Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Memento mori w sztuce: czaszki, szkielety i gnijące owoce przypominają o marności życia

MEMENTO MORI
Udostępnij

Temat śmierci powracał we wszystkich minionych stuleciach. Przypomnienia o nieuchronności śmierci pozostają także dziś popularnym tematem artystycznym. Znasz je?

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Zaczyna się Wielki Post, myśli katolików zwracają się ku perspektywie śmierci i zmartwychwstania. W przeszłości często o tym przypominano. Najczęstszym tego wyrazem było memento mori, co dosłownie oznacza: „pamiętaj, że umrzesz”. Śmierć była powracającym tematem w każdym minionym stuleciu. W czasach średniowiecza życie było krótsze i często kończyło się w niespodziewany sposób. Memento mori zyskało na popularności podczas renesansu. Wtedy rozpowszechniła się idea osobistego zbawienia. Wcześniej istniało bardziej kolektywne podejście, z licznymi wyobrażeniami Sądu Ostatecznego.

 

Czaszki i szkielety

Zasięg memento mori jest zadziwiający. Najpopularniejszą inspiracją jest czaszka lub cały szkielet. Przybierają formę obrazów, rzeźb, replik większych niż realistyczne czy nawet wystawionych na pokaz prawdziwych ludzkich szczątków.

Moc relikwii zasadza się na tym, że są one czymś więcej niż przypomnieniem życia świętego człowieka, są także esencją fizyczną. Wierni na przestrzeni stuleci wypracowali jednak wygodniejszą formę przypominania o śmierci. Lepiej było mieć inne niż relikwie świętych przedmioty, które były łatwiejsze w transporcie.

 

Nie tylko chrześcijaństwo przypomina o memento mori

Memento mori kojarzy się mocno z chrześcijaństwem, chociaż inne wyznania także podzielają koncepcję przypominania o śmierci. Wystarczy wspomnieć niektóre formy buddyzmu, szczególnie w Tybecie. Memento mori jest popularne w Japonii, gdzie przybiera niekiedy lżejsze, bardziej humorystyczne formy. Radość przemawiająca z przedstawień czaszek jest znakiem beztroskiego podejścia do śmierci, które nie było tak powszechne w chrześcijaństwie.

Być może najlżejszą, a jednocześnie najbardziej skomercjalizowaną wersją chrześcijańskiego memento mori są produkty towarzyszące meksykańskiemu Dniu Zmarłych. Maski i kolorowe szkielety rozprzestrzeniły się na całym świecie. Można je znaleźć w sklepach (jak sklep z pamiątkami w British Museum), a nawet pośród świątecznych ozdób.

 

Najsmutniejsze memento mori z renesansu

Przypominanie o śmierci stało się formą biznesu w epoce renesansu. Malarze umieszczali je na obrazach z serii „Vanitas”. Miały pokazać próżność ludzkiego życia, nie bawić. Były uroczystym przypomnieniem. Posiłki mogły być mniej strawne, jeśli jedzono je pośród ścian ozdobionych malunkami zgniłych owoców, owadów lub czaszek. Dla tych, którzy nie dostrzegali subtelniejszego przesłania, było znacznie więcej – od pełnowymiarowych rzeźb rozkładających się ludzi po różańce z radosną ludzką twarzą z jednej strony i czaszką z drugiej.

Czaszka jest zawsze kluczowym motywem. Oprócz tego, o czym przypomina w oczywisty sposób, przywodzi na myśl ukrzyżowanie Chrystusa. Kalwaria, gdzie to się dokonała, była zwana „Miejscem Czaszki”. Najczęstszym motywem w obrazach była czaszka Adama.

Niektóre chrześcijańskie memento mori, które mogą wydawać się niezbyt poważne, takie jak zegarek Marii Królowej Szkotów, ukryty w srebrnej czaszce, miały wskazywać na upływ czasu i przypominać, że ostatecznością jest śmierć. Jej przyszła wcześniej, niż oczekiwano, wraz z procesem, a następnie ścięciem. Większość dworu Marii stanowili protestanci, a memento mori to jeden z niewielu punktów łączących protestantyzm z chrześcijaństwem. Nawet purytanie z Ameryki nie byli przeciwni przedstawianiu nieuchronności śmierci, pomimo odrzucenia religijnych obrazów.

 

Memento mori dzisiaj

Podziw dla memento mori trwa do dziś. Czaszka nadal pozostaje jednym z ulubionych motywów. Ponoć, po bliskim doświadczeniu śmierci, chętnie zaczął ją przedstawiać na swoich pracach Andy Warhol. Używał jej jako modelu w wielu obrazów, także do napomnień, takich jak to, że „niebo i piekło są o kilka kroków od nas”. Później Damien Hirst stworzył czaszkę wysadzaną diamentami, która przez pewien czas była najdroższym dziełem sztuki na świecie.

Teraz, gdy koreańskie kino jest na topie (z powodu 4 Oscarów dla „Parasite”), warto przypomnieć o koreańskim filmie sprzed dwudziestu lat zatytułowanym… „Memento Mori” właśnie. Nie wyraża idei memento mori jak można oczekiwać, ale warto zobaczyć.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail