Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKultura
line break icon

„Małe kobietki” – wielka siła. Film o potędze kobiecości, ale i rodziny

MUJERCITAS

Columbia Pictures

Marta Brzezińska-Waleszczyk - publikacja 14.02.20

„Małe kobietki” Louisy May Alcott to klasyka literatury światowej. Podobnie jak klasyczne są wartości, które promuje książka. Nie inaczej jest w przypadku ekranizacji powieści, którą właśnie możemy oglądać w kinach.

Spotkało mnie wiele przykrości, dlatego piszę wesołe historie” – przekonywała Louisa May Alcott, amerykańska pisarka, jedna z pionierek powieści dla dziewcząt czy w ogóle – kobiecej literatury. Takim cytatem rozpoczyna się ekranizacja jej najgłośniejszej książki „Małe kobietki”, którą właśnie oglądamy w kinach.

„Małe kobietki” – wielka siła

Dla tych, którzy książki nie czytali, krótkie przypomnienie. Rzecz dzieje się w latach 60. XIX wieku w Ameryce. Gdzieś na prowincji pogodne, choć niepozbawione burz życie toczą państwo March. Trwa wojna secesyjna, więc matka Marmee i jej cztery dorastające córki z niepokojem oczekują na powrót z frontu męża i ojca.

Taka liczba kobiet (plus pomagająca w prowadzeniu domu Hannah) powoduje, że na brak wrażeń nie można narzekać. W Orchard House wciąż się dzieje. Przede wszystkim za sprawą Josephine, która energią i pomysłowością mogłaby obdarzyć co najmniej kilka osób, przez co naturalnie narracja toczy się wokół niej. Jo marzy o tym, by zostać pisarką. Z próbkami twórczości puka od drzwi do drzwi nowojorskich redakcji. Jej opowiadania trafiają do druku, ale…

…nie są zbyt dobrze wyceniane, a dziewczynie zależy na tym, by finansowo wesprzeć rodzinę (w końcu po to wyjechała do Nowego Jorku, gdzie pracuje jako nauczycielka). Większym problemem są jednak próby ingerowania w jej opowieści. „Niech bohaterka na końcu wyjdzie za mąż albo umrze” – poleca wydawca. Bo jakżeby inaczej miał skończyć się los kobiety w XIX wieku, prawda?

Szczęście? Czerpać z życia pełnymi garściami!

Jo buntuje się przeciw z góry narzuconym rozwiązaniom, powielaniu schematów, chodzeniu wciąż tą samą, utartą drogą. Ona nie widzi się w roli małżonki, a przynajmniej nie na tym etapie życia. Chce się rozwijać, pisać. A przede wszystkim nie chce tracić wolności, którą ceni nade wszystko. Dlatego odrzuca miłość Lauriego, młodzieńca z sąsiedztwa, znudzonego dorastaniem pod dachem obrzydliwie bogatego, a jednocześnie okrutnie samotnego dziadka.

…nie sądzę, bym kiedykolwiek wyszła za mąż. Jestem zupełnie szczęśliwa i zbyt kocham moją wolność, żebym zgodziła się jej wyrzec dla jakiegokolwiek śmiertelnika – mówi chłopakowi, argumentując, że choć tak wiele ich łączy, to razem nie byliby szczęśliwi, szybko pojawiłyby się kłótnie, a jemu obrzydłoby jej pisanie.

Oddaje się pasji pisania. Wraca w nim do czasów beztroskiego dzieciństwa, dorastania, dziecięcych sporów i zabaw. Pisze o siostrach. Meg, która zapowiada się na świetną aktorkę, ale zakochuje się i wychodzi za mąż, bo to wydaje się jej przeznaczeniem. Amy – przemądrzałej, nieco egoistycznej, która skorzysta z nadarzających się okazji, by „ugrać” coś dla siebie. Beth – najcichszej z nich, nieśmiałej, chorowitej, rozkochanej w muzyce. O Marmee – dzielnej matce, mimo trudności wychowującej córki na mądre, odważne kobiety, które nie będą bały się czerpać z życia pełnymi garściami, ale jednocześnie będą empatyczne i wrażliwe na los innych. O ciotce March – starej, zgorzkniałej z samotności kobiecie, która jedyną szansę na szczęście siostrzenic widzi w prostym wyborze – albo odziedziczą wielki majątek, albo wyjdą bogato za mąż.

