Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Styl życia

Pokochaj swoje ciało jak małe dziecko

UŚMIECH

Pamela Lima/Unsplash | CC0

Małgorzata Rybak - publikacja 03.03.20

Bywa jak porzucone niemowlę. Własne ciało. Nie tylko dlatego, że nie otrzymuje akceptacji, rozumianej powierzchownie jako powtarzanie do lustra: „jesteś ładna/przystojny” itp. Zresztą te oceny dokładają tylko ciężaru i oddzielają od ciała jeszcze bardziej. Porzucenie go bywa czymś znacznie głębszym i ma dalekosiężne skutki dla naszego życia, relacji, wewnętrznego dobrostanu. A ciało, jak małe dziecko, nieustannie prosi o przyjęcie.

Dusza, która wyraża się przez ciało

Dla wielu osób wierzących nie jest oczywistym, że ciało to tak samo ważna i uprawniona część jak dusza. Wciąż pokutuje herezja dualizmu gnostyckiego, który przeciwstawiał świat ducha – materii, choć ta idea nie ma nic wspólnego z antropologią chrześcijańską. Według niej stanowimy duchowo-cielesną jedność. W Familiaris Consortio Jan Paweł II pisze, że człowiek to „duch ucieleśniony, czyli dusza, która się wyraża poprzez ciało, i ciało formowane przez nieśmiertelnego ducha”. Jestem więc duszą i ciałem. Jednym i drugim.

Ciało więc nie jest tym, co „mam”. Gdyby było tylko jedną z rzeczy, które posiadam, mogłabym go używać albo o nim zapomnieć. Z myślenia o ciele jako o czymś, co się ma, biorą się teksty typu: „na coś trzeba umrzeć”, „to moja sprawa, co robię z własnym ciałem”. Przypomina mi to usłyszane kiedyś porównanie, że to podobne do sytuacji, gdy do domu przychodzi policja z interwencją, bo dzieci płaczą – na co stojąca w drzwiach matka odpowiada: „to moje dziecko i mogę z nim zrobić, co chcę”. A przecież jednak nie. Ludzie krzywdzą dzieci, ale z tego nie wynika nic poza cierpieniem.

Oddzielenie

Rodzimy się pełni kontaktu z własnym ciałem. Niemowlęta wiedzą, że chcą spać, czują głód albo potrzebują przytulenia. Potem bywa, że oduczamy się czucia go jako ważnej części siebie. Prowadzi do tego naruszanie cielesnych granic, gdy jesteśmy dziećmi – i nie chodzi tylko o molestowanie albo przemoc; podobnie działają także inne gesty. Wciskanie jedzenia na siłę, przegrzewanie, zakaz wyrażania się przez ruch, kary cielesne, zakaz płaczu i śmiechu. Oddzielamy się od własnego ciała po to, by się dostosować i po to, by nie czuć bólu. Stopniowo staje się ono nieważne.

To oddzielenie biegnie jak spękanie przez nasze życie i relacje. Dorosły człowiek nie wie, że jest przemęczony, niewyspany czy wyczerpany stresem – zamiast tego może sądzić, że jest „niewystarczająco skuteczny”, „bezproduktywny”, „nie nadąża”. Nie słysząc sygnałów płynących z ciała, podejmujemy wiele decyzji wbrew sobie. W tym rozłączeniu od ważnej części siebie możemy być jak auto, w którym ściskamy ze wszystkich sił kierownicę, nie widząc, że nie jedzie z nami silnik.

Jak się czuje twoje ciało?

A tymczasem – porzucone ciało czeka, by się nim zaopiekować jak małym dzieckiem. Zobaczyć, że istnieje. Przyjąć je do swojego życia z całą jego kruchością i bezradnością. Z tego punktu można zaczynać uczyć się go na nowo. Sprawdzać, jak się czuje. Gdzie są miejsca przeorane bólem, które do tej pory ignorowaliśmy, niezdolni tego bólu dostrzec czy zrozumieć jego znaczenia.

Ciało komunikuje kluczowe dla nas rzeczy. Czego mamy za dużo, a czego za mało. Pokazuje nasze granice także z prostotą dziecka. Jeśli doba ma 24 godziny, z czego ciało prosi o 8 godzin snu i 2 godziny bez napięcia i działania, to nasza dniówka nie może się składać z planu na 36 godzin pracy. Ciało mówi także o sytuacjach, które nam nie służą – manifestuje nasze najgłębsze wartości, gdy trzęsiemy się ze złości albo mdli nas z odrazy. I jeśli dobrze je słyszymy, to żaden sprzedawca szczęścia w zamian za haracz z naszej integralności nie wciśnie nam ani odkurzacza, ani złego układu, ani pracy, która nas wykończy psychicznie i fizycznie.

Opiekowanie się ciałem to dawanie mu rzeczy, które potrzebuje. Na przykład wygadania się, gdy jest trudno, zamiast czterech batonów. Można pytać, czego ono potrzebuje, a chętnie o tym opowie. Może ruchu, może powietrza, może takich dni, gdy nic się nie dzieje. Luzu i kontaktu z naturą. Może snu, a może uścisku dłoni drugiego człowieka. Łez, ciepła, pożywnego posiłku. Nade wszystko potrzebuje być słyszane. I byśmy je kochali.


SMOKED MACKEREL

Czytaj także:
Post dobrze wpływa na zdrowie. Znasz wszystkie korzyści?


KOBIETA

Czytaj także:
Odbuduj w sobie kochającą matkę. Dlaczego to takie ważne?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
akceptacjaciało
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail