Aleteia

Jadwiga Smosarska – przedwojenna królowa polskiej sceny, która odrzuciła Hollywood

JADWIGA SMOSARSKA
REPORTER
Udostępnij

„Można pojechać na koniec świata, ale zawsze się tęskni za swoimi korzeniami, wiarą i ojczyzną”.

Królowa serc

Talent i oryginalna uroda aktorki sprawiały, że w różnych przedwojennych konkursach na najlepszą aktorkę Jadwiga Smosarska zdobywała laury i z czasem zaczęło się o niej mówić „Królowa polskiego ekranu”.

Była niezwykła, charyzmatyczna i prawie zawsze uśmiechnięta. Do historii polskiego filmu przeszła z powodu kliku niezapomnianych obrazów, ale też jako pierwsza aktorka, która na srebrnym ekranie zagrała mężczyznę w komedii „Czy Lucyna to dziewczyna?”. Film ten z roku 1934 jest do dzisiaj uważany za artystyczną wizytówkę Jadwigi Smosarskiej.

Fabuła jest nieco skomplikowana, ale widz może ją rozwikłać razem z głównymi bohaterami: w filmie razem z aktorką rewelacyjnie zagrali również kochani przez widzów Eugeniusz Bodo i Mieczysława Ćwiklińska. Tytułowa Lucyna to córka bogatego przemysłowca Pawła Bortnowskiego. Jedynaczka jest przysłowiowym oczkiem w głowie ojca, któremu trudno pogodzić się z tym, że córka nie jest już dzieckiem.

Lucyna powraca ze studiów w Paryżu z inżynierskim dyplomem i wbrew woli ojca chce podjąć pracę, najchętniej w rodzinnej fabryce. Aby stało się to możliwe, Lucyna zaczyna udawać chłopaka o imieniu Julek. I tu zaczynają się perypetie Lucynki vel Julek i zakochanego w dziewczynie Stefana, rewelacyjnie zagranego przez Eugeniusza Bodo. Razem w duecie śpiewają słynny przebój „O’key” skomponowany przez znakomitego kompozytora Henryka Warsa.

Jadwiga Smosarska, „Królowa serc” jak o niej mówili wielbiciele, debiutowała jako nastoletnia uczennica  w amatorskich spektaklach, a oficjalnie mając 18 lat w „Nie-Boskiej komedii” Krasińskiego, w Teatrze Polskim w Warszawie.

Jadwiga w swojej drodze aktorskiej często grała w teatrach, w wielu spektaklach, jednakże tak naprawdę pozostała niezapomniana przez swoje filmowe kreacje. Film niemy i dźwiękowy okazał się najbardziej przyjaznym sposobem na rozwój jej wszechstronnego talentu. Aktorka potrafiła zagrać swoje bohaterki bardzo realistycznie i często z dużą dozą humoru i dystansu.

W filmach śpiewała, tańczyła i grała na pianinie, podkreślając, że jej mama również miała talent muzyczny. Jednym z pierwszych, znaczących filmów, w którym zagrała główna rolę był „Cud nad Wisłą”, przedstawiający dzieje wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku i szczęśliwie zakończonej „bitwą warszawską”. Był to film niemy, zrealizowany rok później: z dwugodzinnego obrazu do dzisiaj, po prawie stu latach, ocalały tylko fragmenty.

 

Dom otwarty dla każdego

Aktorka wystąpiła w prawie 30 polskich filmach, które przyniosły jej wielką popularność: publiczność i krytycy uważali Jadwigę za największą gwiazdę „złotego wieku” polskiego kina, czyli okresu międzywojennego.

Najbardziej znane i lubiane filmy z jej udziałem to: „Trędowata”, „Niewolnica miłości”, „Iwonka”, „Ziemia obiecana”, „Tajemnica starego rodu” czy „Jadzia” – tytuł w nawiązaniu do imienia artystki. Po premierze filmu „Księżna łowicka” w 1932 roku, aktorka otrzymała propozycję pracy w Hollywood, którą stanowczo odrzuciła, ponieważ musiałaby na dłużej wyjechać z Polski i rozstać się ze swoimi bliskimi.

Trzy lata później wyszła za mąż za Zygmunta Protasiewicza, który nie był związany z jej artystycznym środowiskiem, ale był cenionym i znanym inżynierem. Mąż dla swej wybranki zaprojektował dom, który wybudował na warszawskim Mokotowie. Kiedy we wrześniu 1939 roku rozpoczęła się wojna, aktorka razem z mężem wyjechała na Litwę, do swojej rodziny, a później, po wielu miesiącach obydwoje dotarli do Stanów Zjednoczonych. Po raz drugi aktorka miała szansę, aby zagrać w amerykańskich filmach, ale i tym razem Smosarska odmówiła, tłumacząc, że woli podjąć się pracy społecznej i pomocy na rzecz lokalnej Polonii.

 

Zwyczajnie Jadzia

Gościnnie wystąpiła w Polskim Teatrze Artystów w Nowym Jorku w komedii „Pierwsze lata” Aleksandra Fredry, grając z powodzeniem postać Julii. Prawie po 10 latach małżonkom udało się, tak jak i na Mokotowie, wybudować swój dom w Middlebury, w stanie Nowy Jork, gdzie mąż aktorki prowadził własną fabrykę. Warto przypomnieć i podkreślić, że ich dom był otwarty dla rodaków, zwłaszcza tych, którzy pragnęli w Stanach Zjednoczonych zacząć nowe życie, nie mając na początku w nikim oparcia. Znaleźli je u Jadwigi i Zygmunta.

Jadwiga wspierała też przez lata materialnie Dom Artysty Weterana w Skolimowie, mając na uwadze to, że znajdują się w nim również jej filmowi partnerzy. „To też nasz dom” – miała odpowiadać Smosarska na pytania, dlaczego finansowała to miejsce nieopodal Warszawy.

Po zakończeniu wojny i otrzymaniu stosownych dokumentów aktorka wraz z mężem przyjeżdżała kilkukrotnie do ojczyzny, aby wreszcie na stałe zamieszkać ponownie w Warszawie, a działo się to na rok przed jej śmiercią, w 1970 roku. „Można pojechać na koniec świata, ale zawsze się tęskni za swoimi korzeniami, wiarą i ojczyzną” – mówiła królowa polskich scen i zwyczajnie – Jadzia Smosarska.