„Małe kobietki” – opowieść o potędze rodziny

Choć Louisa May Alcott jest uznawana za jedną z pionierek feminizmu, a w „Małych kobietkach” nie brak odcieni feministycznych postulatów, to przesłanie tej historii ma niewiele wspólnego z agresywnymi odmianami walczącego feminizmu, jakie mogą dziś przychodzić na myśl. Co więcej, przesłanie „Małych kobietek” paradoksalnie można odczytywać jako promocję takich „tradycyjnych” wartości, jak rodzina, potęga macierzyństwa i siostrzeństwa.

Wspomniałam o Marmee, która de facto samotnie wychowuje córki. Uczy je troski o innych (organizuje pomoc dla potrzebujących, w święta niesie z córkami jedzenie dla biednych sąsiadów z gromadą dzieci). Wpaja im też całkiem nowatorskie, jak na tamte czasy, wartości, jak niezależność, prawo do wyboru swojej drogi, wolność, możliwość realizowania pasji. W każdym wyborze wspiera córki, nawet jeśli są to wybory niezbyt standardowe. Nie staje na przeszkodzie Jo, która chce pisać i nie myśli o zamążpójściu. Wręcz przeciwnie, kibicuje jej gorliwie. Jednocześnie wspiera Meg, która widzi siebie w roli żony, trzyma kciuki za Amy, która jedzie do Europy, by zdobyć wykształcenie i troskliwie dba o Beth, która zapada na zdrowiu.

„Małe kobietki” to wielka opowieść o potędze rodzinnych więzi, które przetrwają mimo licznych prób. To piękna przypowieść o mocy rodzeństwa (tu siostrzeństwa) i sile przebaczenia, dzięki któremu bohaterki przetrwają życiowe dramaty i miłosne zawirowania.

„Małe kobietki” – feel-good movie z Oscarem i w świetnej obsadzie

Można się zżymać, że „Małe kobietki” w reżyserii Grety Gerwig to landrynkowa historia z happy endem. Ale można też spojrzeć na nią inaczej, spróbować wyciągnąć z niej to, co żyjąca ponad półtora wieku temu autorka chciałaby przekazać nam, współczesnym. To typowy feel-good movie, w dodatku dobrze zrealizowany (Oscar za najlepsze kostiumy mówi sam za siebie), z doborową obsadą (brawurowa Saoirse Ronan w roli głównej, zabawny Timothee Chalament jako Laurie, przekonująca Laurie Dern jako matka i arcykomiczna Meryl Streep w roli zrzędliwej ciotki).

Oglądałam z siostrą (świetny film na babskie wieczory!), wyszłyśmy z kina nie tylko w znakomitych nastrojach, ale i podbudowane dawką pogody i entuzjazmu, jaką emanują „Małe kobietki”. Życie małżeńskie wystawia kobietę na nie lada próby i wymaga nieskończonej cierpliwości i miłości – pisała Alcotte. Nie tylko życie małżeńskie, ale w ogóle życie, wystawia nas, kobiety, na nie lada próby. Ale w końcu kto, jeśli nie my, mamy tą siłę, by stawić im czoła?


JOKER

Czytaj także:
„Joker”. Człowiek bez miłości szaleje


PROXIMA

Czytaj także:
„Proxima”: Macierzyństwo trudniejsze niż kosmiczna misja?


MAŁŻEŃSKA HISTORIA

Czytaj także:
A ty za co doceniasz swoją drugą połówkę?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
feminizmfilmkobieta
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail