Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/07/2021 |
Św. Marty
home iconStyl życia
line break icon

Czy okłamywanie dzieci jest w porządku?

ROZMOWA Z DZIECKIEM

didesign021 | Shutterstock

Michael Rennier - 09.03.20

W rodzicielstwie pojawia się mnóstwo okazji do minięcia się z prawdą. Jednak zanim to zrobicie, rozważcie poniższe kwestie.

Przez lata zgromadziłem całe mnóstwo rysunków wykonanych przez moje dzieci. Niektóre są jedynie bazgrołami, inne w bardziej udany sposób przedstawiają naszą rodzinę. Ich częstą tematyką są także jednorożce oraz zachody słońca. Tak jak do wszystkich innych rzeczy, które robią moje dzieci, podchodzę do ich rysunków poważnie.

Po pierwsze dlatego, że obrazują cenne momenty z ich życia, które chcę zapamiętać. Po drugie – ponieważ miłość, z jaką je tworzą i prezentują, jest prawdziwa. Te rysunki mają zatem rzeczywistą wartość. Ale czy to znaczy, że są dobre? Czy mogłyby trafić do muzeum? Czy w chociaż najmniejszej mierze wskazują na to, że moja córka, kiedy dorośnie, stanie się sławną artystką? Zapewne nie.

Oto pytanie, nad którym głowi się wielu rodziców: jak okazać zachętę naszym dzieciom i docenić ich pracę bez uciekania się do kłamstw? Ostatnią rzeczą, jakiej bym chciał, to rozpływać się nad tymi „arcydziełami” i karmić moje dzieci iluzjami. Dlatego jedynie doceniam ich ciężką pracę, dziękuję za podarunek i mówię, jak bardzo mi się podoba. Wszystko zgodnie z prawdą. Ale nigdy nie wprowadzam ich w błąd.

Wiem, że część rodziców nie zgodzi się ze mną i uzna, że białe kłamstwa w tak błahej sprawie jak rysunek nie mogą wyrządzić dużej szkody. Niektórzy oszukują swoje dzieci w dobrej intencji. Kłamstwa mogą ustrzec nasze maluchy przed chaosem i złem, jakie niesie świat. Chcemy ochronić ich niewinność, zanim będą musiały mierzyć się z rzeczywistością choroby, śmierci, przemocy czy rozwodu.

Z tych samych pobudek niektórzy rodzice przedstawiają swoim dzieciom świat w magiczny sposób i pozwalają im wierzyć w Mikołaja, zębową wróżkę czy zająca wielkanocnego. Zdarzają się także momenty, w których dzieci doprowadzają nas do szaleństwa i po prostu łatwiej jest nam skłamać. Na przykład: „jak nie umyjesz zębów, to ci wypadną”, „nie obejrzysz teraz bajki, bo telewizor jest popsuty” albo „nie możemy iść do parku, bo jest dzisiaj zamknięty”.

Nie chcę się wywyższać ani też kogokolwiek oceniać. Sam mam mnóstwo wad jako ojciec. Jednak jednej decyzji trzymam się niezmiennie: nigdy nie skłamię moim dzieciom z żadnego powodu. Oto dlaczego:

Zaczną okłamywać ciebie

Badania wskazują na trwałe negatywne skutki, jakie wywierają na dzieci kłamstwa ich rodziców. Kontrolowanie zachowania dzieci poprzez mówienie nieprawdy nie będzie działać wiecznie. W końcu dzieci zrozumieją, że nimi manipulujemy. Nawet pozornie niewinne kłamstwa jak to o istnieniu Mikołaja powodują w nich prawdziwy emocjonalny zamęt.

Kiedy dowiedzą się prawdy, poczują się zdradzone i zawstydzone. Jeżeli sami dajemy przykład, że w pewnych sytuacjach warto jest skłamać, żeby uprościć sobie życie, nasze dzieci na pewno wezmą tę naukę do serca i zaczną według niej postępować. Z pewnością zaczną oszukiwać rodziców, nauczycieli i inne osoby, jeśli zajdzie taka potrzeba. I zapewne będą to robić w jak najlepszych intencjach.

Utrata zaufania

Chcę, żeby moje dzieci mogły wierzyć w każde moje słowo. Bardzo szybko nauczyłem się, że nie mogę straszyć ich nieprzyjemnymi konsekwencjami, których nie zamierzam wyciągnąć. Nie mogę kłamać, żeby wzbudzić posłuszeństwo. Nie mogę powiedzieć dziecku, że zostawię je gdzieś samo, jeśli nie włoży butów. Nigdy bym tego nie zrobił i w końcu się o tym przekonają. Przekonają się też, że ich rysunki nie są zbyt ładne. Nauczyłem się także, że jeśli postanowię zawsze mówić prawdę, niezależnie od okoliczności, moje dzieci będą mi ufać bez wahania i nie będę musiał uciekać się do gróźb.

Droga na skróty nie prowadzi do dojrzałości

Łatwo jest nam kłamać, żeby ochronić nasze dzieci przed złem, żeby wzmacniać w nich poczucie wartości, albo żeby powstrzymać lawinę trudnych pytań. Jednak wypowiadane przez nas półprawdy opóźniają proces dojrzewania naszych pociech. Droga na skróty nigdy nie przynosi dobrych owoców. Prawdomówność jest zawsze najlepszym wyborem, ponieważ stymuluje rozwój wewnętrzny naszych dzieci, nawet jeśli szczera odpowiedź na zadane przez nie pytanie prowadzi do długiej i trudnej rozmowy.

To, co robimy jest ważniejsze od naszych intencji

Nierzadko usprawiedliwiamy swoje złe zachowanie tym, że mieliśmy dobre intencje. Oczywiście uznajemy, że w większości przypadków kłamstwo jest czymś złym, jednak czasem tłumaczymy je naszymi dobrymi intencjami. Dzieci szybko to wyłapują i utwierdzają się w przekonaniu, że intencje są ważniejsze niż nasze postępowanie. To już prosta droga do życia pełnego wymówek oraz unikania odpowiedzialności. A przecież koniec końców intencje są najbardziej istotne. Najważniejsze jest to, co robimy i to, czy można obdarzyć nas zaufaniem.

Konkluzja jest bardzo prosta: jeżeli oszukujemy nasze dzieci w małych sprawach, być może uda nam się wybrnąć z pojedynczych trudności, ale prędzej czy później możemy spodziewać się czegoś o wiele bardziej poważnego: problemu z zaufaniem i odpowiedzialnością. Szczerość zawsze popłaca. Skorzystacie na niej zarówno wy, jak i wasze dzieci.


DZIEWCZYNKA RYSUJE

Czytaj także:
Dlaczego pojęcie „grzeczne dziecko” nie wspiera wychowania?


Parents - Child - Education - Argument

Czytaj także:
Co robić, kiedy kwestie wychowania dzieci dzielą małżonków?

Tags:
dziecirelacjewychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
3
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
4
ŻAŁOBA
Katolicka Agencja Informacyjna
Straciła syna i napisała papieżowi o buncie n...
5
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
„Nic tak nie gniewa Boga”. Od takich drobiazg...
6
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 27 lipca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail