Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 03/08/2021 |
Św. Lidii
home iconStyl życia
line break icon

Oswój swoją samotność i wyjątkowość – to początek prawdziwej miłości!

ROSE

Di ilovephoto_KA - Shutterstock

Robert Cheaib - 14.02.20

Zanim wejdziesz w relację z drugim człowiekiem, wejdź w zdrową relację ze sobą.

„Zanim się zakochasz, weź ślub”. To zaproszenie, które do ciebie kieruję, może być opacznie zrozumiane. Nie zachęcam cię do wejścia w rzeczywistość przypominającą reality show, w której ludzie najpierw decydują się na ślub z nieznajomymi, a dopiero później sprawdzają, czy jest im razem dobrze (w rzeczywistości raczej przekonują się, że dobrze wcale im nie jest).

Zdrowa relacja ze sobą

Moje zaproszenie dotyczy pewnej fundamentalnej kwestii. Przedstawię je jeszcze raz w mniej chwytliwy, ale o wiele jaśniejszy sposób: zanim wejdziesz w relację z drugim człowiekiem, wejdź w zdrową relację ze sobą. Propozycje, które ci złożę w tej serii artykułów, są owocem mojej wieloletniej pracy z małżeństwami, narzeczonymi oraz osobami, które chcą przygotować się do budowania miłości w zdrowy sposób, ponieważ przeszły przez piekło chorych relacji, albo pragną dobrze przeżyć pierwszą miłość.

Moje porady zostały zebrane w książce o śmiałym tytule „Gra w miłość”, której podtytuł brzmi: „10 kroków do szczęścia w związku”. Pierwszy z tych kroków to „miej odwagę być sobą”.

Oswój swoją samotność i wyjątkowość

Mogłoby się wydawać, że bycie sobą czy też chęć bycia sobą to rzecz oczywista, ale niestety tak nie jest. Psycholog Carl G. Jung przypomina, że „w każdym z nas jest druga osoba, której nie znamy”. Poeta Rainer Maria Rilke wyjaśnia pewnemu młodzieńcowi, że „żyć – to w istocie przeobrażać się w siebie samych”. Jak wyjaśnia święta mistyczka katolicka, Teresa od Jezusa: „największym złodziejem człowieka jest on sam”. Stąd, z wrażliwością lisa, który zwraca się do Małego Księcia, kieruję do ciebie moje zaproszenie: „oswój siebie samego”, „oswój swoją samotność i swoją wyjątkowość”.

Słowo „oswoić” jest bardzo piękne. Przywołuje na myśl dom i rodzinę. Mówi o gościnności, o zaproszeniu do domu (łac. ad domus). Wobec tego oswojenie samotności jest aktem pogodzenia się z samotnością, która jest i musi być częścią ludzkiego życia.

Żaden człowiek nie może sprawić, żebyś poczuł się dobrze, jeśli sam ze sobą czujesz się źle. Dlatego bardzo ważne jest, żeby nauczyć się czuć dobrze we własnym towarzystwie. Jeżeli w swoim towarzystwie czujesz się źle, nie zmieni tego obecność innych osób. Twój sposób tworzenia relacji będzie zawsze interesownym przywiązaniem. Inni będą dla ciebie jedynie środkiem do uciszenia dręczącego cię odosobnienia.

Ktoś, kto nie czuje się dobrze w swojej skórze, nie będzie traktował drugiej osoby jak człowieka, tylko jak kamizelkę ratunkową. Człowiek niepogodzony ze sobą wchodzi w relacje z innymi jedynie po to, żeby uciec przed samym sobą. Spotkanie z taką osobą jest spotkaniem z duszą przeżywającą katusze, wciąż przed czymś uciekającą. Z duszą, która szuka ratunku w czyimś miłującym spojrzeniu. Z duszą należącą do „ja”, które nie kocha samego siebie.

Nie można przeżywać miłości uciekając od siebie samych, ponieważ jej istotą jest dawanie siebie. Wnętrze człowieka można porównać do pokoju. Ktoś, dla kogo jego wewnętrzny pokój nie jest ładny i przytulny, unika przebywania w nim i woli spędzać czas na zewnątrz. Im dłużej pokój pozostaje zamknięty, tym bardziej jego stęchły zapach sprawia, że nie da się w nim przebywać. Żeby przerwać tę dynamikę, właściciel pokoju musi znaleźć w sobie odwagę do pokonania początkowego dyskomfortu, związanego ze znoszeniem przykrego zapachu i porządkowaniem pomieszczenia. Musi zacząć w nim przebywać i przyzwyczaić się do mieszkania w nim.

Ucieczka przed wolnością

Ucieczka przed sobą to tak naprawdę ucieczka przed wolnością. Według Etty Hillesum jednym z najbardziej uwalniających odkryć w życiu człowieka jest odkrycie tzw. „cichego pokoju”. Osoba, która go odnajdzie, zaczyna nosić ze sobą i w sobie „wielką i owocną samotność. Bywa, że najważniejszym momentem dnia jest spokojna chwila między dwoma głębokimi oddechami, powrót do kontaktu ze sobą podczas pięciominutowej modlitwy”. Kto chce kochać (i kochać siebie samego), musi nauczyć się modlić!

Wiele par powstaje nie z wyboru, ale w wyniku pewnego fatalizmu; nie jako skutek przepełnienia miłością, ale ze strachu przed pustką emocjonalną. Nie mamy odrzucać naszej samotności, ale się w niej ćwiczyć. Niezdolność do czucia się dobrze z samym sobą popycha ludzi do traktowania miłości jako leku przeciwdepresyjnego, jako narkotyku albo środka uspokajającego. W rezultacie powstaje mnóstwo niedojrzałych par, w których ludzie szukają schronienia przed swoją niepewnością. Sztuka dobrego kontaktu ze sobą otwiera nas na ogromny przywilej: wybór osoby, z którą chcemy być.

Dlatego pierwszego filaru, który chcę ci podarować, nie znajdziesz w nikim innym, tylko w sobie. A teraz ostatnia rada. Dla osoby wierzącej ślub z samym sobą wydarza się w niezwykłej atmosferze. Nazywamy ją modlitwą. Modlitwa to nie wypowiadanie formułek, ale wchodzenie w obecność Boga. To patrzenie na siebie Jego oczami. Patrząc na siebie Jego kochającymi oczami, będzie ci łatwiej kochać i przyjmować. Odkryjesz, że w twojej samotności nie jesteś sam i że jesteś „cudem”.

Ćwiczenie dla ciebie

Znajdź czas na pobycie ze sobą samym, tak zwany czas na rewizję życia, czyli na życzliwe spojrzenie na nie, nie mające na celu oceniać go, ale spojrzeć na nie z wdzięcznością. Żeby żyć wdzięcznością, jak przystało na wierzącego człowieka. Wcale nie potrzeba godzin. Na początek wystarczy dziesięć minut dziennie. Zasługujesz na nie!


KOCHAJ MAŁŻONKA SWEGO

Czytaj także:
Kochaj małżonka swego jak siebie samego


MŁODA KOBIETA

Czytaj także:
Piękno jest w tobie. Spójrz na siebie kochająco!

Tags:
miłośćślubzakochanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
4
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
5
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
6
DAWCA 5114
Joanna Operacz
Tatuaż z plemnikiem. Historia 36 dzieci poczętych z nasienia jedn...
7
Claudio de Castro
Jak zbawić swoją duszę w ostatniej chwili?
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail