.

W sprawie domniemanego gwałtu – Kobe poprosił dziewczynę o wybaczenie i zapewnił, że był przekonany, iż uprawiał z nią seks przy ich obopólnej zgodzie. Dziewczyna zdecydowała się nie wnosić sprawy do sądu i sprawa zakończyła się 1 września 2004 roku.

W tych trudnych momentach Vanessa okazała swą siłę – przebaczyła mężowi i publicznie udzieliła mu wsparcia, aby wszyscy mogli się przekonać, iż zamierzają pozostać razem.

 

Czasowa separacja

Jednak w 2012 roku para znów przechodziła przez poważny kryzys i zdecydowała się na czasową separację. I znów przebaczenie i miłość zabliźniły rany, a Vanessa i Kobe powrócili do siebie, aby trwać w jeszcze większym zjednoczeniu.

W 2016 roku urodziła się ich trzecia córka, Bianka Bella, a po roku Vanessa i Kobe ogłosili narodziny czwartego dziecka o imionach Capri Kobe.

Przed dwoma laty kolejny kryzys małżeński sprawił, że Vanessa wniosła pozew o rozwód. I kolejny raz para przezwyciężyła kryzys i pozostała razem.

 

Cztery „księżniczki” i jedna „królowa”

Dla Kobego Bryanta córki były jego „księżniczkami”. Kochały go bardzo, a wszystkie zdjęcia, które były koszykarz umieszczał na portalach społecznościowych dowodziły, że dziewczynki były bardzo szczęśliwe.

Najczulsze słowa Kobe kierował zawsze do Vanessy. 20 listopada, w 20. rocznicę ich pierwszego spotkania, Kobe napisał na swym profilu na Instagramie:

„W tym dniu, dwadzieścia lat temu, poznałem moją najlepszą przyjaciółkę, moją królową Vanessę. Tego wieczoru postanowiłem zabrać ją na randkę do Disneylandu, aby świętować w starym stylu (jeszcze przed pojawieniem się czterech księżniczek). Kocham cię, zawsze będę cię kochać, moja mamacita”.

Te słowa będą wybrzmiewać w sercu Vanessy na pamiątkę małżeńskiego życia pełnego miłości i przebaczenia.

Prywatny pogrzeb Kobego i jego córki odbył się 7 lutego 2020 roku. Jego publiczne pożegnanie będzie miało miejsce 24 lutego.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail