Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Mają 9 dzieci na ziemi i 5 w niebie. „Przez nasze małżeństwo przeszły dzikie wilki, jednak trwamy dzięki łasce”

SOYUNAMADRENORMAL
Instagram | @soyunamadrenormal
Udostępnij

Irene (@soyunamadrenormal) i Israel (@soyunpadrenotannormal) opowiadają na portalach społecznościowych o swym doświadczeniu bardzo licznej rodziny w sposób radosny, chociaż ich małżeństwo jest prawdziwą przygodą.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Irene ma 39 lat, Israel 40. Oboje przedstawiają się w podobny sposób: najpierw mówią, że są mężem/żoną tego drugiego. Następnie, że mają 9 dzieci na ziemi i że 5 czeka na nich w niebie. Tysiącom swoich odwiedzających na Instagramie mówią, że są „normalni”, jednak ich historia nie ma nic ze zwykłości.

 

Najstarsza córka Irene i Israela wkrótce wkroczy na swą uniwersytecką ścieżkę i wówczas, „jeśli Bóg da”, ich najmłodsza córka pójdzie do żłobka. Miriam ma 17 lat, Loreto – 15, Fernando – 14, Yago – 11, Francisco – 9, Mateo – 7, mały Israel – 6, Esteban – 3 i Carmen – rok. A jeszcze nie wyczerpali całej swojej listy imion…

Ich historie są bardzo do siebie podobne aż do dnia, w którym się poznali. Irene wzrosła w rodzinie z 5 braćmi. Od dziecka chodziła do parafialnego kościoła, ale nigdy jej przez myśl nie przeszło, że będzie matką tak bardzo licznej rodziny. Jeszcze jako bardzo młoda rzuciła się w wir „szalonego życia” – chciała „się zabawić”, zapominając o naukach, jakie otrzymała.

Israel jest najstarszym z dziewięciorga rodzeństwa. Miał szczęśliwe dzieciństwo w katolickiej rodzinie z zasadami. Gdy miał 18 lat, zdecydował się porzucić wyniesione z domu zasady. Gdy ojciec mu powiedział: „dopóki mieszkasz pod tym dachem, wyznajesz nasze zasady”, postanowił poszukać innego dachu. Już nawet umówił z kolegą kwestię swojego nowego mieszkania i samodzielnej przygody.

SOYUNAMADRENORMAL
Instagram | @soyunamadrenormal

Jednak życiowe ścieżki Israela i Irene skrzyżowały się w momencie, który, zanim się spostrzegli, kompletnie zmienił ich życie. Katecheci Irene zaproponowali jej wyjazd do Paryża na Światowe Dni Młodzieży zwołane przez papieża Jana Pawła II. Zdesperowani rodzice Israela, zafundowali jemu i jego rodzeństwu tę samą podróż w nadziei, że chłopak uporządkuje swoje życie. Oboje pomyśleli to samo: podróż do Paryża, opłacona, z przyjaciółmi… dlaczego by nie?

Byli w tym samym miejscu w tym samym roku. I ich drogi nigdy więcej się nie rozdzieliły. Zarówno Irene, jak i Israel zmienili swe życie podczas Światowych Dni Młodzieży zorganizowanych przez Świętego Jana Pawła II. Hasło tego wydarzenia: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz? Chodźcie, a zobaczycie”, wstrząsnęło nimi i połączyło ich na zawsze.

Kilka miesięcy później, gdy Israel prosi Boga, aby od tej pory go prowadził i gdy katechetki mówią Irene, że od tej pory Bóg zawsze się będzie nią opiekował, oboje poznają się podczas rekolekcji. Israel „doskonale” pamięta ten piątkowy wieczór, gdy wszedł do stołówki i nagle jego spojrzenie „przykuła” twarz Irene.

Cztery lata później wyruszyli w przygodę swego życia. Israel miał 22 lata, a Irene 21, gdy się pobrali w Madrycie. Wszystko szło jak z płatka: przeżyli prawdziwy skok wiary i byli bardzo młodzi, Irene znalazła pracę, Israel dostał podwyżkę. Kupili dom i urodziła im się pierwsza córeczka, jeszcze w pierwszym roku małżeństwa.

Jednak przy drugiej córce zaczynają „dojrzewać i widzą, że życie to zupełnie coś innego”.

SOYUNAMADRENORMAL
Instagram | @soyunamadrenormal

 

Jesteś w ciąży. I masz raka

Trzecie dziecko rodzi się z problemami zdrowotnymi – już się z nim żegnali w szpitalu, jednak chłopiec cudownie przeżył.

Gdy małżeństwo dopadł kryzys „emocjonalnej suszy i wyobcowania”, usłyszeli dramatyczną wieść: Irene ma raka łożyska i jest w ciąży. Lekarze poinformowali rodziców, że wyjściem z sytuacji jest aborcja i że zagrożone jest nie tylko życie oczekiwanego dziecka, lecz także matki.

Irene i Israel nie godzą się na aborcję, jednak Irene musi poddać się leczeniu. Lekarze decydują, że w takiej sytuacji trzeba wywołać poród, inaczej Irene umrze. Po serii rozmów, m.in. z biskupem Getafe, decydują się na trudną operację.

Lekarze uprzedzili rodziców, że Nazaret urodzi się nieżywa… jednak wcale tak się nie stało. Żyła poza łonem matki kilka minut, wystarczająco długo, aby ją ochrzcić. I wystarczająco długo, aby uratować małżeństwo swych rodziców.

Dramat utraty córki i późniejszy zdrowotny kryzys oraz wyzdrowienie Irene doprowadziły małżeństwo do „odrodzenia” – Israel skoncentrował się na trosce o swoje córki, a małżonkowie, pomimo trudności, ponownie się zjednoczyli.

Dziś Irene jest bardzo wdzięczna za wydarzenia przeszłości. Wówczas była wdzięczna za to, że żyje, chociaż usłyszała, że nie będzie mogła mieć więcej dzieci. Jednak, pomimo bólu, w Irene zrodziło się coś więcej – nadzieja i umocniona wiara. Zrozumiała, że życie jest darem i że nie zależy od nas, że życie może pochodzić od Tego, który je daje i że dzieci są prezentem.

Gdy Irene była jeszcze w trakcie leczenia, podczas jednej z wizyt lekarskich wyznała lekarzowi, że źle się czuje, ma zawroty głowy i że coś dziwnego się z nią dzieje. Lekarze bali się najgorszego i gdy Irene została poddana ultrasonografii, aby odkryć ewentualny nowy guz… lekarze znaleźli Yago. Zdrowe dziecko, które już od 11 lat bawi się ze swymi rodzicami.

Potem zjawiło się jeszcze 5 dzieci i kolejnych 4, które poszły do nieba, zanim wyszły z łona Irene. Jednak rodzice przeżywają to z naturalnością i pomimo bólu wywołanego stratą wierzą, że pewnego dnia spotkają się wszyscy razem w niebie.

SOYUNAMADRENORMAL
Instagram | @soyunamadrenormal

Miłość ma dziury” – powiedział kiedyś Irene pewien mędrzec. I tak właśnie bywało w jej małżeństwie z Israelem. Pomimo to, oboje patrząc na swą przeszłość widzą sens we wszystkim, co im się wydarzyło i widzą, że:

gdy miłość jest błogosławiona, jest w stanie przetrwać wszystko. Gdy małżeństwo nie jest związkiem dwojga, lecz trojga – gdyż Jezus znajduje się pośrodku nich – jest niezwyciężona. Przez nasze małżeństwo przeszły dzikie wilki, które chciały je zniszczyć, jednak my trwamy razem dzięki łasce Boga.

Powtarzają, że są „normalnymi rodzicami”, chociaż przeżyli razem wspaniałą przygodę, podczas której razem walczyli, razem cieszyli się owocami, razem się śmiali i razem również cierpieli. Dzisiaj ich konto na Instagramie obserwują tysiące osób, wiele z nich zainspirowanych ich ideałem prawdziwej miłości i „dużej” rodziny.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail