Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Św. Dominik de la Calzada. Budowniczy Drogi Świętego Jakuba [zdjęcia]

CLAUSURA AÑO JUBILAR
@iglesiaenlarioja
Udostępnij

Św. Dominik w wieku 20 lat zdecydował się prowadzić życie pustelnicze. Od niego wyszła inicjatywa skrócenia i wyrównania Drogi Świętego Jakuba, która była uczęszczana przez pielgrzymów z całej Europy.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Rok Jubileuszowy i Milenijny w Santo Domingo de la Calzada zakończył się 12 stycznia poprzez zamknięcie Drzwi Świętych w tej hiszpańskiej miejscowości, która nosi imię świętego. „Miasto” – tytuł nadany przez władców Leonu i Kastylii – liczy dzisiaj ponad 6,5 tys. mieszkańców. Ma posmak starożytności i jest kluczowym przystankiem na Szklaku Świętego Jakuba dzięki wysiłkowi Świętego Dominika żyjącego w XI wieku.

Szlak Świętego Jakuba, który biegnie w dół od Roncesvalles (w części Pirenejów leżącej na terenie Nawarry) i przechodzi przez Pampelunę, Logroño i Burgos został zbudowany z kamienia przez św. Dominika. Cieszył się on przychylnością króla Alfonsa VI, a także wsparciem kard. Gregorio de Ostia (później św. Gregorio Ostiense), który został wyznaczony przez papieża Jana XVIII do niesienia pomocy ofiarom plagi szarańczy, jaka dotknęła rejon Nawarry i La Rioja. Dzisiejsza stolica prowincji La Rioja to Logroño.

 

Kim był św. Dominik de la Calzada, budowniczy Drogi Świętego Jakuba?

Św. Dominik urodził się w prowincji La Rioja w 1019 r., dlatego obchodzono jubileusz tysiąclecia jego narodzin. Ojciec świętego, Ximeno García, był rolnikiem. Po śmierci rodziców zapragnął wstąpić do klasztoru benedyktynów w miejscowości Valvanera oraz San Millán de la Cogolla, ale ostatecznie nie został przyjęty. W wieku 20 lat zdecydował się prowadzić życie pustelnicze i na miejsce swojej pustelni wybrał obszar pobliskiego lasu, na którym dziś stoi małe miasto. Święty kardynał Gregorio Ostiense przybył do Calahorry, siedziby biskupów rejonu La Rioja. Tam poznał pustelnika Dominika Garcíę i udzielił mu święceń kapłańskich.

Od nich wyszła inicjatywa skrócenia i wyrównania Drogi Świętego Jakuba, która była uczęszczana przez pielgrzymów napływających z całej Europy. W ramach projektu zbudowali drewniany most na rzece Oja, która przecina region La Rioja, a jej wody biegną pośród głazów i skał. Według tubylców rzeka Oja dała nazwę całej prowincji La Rioja, (río oznacza po hiszpańsku rzekę), słynącej z win, upraw rolniczych i dziedzictwa historycznego.

Po śmierci kard. Gregorio Dominik kontynuował prace przy brukowaniu drogi. To tłumaczy zarówno jego przydomek de la Calzada, który dosłownie znaczy „od Drogi” oraz fakt, że patronuje on inżynierom drogowym. Dominik zbudował również schronisko dla pielgrzymów, szpital, kościół i studnię. Następnie wzniósł świątynię na cześć Zbawiciela i Najświętszej Maryi Panny, która później została mianowana katedrą Świętego Dominika de la Calzada i poświęcona przez biskupa Calahorry.

Święty wskazał też miejsce w pobliżu kościoła, gdzie chciał zostać pochowany. Zmarł w 1109 r. w wieku 90 lat. Do tego miejsca zaczęli przybywać osadnicy, którzy z czasem utworzyli samodzielny gród.

 

Cuda św. Dominika. Kura, która przeżyła pieczenie na rożnie

Grób świętego był miejscem wielu cudów, takich jak uwolnienie od złego ducha francuskiego rycerza czy odzyskanie wzroku przez pewnego Normanda. O żadnym jednak nie było tak głośno, jak o cudzie z wisielcem oraz kogutem i kurą.

W XIV w. (w epoce włoskiego quattrocento) 18-letni Niemiec o imieniu Hugonell odbywał w towarzystwie rodziców pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Zatrzymali się w gospodzie, gdzie pewna panna próbowała uwieść młodzieńca, ale on oparł się jej urokom. Wtedy z zemsty włożyła mu do torby srebrny kielich i oskarżyła o kradzież. Skazano go na szubienicę. Rodzicom pozostało jedynie polecać się w opiekę apostołowi Jakubowi. Następnego dnia, kiedy rodzice pragnęli pożegnać martwe ciało powieszonego syna, ku ogromnemu zaskoczeniu odkryli, że on żyje. Oznajmił im: „to czcigodny Święty Dominik de la Calzada wybawił mnie od stryczka, a wy musicie rozgłaszać wieść o tym cudzie”.

Rodzice udali się do burmistrza, który słysząc ich relację, zaśmiał się i odparł: „Wasz syn jest tak żywy jak ten kogut i ta kura, które właśnie zamierzałem zjeść, zanim mi przeszkodziliście”. W tej samej chwili zwierzęta ożyły, na nowo wyrosły im pióra oraz zaczęły piać i gdakać. Na pamiątkę tej interwencji świętego w katedrze umieszczono rzeźbę przedstawiającą te dwa stworzenia.

 

Szlak Świętego Jakuba i historia jego budowniczego

Zakończenie Roku Jubileuszowego Świętego Dominika, trwającego w rzeczywistości dziewięć miesięcy, miało miejsce podczas uroczystej mszy świętej, której przewodniczył kard. Juan José Omella, obecny arcybiskup Barcelony, wcześniej piastujący urząd biskupa Calahorry i diecezji La Calzada-Logroño wraz z aktualnym jej pasterzem, biskupem Carlosem Manuelem Escribano Subías oraz trzema biskupami z sąsiednich diecezji. Podniosłego charakteru liturgii dodał śpiew dziecięcego chóru katedry w Toledo, a także chóru Świętej Trójcy.

W jubileuszowym okresie szczególnych łask Szlak Świętego Jakuba cieszył się nadzwyczajnym zainteresowaniem. Pielgrzymi, którzy zdecydowali się powędrować do grobu Apostoła, mieli możliwość uczestniczyć w licznych projektach kulturalnych, wystawach, koncertach, wykładach i wydarzeniach religijnych.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail