Aleteia

„Tato, wierzę, że Bóg w niebie powierzył ci najpiękniejszą z ról”. Pogrzeb Pawła Królikowskiego

POGRZEB, PAWEŁ KRÓLIKOWSKI
Udostępnij

– Tato, zawsze potrafiłeś obrócić w żart każdą sprawę, w końcu urodziłeś się w prima aprilis. Może wkrótce się spotkamy – w końcu w Polsce jest koronawirus… Ale tak jak uczyła nas mama – myjemy rączki! Możesz spać spokojnie. Kochamy cię, tato.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

W czwartek, 5 marca, w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia N.M.P i św. Józefa Oblubieńca przy ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie odbył się pogrzeb Pawła Królikowskiego. Aktora żegnała rodzina, przyjaciela ze świata mediów, wierni fani jego ekranowych ról oraz licznie zgromadzeni księża, sprawujący mszę świętą pogrzebową. Uroczystościom przewodniczył kardynał Kazimierz Nycz.

Na początku mszy świętej zmarły aktor został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, który przyjęła jego żona z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Przemówienie pożegnalne w imieniu władz wygłosił wicepremier Piotr Gliński.

 

Nauczyłeś nas uśmiechać się do świata

Po zakończonej mszy świętej aktora pożegnała rodzina. Najpierw przemówienie wygłosił najstarszy syn Antek:

Tato, wiem, że patrzysz na nas z góry. Wierzę, że Pan Bóg powierzył ci tam najpiękniejszą z ról. Dziękuje ci w imieniu kochającej żony Gosi i dzieci twoich małych Królików za wszystko. Za to, że nauczyłeś nas uśmiechać się do świata i do ludzi, pokazałeś, jaki piękny potrafi być tan świat i że warto być jego dobrą częścią. Nie było dla ciebie rzeczy niemożliwych. Każdego dnia przypominałeś, żeby chciało nam się chcieć i udowadniałeś, że chcieć to móc. Dziękuje w imieniu twoich rodziców dziadka Janka i Jadzi, że dałeś im wiele powodów do dumy.

Na koniec Antek Królikowski nawiązał do daty urodzin swojego ojca, który przyszedł na świat w prima aprilis i zdobył się na żart:

Tato, zawsze potrafiłeś obrócić w żart każdą sprawę, w końcu urodziłeś się w prima aprilis. Może wkrótce się spotkamy – w końcu w Polsce jest koronawirus… Ale tak jak uczyła nas mama – myjemy rączki! Możesz spać spokojnie. Kochamy cię, tato

Pawła Królikowskiego żegnał również jego brat Rafał, który sam też jest aktorem.

Nie umiem się z tobą pożegnać. To najtrudniejsza rola. Całe swoje życie miałem starszego brata. Mogłem podkraść ci papierosa, posłuchać Niemena. Przecierałeś szlaki, pokazałeś mi, jak tworzyć rodzinę, dom. Zawsze mogłem zadzwonić, zapytać jaki kupić samochód, znałeś się na tym. (…) Zawsze umiałeś dostrzec we wszystkim coś szczególnego. Cześć kochany bracie. Jak zwykle poszedłeś inną zaskakującą drogą.

Aktor spoczął na Wojskowych Powązkach.

Źródło: se.pl